Polska sztuka / Poezja / Dwudziestolecie

  • Opublikowano:

    2009-07-08
  • Odsłon:

    528

Idzie młody, genialny – Bruno Jasieński

"Czytały mnie białe panienki / z podkrążonymi oczyma / I podkreślały ołówkiem pornograficzne stronniczki..." - oznajmił dwudziestoletni wówczas Bruno Jasieński w finale swego debiutanckiego tomu poezji. Te dziewięćdziesiąt sześć - jak określił je poeta - "pornograficznych stronniczek", nosiło szokujący jak na owe czasy tytuł "But w butonierce", a zadedykował je autor... - samemu sobie, kreśląc:

"Brunonowi Jasieńskiemu
Genialnemy twórcy
"Buta w butonierce
Tę książkę zielonych
Możliwości - poświęcam"


Mimo niesamowitej pewności siebie, jego debiutancki tomik poezji nie otworzył mu drogi na literackie salony, ani nie spotkał się z pozytywnym przyjęciem przez czytelników. Jego wiersze zrecenzował o siedem lat starszy Julian Tuwim, który zamiast geniuszu dostrzegł nieznośną manierę "a la Igor Siewierianin" i bezlitośnie wykpił styl Jasieńskiego.

Mimo, że napisano już wiele rozpraw, artykułów i książek na temat życia i twórczości Jasieńskiego, to jednak wśród autorów nie ma zgodności w kwestii podstawowej - takiej jak imię i nazwisko pisarza, czy też data i miejsce urodzenia. Jedni autorzy biografii podają, że naprawdę nazywał się "Bruno Zyskind", inni, że "Artur Zysman" lub "Wiktor Bruno Zysman", niekiedy forma nazwiska przybiera postać "Suessman" lub nawet "Suesser"; niektórzy nazwisko "Jasieński" traktują jako pseudonim literacki, a niektórzy za pseudonim uznają imię "Bruno". Wątpliwości budzi również data urodzenia poety - istnieją aż trzy jej wersje: 17, 19, 21 lipca 1901 roku.

Jednak w rzeczywistości sprawa jest mniej zagmatwana: wg Księgi urodzin, ślubów i zgonów Klimontowa Sandomierskiego, prawdziwe imię i nazwisko poety to Wiktor Zysman, który urodził się 17 lipca 1901 roku. W roku 1908 został usynowiony przez Iwana Ludwikowa Jasieńskiego, stąd też jego późniejsze nazwisko. Natomiast imię "Bruno" przybrał na potrzeby swojej kariery literackiej. Jego biogram właściwie powienien zaczynać się od słów: "Bruno Jasieński, właściwie Wiktor Zysman, od 1908 roku Wiktor Jasieński; od połowy roku 1920 przybrał imię Bruno"...

Ośmioletni Wiktor rozpoczął naukę w gimnazjum im. Mikołaja Reja w Warszawie. Tu rozpoczęła się jego przygoda z literaturą. Trzynastoletni Jasieński był redaktorem szkolnego pisma "Drugak", później przewodniczył zespołowi "Sztubaka"; przekładał bajki Kryłowa, przetłumaczył "Rękawiczkę" Schillera. Wybuch pierwszej wojny światowej przerwał młodemu literatowi warszawską edukację. W 1914 jego ojciec, Jakub Zysmanm, został powołany do wojska i cała rodzina przeniosła się do Moskwy. Tam Jasieński uczęszczał do polskiej ośmioklasowej szkoły męskiej, w której zdał maturę z wyróżnieniem: "język polski - 5", "język rosyjski - 5", "język niemiecki - 5", "język łaciński - 5" i "język francuski - 4". W Moskwie zachwycił się egofuturyzmem Igora Siewieranina, ale interesował się także twórczością Majakowskiego, Chlebnikowa i Kruczenycha.

