Polska sztuka / Muzyka / Barok

  • Opublikowano:

    2008-10-12
  • Odsłon:

    329

Franciszkanin hulaka - Wojciech Dębołęcki

Wszystko na raz
Wojciech Dębołęcki tworzył w latach ok. 1585 – 1646. Jedyne informacje jakimi dysponujemy w przypadku Dębołęckiego dotyczą przede wszystkim jego twórczości. Tak więc warto tutaj wspomnieć przede wszystkim o tym, że jego kompozycje są jednymi z pierwszych przykładów stosowania basso continuo i choć do dnia dzisiejszego zachowały się tylko niewielkie ich fragmenty są one bardzo oryginalne i ciekawe.
Z racji tego, że był człowiekiem wszechstronnym jego nazwisko kojarzone jest z wieloma różnymi dziedzinami. I tak na przykład był kapelanem lisowczyków, współtworzył prawo wojskowe, prowadził misje dyplomatyczne, przeprowadził reformy struktur administracyjnych polskich franciszkanów oraz zajmował się pisarstwem. Do jego dzieł zaliczyć należy utwór Przewagi elearów polskich , pamiętniki z wypraw lisowczyków opisujące dzieje pierwszej fazy wojny trzydziestoletniej (1618 – 1623). Ponadto przypisuje mu się autorstwo utworów podobnych tematycznie, takich jak: List o lisowczykach , Żywot kozaków lisowskich , Deklaracja abo objaśnienie kart kozackich , Kopia listu utrapionej Ojczyzny do lisowczyków czy Pieśni o cnych kozakach lisowskich . W przypadku tych dzieł autorstwo Dębołęckiego nie jest pewne, gdyż zostały one napisane pod pseudonimami lub anonimowo zatem ciężko jest jednoznacznie przypisać je Dębołęckiemu.
Zasłynął również jako poliglota. Znał podobno blisko dziesięć języków. Dębołęcki był znany jeszcze dzięki jednej rzeczy, a mianowicie był megalomanem, a najlepszym dowodem na to był fakt, że stał się jednym z najzagorzalszych orędowników sarmackiej wizji Polski jako mesjasza narodów, którą wysławiał w dziele pt. Wywód jedynowłasnego państwa świata . Dodatkowo Dębołęcki zajmował się wykupem więźniów z niewoli tureckiej. Był generałem specjalnie powołanego do tego celu towarzystwa, nawet sam opracował zasady (1626). Jednak dość szybko stracił powierzone mu pieniądze za co stracił zyskane wcześniej przywileje. Co sprawiło, że praktycznie nikt o nim nie pamiętał po jego śmierci.
Mimo takiej wszechstronności i dużej aktywności Dębołęcki nie stronił od hulanek i alkoholu. Nawet franciszkański habit nie przeszkadzał mu w korzystaniu z uroków życia doczesnego.


Marta Kotas 2008.10.12