Polska sztuka / Proza / Współczesność powoj.

  • Opublikowano:

    2010-03-02
  • Odsłon:

    484

LEPSZA NIŻ SEKS

Na dźwięk słowa „lektura” większość uczniów dostaje gęsiej skórki. Opisy przyrody w „Nad Niemnem” mogą posłużyć za doskonały środek nasenny, zaś „Antygona” dotyczy czasów tak odległych, że nie mamy ochoty przeczytać nic poza tytułem. Młodzi ludzie z warszawskiego stowarzyszenia MłodaRP postanowili przewietrzyć kanon. Zabiegają o dodanie do rejestru obowiązkowych lektur utworu Marka Hłaski „Piękni, dwudziestoletni”.

Kim jest Marek H.?

Nazywany polskim Jamesem Deanem Marek Hłasko przyszedł na świat w 1934 roku w Warszawie. Skomplikowane dzieciństwo, rozwód rodziców, II wojna światowa – to kształtowało trudny charakter pisarza. Swoją edukację zakończył na podstawówce! Próbował co prawda sił w kilku szkołach średnich, ale został z nich usunięty za „notoryczne lekceważenie przepisów szkolnych, wykroczenia natury karnej oraz za wywieranie demoralizującego wpływu na kolegów” – jak napisał biograf Hłaski. Rozpoczął pracę jako kierowca ciężarówki i jednocześnie zaczął pisać. Szybko sięgnął szczytu. W latach 50. był drukowany, otrzymał stypendium, na podstawie jego książek nakręcono kilka filmów. Okrzyknięto go najzdolniejszym pisarzem młodego pokolenia. Wszystko zmieniło się w 1958 roku, kiedy Hłasko wyjechał do Paryża. Po tym jak opublikował swój utwór w zakazanej w PRL paryskiej „Kulturze”, komunistyczna propaganda przylepiła mu łatkę szpiega i zdrajcy, uniemożliwiając powrót do kraju. Zmarł w wieku 35 lat wskutek przedawkowania leków zmieszanych z alkoholem.

Kim są „Piękni, dwudziestoletni”?

– To oryginalna forma autobiografii z bardzo mocnym akcentem fabularyzowanym. Sporo można dowiedzieć się o życiu w PRL-u – o tamtych realiach i ludziach, mamy wątek emigranta politycznego, jakim stał się Hłasko. To opowieść, w której jest sporo naturalizmu, brutalności, ale i humoru, uniwersalnych wartości i ważnego przekazu. A wszystko opisane stylem, który nazwałbym normalnym, bez nadęcia. Hłasko umiał pisać bez żenady o tym co ważne; pisał o rzeczywistości ostro, ale i z pewnym dystansem – opowiada z pasją szef MłodejRP Marcin Żukowski, jeden z inicjatorów wpisania utworu na listę lektur w szkołach ponadgimnazjalnych.

A czym jest MłodaRP?

To stowarzyszenie aktywnych młodych ludzi, którym w życiu przyświeca zasada: zaobserwuj, przemyśl, działaj! Organizację tworzą licealiści i studenci z Warszawy oraz ich znajomi, którzy wyjechali na studia za granicę. Realizują różne projekty edukacyjno-kulturalne i – jak podkreślają – są całkowicie apolityczni. – Nazwa naszej organizacji jest i wzniosła i na luzie; chodziło nam o to, żeby nie odstraszała – wyjaśnia Marcin.

A co ma MłodaRP do Marka H.?

Marcin: – Tak zwana lista lektur szkolnych w tradycyjnym rozumieniu de facto już nie istnieje. Oprócz tych, które trzeba „przerobić”, obejmuje ona kilkadziesiąt pozycji sugerowanych. Wybór zależy od woli nauczyciela. Niestety nie ma wśród nich Hłaski i to nas dziwi. To jeden z najważniejszych pisarzy XX wieku. Jestem przekonany, że Hłasko po znalezieniu się na tzw. liście lektur nie będzie wzbudzał odruchu wymiotnego wśród młodych czytelników, wręcz przeciwnie, tym, którzy rzadko czytają, może otworzyć drogę do literatury!

Aby Marek H. stał się Markiem Hłaską

14 stycznia ruszyła akcja MłodejRP „Hłasko lekturą”. Jej zasadniczym celem jest zbiórka podpisów pod petycją do Minister Edukacji Narodowej o włączenie „Pięknych dwudziestoletnich” do kanonu lektur szkolnych. Pomysł spotkał się z rewelacyjnym przyjęciem. Wniosek podpisują i młodzi, i starsi, co wskazuje na uniwersalność twórczości Hłaski. Inicjatywę popierają też nauczyciele, nie tylko z Polski. Niedawno do MłodejRP napisał pedagog z Austrii. Okazuje się, że w tamtejszych szkołach utwór Hłaski nie tylko znajduje się w zestawie lektur, ale jest to książka wyjątkowo lubiana!

– Zbiórka podpisów jest ważna, ale równocześnie zaplanowaliśmy szereg działań promocyjnych, mających na celu zapoznanie młodzieży z autorem i całą jego twórczością – wyjaśnia Marcin. – W ramach inauguracji zorganizowaliśmy huczne „Hłasko Party” w warszawskim klubie Hydrozagadka. Na tym polu działamy już od 2008 roku, kiedy rozpoczęliśmy akcję „Teraz Hłasko”. Jej finałem był „Tydzień z Hłaską” zorganizowany pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 40. rocznicę śmierci pisarza.

Lektury nie śmierdzą!

Rodzima literatura niekoniecznie musi się kojarzyć z „Lalką” albo „Ludźmi bezdomnymi”. Nie żebym dyskredytowała Prusa albo Żeromskiego. Ale wiek XX również miał swoich wieszczy. Zachęcamy do wsparcia akcji MłodejRP. Wzór listu znajdziecie na stronie www.mlodarp.org. Pamiętajcie: „Kto czyta książki, żyje podwójnie”, jak powiedział Umberto Eco!

Ola Borycka   2010.02.01

Ola Borycka - studentka lingwistyki na UW, fanka kultury rosyjskiej, śpiewu, tańca i kajaków

Wolontariuszka Fundacji AVE

 

Artukuł opublikowano za zgodą pisma AVeciarz