Polska sztuka / Poezja / Dwudziestolecie

  • Opublikowano:

    2009-07-08
  • Odsłon:

    604

Przedstawiciel trzech epok - Leopold Staff

Urodził się 14 listopada 1878 roku we Lwowie. Był synem lwowskiego cukiernika. Gimnazjum Klasyczne nr V ukończył we Lwowie, a w latach 1897–1901 studiował na Uniwersytecie Lwowskim, początkowo prawo, potem filozofię i romanistykę.

Był osobą skłonną do refleksji, z wielką pogodą i ciepłem patrzącą na świat. Piękno i bogactwo, które życie przed nim odkrywało, przekładał na język poetycki. Dla niego wszystko było godne poezji, godne pochwały i aprobaty zarówno doczesność, jak i wieczność; praca i odpoczynek; sztuka i codzienność; ludzie, zwierzęta, przyroda, stąd też rozpiętość tematyczna jego wierszy. Bliscy opisują go jako samotnika i towarzysko nieśmiałego chłopca. Mimo to, w latach 1898-1899 objął stanowisko redaktora naczelnego studenckiego pisma "Młodość". W tym czasie zetknął się ze współczesną literaturą europejską i z zapałem studiował pisma Fryderyka Nietzschego, co odegrało znaczącą rolę na kształtowaniu się postawy początkującego poety. Pierwsze publikacje wierszy miały miejsce w dodatku literackim do "Kuriera Lwowskiego", w akademickiej "Tece" i w krakowskiej "Krytyce". Od tego momentu zwrócił na siebie uwagę i był zapraszany na spotkania elity literackiej ówczesnego Lwowa. Swoją edukację pogłębiał poprzez liczne wyjazdy do Włoch i prawie roczny pobyt w Paryżu. Pierwszy tom jego poezji "Sny o potędze", który został wydany w roku 1901, od razu znalazł przychylną opinię i Staff zajął miejsce wśród najwybitniejszych liryków XX wieku. Właściwie od samego początku był mistrzem dla polskich literatów – Bruno Jasieński w słynnym wierszu „But w butonierce” wspominał Leopolda Staffa.

Oprócz twórczości lirycznej Staff tworzył również dramaty, zwłaszcza we wczesnej fazie twórczości. W kwietniu 1904 odbyła się premiera "Skarbu". Jednak ten dramat (ani żadne kolejne napisane po nim) nie spotkały się z aplauzem ani widzów, ani krytyków. Nie sprawdził się jako twórca sztuk teatralnych, ale jako tłumacz okazał się wspaniały. Leopold Staff tłumaczył z literatury greckiej, łacińskiej, włoskiej, francuskiej, niemieckiej i orientalnych. Podczas tłumaczenia kierowały nim bardzo przyziemne cele - zarobkowe, ale to wcale nie umniejsza wartości jego przekładów.

Poeta Staff nigdy nie angażował się w sprawy społeczne, narodowe czy polityczne - traktował je z dużym dystansem. Wybuch I wojny i jej przebieg były dla niego katastrofą moralną i kulturową. Był przerażony jej brutalnością, bratobójczą walką Polaków, którzy usieli niejednokrotnie stawać po przeciwnych stronach okopów. Wojenne losy zagnały go do dalekiego Charkowa. Droga powrotna z Rosji zawiodła go już nie do rodzinnego Lwowa, ale do Warszawy, gdzie szybko się zadomowił i pozostał do końca życia. Po wojnie Staff dla nowego pokolenia stał się znów mistrzem. To do niego zwracali się młodzi literaci z prośbą o ocenę swoich prób literackich. Życzliwy dla wszystkich Staff nie zostawił żadnego listu bez odpowiedzi. W 1927 roku otrzymał Państwową Nagrodę Literacką za tom "Ucho igielne", a w latach 1922 - 1939 uczestniczył w pracach Polskiej Akademii Literatury. Liczne wyróżnienia literackie przyznały mu również miasta Lwów, Łódź, Kraków. W swoich lirykach, które powstały w tym czasie, wiele miejsca poświęca wsi, chłopskiej pracy, a w tomiku "Ucho igielne" znalazły się wiersze o poszukiwaniu i znajdywaniu Boga. W roku 1932 wyszedł tomik poezji "Wysokie drzewa", a w roku 1936 "Barwa miodu". Oba zostały uzyskały mianem "najpiękniejszych opisów piękności świata w liryce polskiej".

Lata drugiej wojny światowej przeżył w Warszawie. Mimo, że była to raczej wegetacja na skraju ubóstwa, poeta włączył się w podziemne życie kulturalne stolicy. Brał udział w tajnych kompletach, spotkaniach literackich, pisał wiersze i tłumaczenia. W tym okresie dostawał zasiłki od Uniwersytetu Warszawskiego i Delegatury Rządu, co pozwoliło mu przeżyć. W czasie powstania mieszkanie poety zostało doszczętnie spalone. Wśród zniszczonych rękopisów był zarys monografii o Janie Kasprowiczu przygotowywanej przez wiele lat oraz dziennik osobisty prowadzony od czasów lwowskich. W późniejszym czasie trafił do obozu w Pruszkowie, a wyładowany przez Niemców z kolejnego transportu w Starachowicach, znalazł schronienie w tutejszej parafii. Następnie dotarł do Krakowa, a stąd do Pławowic do Morstianów, u których nieraz gościł przed wojną na słynnych zjazdach poetów. Po powrocie do Warszawy otrzymał nagrodę Pen - Clubu za swoje przekłady, a w roku 1949 Uniwersytet Jagielloński nadał poecie doktorat honoris causa. Był pełen sił twórczych - jego nowe wiersze spotkały się z zachwytem krytyków i wielbicieli poety.

Zmarł niespodziewanie - podczas wypoczynkowego pobytu na plebanii u ks. K. Boratyńskiego w Skarżysku - Kamiennej. Bez wątpienia Leopold Staff wpisał się na trwałe na karty historii polskiej literatury. Rozpoczął swoją działalność literacką w dobie rozkwitu Młodej Polski, patronował liryce dwudziestolecia międzywojennego, a i po wojnie należał do czołówki poetyckiej. Stąd nazwano go poetą "trzech pokoleń".


Jolanta Nowaczyk, 7 lipca 2009