Polska sztuka / Malarstwo / Dwudziestolecie

  • Opublikowano:

    2010-05-17
  • Odsłon:

    1113

Nieposkromiony żywioł folkloru w twórczości Zofii Stryjeńskiej.   

Myślenie o Zofii Stryjeńskiej jedynie w kategorii malarki jest jednoznaczne z niepełnym uznaniem jej zasług na polu sztuki. Ta wszechstronnie utalentowana artystka angażowała się bowiem również w pisanie bajek, tworzenie scenografii teatralnych i ilustracji książkowych oraz projektowanie kostiumów i zabawek. Jej dzieła znacząco wpłynęły na zupełnie nowe pojmowanie estetyki przez wielu artystów dwudziestolecia międzywojennego. Dzisiaj jej bogata twórczość jest znana głównie z pocztówek, plansz i talerzy przedstawiających roztańczone pary w ludowych strojach.

Zofia Stryjeńska przyszła na świat w Krakowie w 1891 roku. Jej ojciec – prezes Izby Handlowej i właściciel sklepu z rękawiczkami – jako pierwszy odkrył talent dziewczynki. W trosce o artystyczny rozwój Zofii starał się pobudzać jej wyobraźnię prosząc o portrety ludzi mijanych na targu oraz klientek butiku. Gdy malarka dorosła nawiązała współpracę z Głosem Ludu oraz Rolą i zaczęła czerpać pierwsze profity ze swojej twórczości.

Pierwszym nauczycielem Zofii Stryjeńskiej był Leonard Stroynowski. Od 1909 roku młoda artystka kontynuowała pracę nad malarskim warsztatem w prywatnej Szkole Sztuk Pięknych dla Kobiet Marii Niedzielskiej w Krakowie. Zdobyte w ten sposób wykształcenie nie zadowoliło ambitnej artystki, która pragnęła rozwijać swój talent pod okiem najwybitniejszych pedagogów. Na drodze do realizacji jej planów stanęła ówczesna obyczajowość oraz regulaminy wyższych uczelni zakazujące studiowania kobietom. Chęć doskonalenia warsztatu była jednak tak duża, że artystka postanowiła spełnić swoje marzenie bez względu na powszechnie uznane normy.

W 1911 Zofia Stryjeńska wyruszyła do Monachium, by rozpocząć studia w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. Aby móc uczęszczać na zajęcia w słynącej z wysokiego poziomu nauczania uczelni musiała ściąć włosy, nosić męski strój oraz występować pod przybranym nazwiskiem. Po roku nauki koledzy artystki odkryli jej tajemnicę i zagrozili ujawnieniem sekretu. Stryjeńska była zmuszona przerwać studia i uciekać z Monachium.

4 listopada 1916 roku Zofia poślubiła Karola Stryjeńskiego. Dzięki niemu artystka poznała najwybitniejszych przedstawicieli swojej epoki – Witkacego, Żeromskiego, Reymonta, Skoczylasa i Kunę, a także poetów skupionych wokół Skamandra. Początkowo Karol Stryjeński, zafascynowany twórczością swojej żony, wspierał ją w dążeniach artystycznych, a także wydawał jej prace.

Z czasem jednak coraz bardziej zniechęcał się do Zofii nie mogąc zaakceptować jej odmiennego temperamentu i samotniczej natury. Jego negatywne nastawienie osiągnęło najwyższy stopień w 1927 roku, gdy Stryjeński wykorzystał swoje koneksje i pod pretekstem zaproszenia żony do teatru kazał taksówkarzowi zawieźć ją do zakładu psychiatrycznego. Dzięki pomocy rodziny artystce udało się opuścić szpital, a sprawa trafiła do sądu, który orzekł, że uwięzienie Zofii w zakładzie było bezprawne. Pomimo pozytywnego wyroku za Stryjeńską już zawsze ciągnęła się fama, że artystka cierpi na chorobę psychiczną. Zdarzenia z 1911 roku podzieliły również grono zaprzyjaźnionych twórców, którzy w większości opowiedzieli się po stronie udzielającego się towarzysko Karola.

Malarka rozwiodła się z mężem i w 1929 roku związała się z aktorem – Arturem Sochą. To małżeństwo również nie było udane, a artystka do końca życia nie odnalazła spełnienia w życiu prywatnym.

Sukcesy artystyczne wynagrodziły Zofii Stryjeńskiej osobiste niepowodzenia. Barwny świat obrazów był dla niej miejscem ucieczki przed problemami życia codziennego, a wizerunki pastuszków przygrywających radośnie swoim wybrankom projekcją idealnego związku uczuciowego.

