Myśli / 2010

  • Opublikowano:

    2010-02-13
  • Odsłon:

    300

Walentynkowo z Walentym i Walentynką o walentynkach…

Piękno ma swoje miejsce w  oku, miłość w  sercu.  Jedno i drugie uzupełnia się . Wspaniałe dzieła powstają zazwyczaj od  zauroczenia serca i zachwytu spojrzenia. Miłość jest wielka, ale coraz bardziej się ją spłyca niepotrzebnym rozgłosem, zakupami i reklamą. Walentynki to głównie komercja – serduszka,  buziaczki, misiaczki, kwiatki.  Młodzież szkolna wzajemnie obdarowuje się upominkami.   W jakiś sposób wymusza się kupowanie nieprzydatnych miłosnych gadżetów. A miłość ? Co z nią na co dzień?  Prawdziwa miłość nie potrzebuje upominków ani zbytecznych słów tylko czynów. Miło jednak jest, jeśli wyraża się ją na dziesiątki sposobów. Utarło się, nie wiadomo dlaczego, że najpiękniej miłość wyrażają poeci. „Mów szeptem , jeśli mówisz o miłości” – uważał Wiliam Szekspir.  Czy tylko poeci wyrażają miłość słowami? Najpiękniej mówią o niej zakochani.  Z reguły każdy zakochany mimo woli staje się poetą .  Ileż to pięknych powstało wierszy miłosnych z pierwszego zakochania jak cennej oliwy z pierwszego toczenia?  Zapewne pamiętacie, jak bajkowa Szeherezada swoją przemyślnością, wdziękiem    i sprytem sprawiła,  że jej okrutny małżonek stał się kochającym mężem i zwykłym człowiekiem, bo miłość  to ma do siebie, że jest ponad wszystko i zło zamienia w dobro? Choćby dlatego warto kochać i być kochanym. Kto bardziej kocha – mężczyzna czy kobieta? Trudno na to pytanie odpowiedzieć . Jedno jest pewne  - każde z nich kocha inaczej i czego innego oczekuje. W pewnych momentach są to dwie nakładające się na siebie miłości, pragnące tego samego – wzajemnego oddania i czułości. A czułość wyrażana jest wszystkim – przytuleniem, troską, emanacją ciepła, dobrym słowem, dbałością , obdarowywaniem się wszystkim tym, co najpiękniejsze, także upominkami i wyszukanymi niespodziankami. Nie muszą to być drogocenne prezenty. Czym są dowody pamięci ? Niczym innym, jak świadectwem tego, co w nas najpiękniejsze.  Ważny też jest w tym wszystkim impuls chwili – zachwyt i nastrój, który pozwala na to, by co nieuchwytne stało się realne. Otwarte okno, w którym  lekki zefirek kołysze tiulową firanką, wybrana , dyskretna muzyka i płomienie świec. W takim klimacie uczucie, powszechnie nazywane miłością, nabiera rumieńców zadowolenia…  By złapać tę niepowtarzalną chwilę, trzeba czasem za nią iść milowymi krokami –

"Idę do ciebie
poprzez biel zimy
pozostawiając ślady za sobą
przebytej drogi
lekko przeskakuję
zamarznięte strumyki
pokonuję wysokie zaspy
aby być przy Tobie.”

Wiersz ten „wygrzebałam” kiedyś w sieci.  Nie pamiętam, czy nie było nazwiska autora, czy nie zapisałam…Spodobały mi się te słowa, teraz powołuję się na nie, bo miłość to także droga. Droga do szczęścia albo do zguby. Znacie Szeherezadę… Pamiętacie, jak mozolnie docierała do serca swego okrutnego małżonka? Każdą swą opowieść urywała w najbardziej niespodziewanym momencie. Sułtan , który po nocy poślubnej, o wschodzie słońca zabijał swoje małżonki, zasłuchany w opowieści Szeherezady, ciekawy dalszego ciągu, przekładał swój zamiar na później. W ten sposób udało się jej opowiedzieć 1001 baśni. Szachrijar zrezygnował ze swego haniebnego zamysłu, stał się nowym człowiekiem. Zakochał się w żonie i darował jej życie. Miłość wymaga poświęceń. „Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie.” (Antonie de Saint – Exupery). Walentynki zaczęły być tradycją. Nie jest to nasz rodzimy zwyczaj. Wywodzą się z kultury anglosaskiej, a nawet możliwe jest to, że mają swe źródło w starożytnym Rzymie. Kojarzą się z nim pogańskie, odbywające się 15 lutego Luperkalia, ku czci bóstwa płodności – Fauna , a także odnoszące się do   kultu Junony, opiekunki kobiet i małżeństw. W tym dniu młodzi mężczyźni losowali panny, które na czas uroczystości zostawały ich partnerkami.Walentynki obchodzone są w dniu św. Walentego, który jako lekarz  i kapłan niósł pomoc chorym  na epilepsję. Ten wyraz miłości przypieczętowany był czynem. Niech nasze miłości takie właśnie będą a nie, malowanymi pod dyktando koszykami z przemijającymi niespodziankami.

Vincent van Gogh obciął ucho w darze dla kobiety. Czy ją kochał? Czy to była tylko fanaberia, o tym on sam wie. Nie obcinajmy uszu, kochajmy dla samego kochania – „Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.” (Paulo Coelho) … A może jednak w dniu św. Walentego warto obdarować się serduszkiem choćby czekoladowym?

Krystyna Jadamska - Rozkrut 2010.02.14