Zanussi wyreżyseruje film “w obronie kobiet przed feministkami”

Zanussi wyreżyseruje film “w obronie kobiet przed feministkami”

14.12. Warszawa (PAP) – Krzysztof Zanussi zapowiedział, że zrealizuje film “w obronie kobiet przed feministkami”. Będzie to “historia korporacyjna” – wyjaśnił w rozmowie z PAP reżyser. Jego najnowszy film, “Rewizyta”, do 17 grudnia będzie prezentowany na specjalnych pokazach w Warszawie.

Zanussi powiedział PAP, że zdjęcia do filmu o kobietach chciałby rozpocząć latem. “Mam już tytuł: +Obce ciało+” – poinformował.

Jak tłumaczył, ma to być historia o Polkach pracujących w korporacjach, “o kobietach i w obronie kobiet”. Zanussi rozważa opowieść o “spisku kobiet, które chciały zaszczuć mężczyznę – a przy okazji o tym, kto je tak wyedukował”.

Tymczasem, do 17 grudnia w stołecznym kinie Muranów oglądać można “Rewizytę”, najnowszy film Zanussiego.

Reżyser wrócił w tym filmie po latach do bohaterów swoich dawnych obrazów – “Życia rodzinnego”, “Barw ochronnych” i “Constansu”, oraz niedawnego “Serca na dłoni”. W “Rewizycie” w swej ostatniej roli wystąpił Zbigniew Zapasiewicz – który zmarł 10 dni po zakończeniu zdjęć do tego filmu. W obsadzie są również: Daniel Olbrychski, Maja Komorowska, Jan Nowicki, Małgorzata Zajączkowska i Tadeusz Bradecki.

“Z pomocą tych aktorów mogłem +naocznie+ przedstawić upływ czasu. A o tym jest ten film. Nie musieliśmy nikogo charakteryzować, odmładzać, postarzać. Tu jest cały łuk życia” – powiedział PAP Zanussi.

Centralną postacią “Rewizyty” – filmu z muzyką Wojciecha Kilara – jest grany przez Marka Kudełkę młody Stefan, niedoszły samobójca znany z ubiegłorocznej czarnej komedii Zanussiego, “Serce na dłoni”. Mający trudności z odnalezieniem się w świecie chłopak postanawia poprosić o radę starszych, doświadczonych ludzi. W tym celu wybiera się z wizytą do bohaterów wcześniejszych filmów Zanussiego, sprzed 30-40 lat. Wybrał akurat tych, ponieważ – jak tłumaczy – są to ludzie “nieprzeciętni”.

Stefan odwiedza: Bellę (Maja Komorowska), Wita (Daniel Olbrychski) i Marka (Jan Nowicki) z “Życia rodzinnego” (film z 1970 r.); uniwersyteckiego wykładowcę Jakuba Szelestowskiego (Zbigniew Zapasiewicz) z “Barw ochronnych” (1976); oraz Grażynę (Małgorzata Zajączkowska) i Witolda (Tadeusz Bradecki) z “Constansu” (1980).

Jak wspominał Zanussi w rozmowie z PAP, Zbigniew Zapasiewicz bardzo cieszył się, że po wielu latach mógł wrócić do postaci docenta Szelestowskiego. “Był bardzo ożywiony. Cieszył się, że rola, która przyniosła mu taką popularność powraca i że on może ją +obronić+. Miał na to wielką ochotę” – mówił reżyser.

Niezapomniany Szelestowski z “Barw ochronnych” to “postać ostentacyjnie zła” – podkreślił Zanussi. Reżyser przyznał, że chciał pokazać przemianę tego bohatera, do której cyniczny naukowiec stopniowo dochodzi w miarę upływu czasu. “To, na co postawił +w rozkwicie+ swego życia, okazało się tak gorzkie i wstrętne, że Szelestowski zbuntował się przeciw samemu sobie” – powiedział twórca “Barw ochronnych”.

O przemianie, jaka zaszła w Szelestowskim dowiaduje się po latach Stefan, którego Zanussi nazwał “chłopakiem nieprzystosowanym do dzisiejszego życia, niezdolnym do znalezienia sobie miejsca w nowym, drapieżnym społeczeństwie”.

“Mam ogromne współczucie dla tych, dla których dzisiejszy świat jest zbyt brutalny, w którym oni nie mogą się +zmieścić+. Dlatego, że są idealistami, marzycielami; ludźmi, którym za trudno przychodzi rozpychanie się łokciami. Mam sympatię do takich ludzi – chociaż wiem, że są nieudacznikami, że czasem sami są sobie winni” – powiedział Zanussi. Zaznaczył, że Stefan nie jest symbolem, wyznacznikiem tego, jakie jest dzisiejsze pokolenie młodych Polaków.

Pytany, dlaczego zdecydował się wrócić do bohaterów akurat tych trzech filmów: “Życia rodzinnego”, “Barw ochronnych” i “Constansu”, Zanussi powiedział PAP: “Te filmy mają w sobie rodzaj otwartości. Tam może być jakiś dalszy ciąg, jakiś epilog. Ja ten epilog napisałem”.

Daty wprowadzenia “Rewizyty” do regularnej dystrybucji kinowej jeszcze nie podano.(PAP)

jp/ ls/ jra/