Wycieczki / Trzeba odwiedzić

  • Opublikowano:

    2010-07-31
  • Odsłon:

    718

Kościół św. Krzyża i św. Bartłomieja we Wrocławiu – dwupoziomowa świątynia owiana legendą

       

           Zabytkowa świątynia, będąca ozdobą placu Kościelnego we Wrocławiu, jest prawdziwym ewenementem wśród gotyckich obiektów sakralnych w Polsce. Jej dolną część stanowi kościół św. Bartłomieja, a górną – kościół św. Krzyża. Dlaczego zdecydowano się na tak niezwykłe rozwiązanie architektoniczne?

 

Odpowiedzią na to pytanie może być legenda, zgodnie z którą,po zakończeniu długotrwałego konfliktu Henryka IV Prawego z wrocławskim biskupem, książę wspaniałomyślnie postanowił ufundować kościół św. Bartłomieja.Po rozpoczęciu prac budowlanych oczom robotników ukazał się jednak niezwykły korzeń, przypominający kształtem sylwetkę ukrzyżowanego Jezusa wraz z dwoma postaciami modlącymi się u jego stóp. Zachwycony nietypowym znaleziskiem biskup zapragnął upamiętnić to wydarzenie zmieniając nazwę świątyni z kościoła św.Bartłomieja na kościół św. Krzyża. Księciu udało się jednak znaleźć kompromis,który polegał na wybudowaniu dwupoziomowej budowli.

 

            Z wrocławskim kościołem wiąże się również legenda o cudownym uratowaniu dekarza, który spadł z dachu świątyni. Zgodnie z podaniem szeroki płaszcz robotnika ułożył się na kształt spadochronu, dzięki czemu dekarz nie odniósł żadnych obrażeń, pomimo upadku z wysokości kilkudziesięciu metrów.

 

            Legendy ubarwiają historię dwupoziomowej świątyni, nie powinny jednak przesłaniać faktów z nią związanych.Kościół św. Krzyża i św. Bartłomieja powstawał pod koniec XIII i w I połowie XIV wieku. Henryk IV Prawy nie doczekał momentu ukończenia budowy kościoła –pochowano go w prezbiterium, a na początku XIV wieku ustawiono w świątyni płytę nagrobną wraz z sylwetką fundatora. Obecnie szczątki księcia nie spoczywają już jednak we wrocławskim kościele – podczas II wojny światowej ciało fundatora zaginęło w trakcie przeprowadzania ekshumacji i do dzisiaj nie jest znane miejsce spoczynku Henryka IV Prawego.

 

            Historia nie była zbyt łaskawa dla kościoła św. Bartłomieja, który wielokrotnie był użytkowany niezgodnie ze swoją pierwotną funkcją. Dolna kondygnacja świątyni zastępowała więc m.in. magazyn,stajnię i schron dla ludności, część poświęcona św. Bartłomiejowi uległa też poważnym zniszczeniom podczas II wojny światowej. Pomimo tego w dolnym kościele zachowały się bezcenne zabytki – renesansowe nagrobki i chrzcielnica. Warto też zwrócić uwagę na gotycki zwornik, przyozdobiony płaskorzeźbą przedstawiającą św. Jadwigę. Dekoracyjny element architektury kościoła został wykonany w XV wieku.

 

            Godny uwagi jest także gotycki ołtarz oraz nagrobek kanonika Stanisława Sauera, które można podziwiać w wyższej części świątyni. W górnym kościele warto obejrzeć również tympanon fundacyjny. Przedstawia on Boga Ojca podtrzymującego ramiona krzyża, do którego przybito Jezusa. Nad głową Chrystusa wzlatuje gołębica – uosobienie Ducha Świętego. Po obu stronach tronu klęczą dwie postaci – Henryk IV Prawy oraz jego małżonka Matylda. Powstanie zabytkowego tympanonu datuje się na połowę XIV wieku.

 

            Po opuszczeniu murów dwupoziomowego kościoła warto jeszcze zwrócić uwagę na barokowy pomnik św. Jana Nepomucena ze złotym krucyfiksem w dłoni. Nad jego głową widnieje pięć gwiazd, symbolizujących męczeńską śmierć patrona mostów. Św. Jan Nepomucen wzbija się na obłoku, wokół którego przysiadły pulchne sylwetki aniołów. Cokół pomnika również ozdobiony jest aniołami, które podtrzymują stożkowatą bryłę oraz strzegą reliefów,wyobrażających wybrane fragmenty biografii męczennika. Barokowy pomnik, który liczy sobie niemal 10 metrów wysokości, został zaprojektowany przez wybitnego rzeźbiarza – Tauscha. Statua z wrocławskiego placu Kościelnego jest uznawana za największą na świecie rzeźbę św. Jana Nepomucena. Kunsztownie wykonany pomnik jest ozdobą Ostrowa Tumskiego już od niemal trzystu lat.

 

Nina Kinitz 31 lipca 2010