Jej energetyczne dzieła przyciągają wzrok bogactwem kolorów, których zestawienia niejednokrotnie były wzorowane na owocach twórczości artystów ludowych. Inspiracja folklorem przejawiała się w jej obrazach wszechobecną radością, wynikającą z prostego życia oraz nieustannego obcowania z naturą hożych dziewcząt i złotowłosych chłopców. Niezwykle sugestywnemu przedstawianiu postaci w ruchu towarzyszy różnorodność dekoracyjnych szczegółów, które nadają ludowym obrzędom wymiar baśniowych rytuałów. Swym magicznym pędzlem zamieniała Stryjeńska zaloty, harce przy ognisku, wicie wianków czy scenkę rozmowy przy studni w eksplodujące feerią nasyconych barw, fantastyczne widowiska. W twórczości księżniczki malarstwa polskiego widoczne inspiracje sztuką ludową szły często w parze z subtelnym stylizowaniem obrazów na dzieła kubistów oraz twórców art deco. W ten sposób Stryjeńska prezentowała nie tylko obrzędy i scenki z życia mieszkańców wsi, lecz również bohaterów baśni, wizerunki królów oraz prasłowiańskie bóstwa.

W 1922 roku malarka przystąpiła do grona twórców skupionych wokół Stowarzyszenia Artystów Polskich Rytm . Przynależność do tego ugrupowania umożliwiła jej kontakt z innymi artystami, których wyróżniało twórcze podejście do sztuki ludowej. Ich dzieła charakteryzowały się między innymi geometryzacją motywów oraz uproszczeniem form. Zofia Stryjeńska wielokrotnie wystawiała swoje prace wraz z dziełami artystów z Rytmu . Krytycy sztuki szybko okrzyknęli ją najwybitniejszą przedstawicielką ugrupowania, które odegrało znaczącą rolę w kształtowaniu stylu dekoracyjnego w epoce dwudziestolecia międzywojennego.

Przełomowym wydarzeniem w karierze artystycznej Zofii Stryjeńskiej była Międzynarodowa Wystawa Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu w 1925. Malarka, jako jedna z członków grupy Rytm , wystawiła wtedy słynny Rok obrzędowy w Polsce . Na sześciu ogromnych płaszczyznach przedstawiła rodzime zwyczaje ludowe w formie kalendarza – każdy wielobarwny obraz symbolizował dwa kolejne miesiące. Pośród licznych dekoracji można dostrzec sylwetki wiejskich grajków i tancerzy, a także prostych ludzi wykonujących właściwe dla danej pory roku zajęcia lub świętujących Wielkanoc. Dzieło Zofii Stryjeńskiej wzbudziło zachwyt krytyków oraz publiczności, a artystce przyznano 4 Grand Prix – w działach dekoracji architektonicznej, plakatu, ilustracji książkowej i tkaniny, a także wyróżnienie w dziale zabawkarskim. Za niekwestionowany sukces odznaczono ją również Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej.

Zofia Stryjeńska wielokrotnie prezentowała swoje prace na wystawach zbiorowych i indywidualnych. Jej obrazy wystawiano między innymi w Paryżu, Londynie, Wiedniu, Amsterdamie, Pradze, Florencji, Sztokholmie i Wenecji. Za swą działalność artystyczną otrzymała także szereg prestiżowych nagród, wśród których znalazł się złoty medal na XVIII Biennale w Wenecji.

Jej prace były wielokrotnie publikowane w formie albumów oraz pocztówek. Wydano między innymi słynne Tańce polskie , Piastów (z kontrowersyjnym wizerunkiem Kazimierza Wielkiego z papierosem), Obrzędy polskie oraz Paschę. Pieśń o Zmartwychwstaniu Pańskim . Artystka wykonała również szereg ilustracji do Sielanek Szymonowica, Trenów Kochanowskiego, Rymów dziecięcych Iłłakowiczówny, a także dzieł Krasickiego i Tetmajera.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że Zofia Stryjeńska ma na swoim koncie także projekt oraz wykonanie polichromii kamienic na Rynku Starego Miasta w Warszawie. Artystka stworzyła też dekorację sali w cukierni Wedla oraz uczestniczyła w ozdabianiu wnętrz statków pasażerskich - Batorego i Piłsudskiego .

Zofia Stryjeńska zmarła w Genewie w 1976 roku. Pomimo wielu sukcesów oraz imponującego dorobku twórczego artystka spędziła ostatnie lata życia w biedzie, z dala od kraju, którego folklor był dla niej niewyczerpanym źródłem inspiracji. W tym samym czasie w Polsce bezprawnie sprzedawano pocztówki, znaczki, bombonierki i talerze z reprodukcjami jej obrazów nie wypłacając przy tym artystce żadnych honorariów.

Bibliografia:
P. Łopuszański, Blask i nędza życia Zofii Stryjeńskiej. [w:] Podkowiański Magazyn Kulturalny , nr 44, r 2004.
A. Kwiatkowska, Księżniczka malarstwa polskiego. Przewodnik dla dzieci po wystawie Zofii Stryjeńskiej. , Kraków 2008.

Nina Kinitz 23 kwietnia 2010