W roku 1918 Bruno Jasieński powrócił do Polski. Rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Podczas przerwy wakacyjnej w rodzinnym Klimontowie wystawił w teatrze amatorskiej spektakl Stanisława Wyspiańskiego "Wesele". Parę lat później, podczas pobytu w Paryżu, Jasieński wykorzystał młodzieńcze doświadczenia reżyserskie i poprowadził podobny teatr złożony z robotników emigrantów. Po powrocie z Klimontowa na Uniwersytet zaangażował się w zaszczepienie na grunt polski idei futuryzmu. W roku 1920 w Krakowie odbył się pierwszy "poezowieczór". W kwietniu tego roku Jasieński opublikował dwa wiersze na łamach krakowskiego czasopisma "Formiści" i wtedy został oficjalnie uznany za poetę. W roku 1921 został opublikowany wspomniany na początku "But w butonierce". Młody poeta zdawał się przewidzieć negatywną reakcję odbiorców, a w każdym razie starał się przed nią zabezpieczyć, skoro zamknął swoją książkę szyderczą konkluzją:

"Panowie, Panowie, pozwólcie!
Ja chcę pocałować was w nos"!


W roku 1922 został wydany dość obszerny poemat "Pieśń o głodzie". Rok później poeta ożenił się z Klarą (zwana Karą) Arem, córką bogatego kupca lwowskiego - dzięki jego pożyczce mogli wyjechać do Francji. W tym samym roku oznajmił przerwrotnie: "Ja futurystą już nie jestem, podczas gdy wy wszyscy jesteście futurystami". W latach 1926-1929 mieszkali w Paryżu. Biedowali. Kara gotowała obiady dla polonii, Bruno pisał korespondencje m.in. dla lwowskiego "Wieku Nowego", "Kuriera Nowego" Gazety porannej" Właściwie izolował się od środowiska emigracyjnego, ale wraz z Zygmuntem Modzelewskim i polskimi robotnikami stworzył amatorski teatr na Saint Denis, z którym wystawił "Rzecz gromadzką". Coraz bardziej się radykalizował. Powstało "Słowo o Jakubie Szeli", a przede wszystkim "Palę Paryż". Po awanturze związanej z tą powieścią i wydaleniu z Francji w 1929 Jasieński wyjechał do ZSRR. W Leningradzie powiyały go tłumy. Od razu otrzymał stanowisko redaktora naczelnego pisma polonii "Kultura mas" i kierownika działu literackiego Trybuny radzieckiej" Na przełomie 1929 i 1930 rozstał się z Klarą i zerwał z nią wszelkie kontakty - później twierdził, że wyłącznie z jej winy, wywołała bowiem szereg skandali, wiążąc się z kolejnymi mężczyznami, m. in. pewnym niemieckim aktorem. Ożenił się powtórnie, z niejaką Anną Berziń. Wkrótce został przeniesiony z sekcji polskiej Komunistycznej Partii Francji do WKP(b), w 1932 stał się jej członkiem rzeczywistym. Coraz bardziej odsuwał się od środowisk polonijnych, by zerwać z nimi prawie zupełnie. Mieszkał w Moskwie, powstała socrealistyczna powieść "Człowiek zmienia skórę". Otrzymał honorowe obywatelstwo Tadżykistanu... Był jakoby jednym z głównych inicjatorów nagonki na Izaaka Babla. W ogóle, ostatnie lata to nieustająca upadek moralny moralna Jasieńskiego. Związany z Gienrichem Jagodą - zdaniem Wata Jasieński "był ozdobą salonów Jagody" Gdy rozpoczęły się procesy moskiewskie, pętla wokół poety zaczęła się zaciskać. Wydalony z partii i aresztowany w 1937, nie zdążył ukończyć "Zmowy obojętnych". Do niedawna sądzono, że został skazany na 15 lat łagru i zmarł w tajemniczych okolicznościach w lesie pod Władywłostokiem w styczniu 1939. Odnaleziono jednak dokument, z którego jasno wynika, że został rozstrzelany 17. 09. 1938. Został jednak zrehabilitowany w 1956 roku.

Jolanta Nowaczyk, 8 lipca 2009