Wystawa Stasysa Eidrigeviciusa w Muzeum Powstania Warszawskiego

Wystawa Stasysa Eidrigeviciusa w Muzeum Powstania Warszawskiego

03.08. Warszawa (PAP) – 570 ulepionych z gruzu masek, przedstawiających twarze ludzkie oraz 50 podobizn wykonanych pastelami na drewnie znalazło się na wystawie Stasysa Eidrigeviciusa „Ściana ciszy. Smutki”, której wernisaż odbył się w poniedziałek w stołecznym Muzeum Powstania Warszawskiego.

„Prezentowana na wystawie instalacja powstała w 2005 roku. Inspiracją do jej stworzenia stała się historia naszego miasta, a zwłaszcza Powstanie Warszawskie. Artysta po przyjeździe do Warszawy z rodzinnej Litwy, nagle odkrył, że jest inna historia, prawdziwa, przejmująca i postanowił o niej opowiedzieć” – powiedziała PAP kuratorka ekspozycji Anna Grzechnik.

Instalacja składa się z dwóch części – pierwsza to tzw. „Ściana ciszy” – wysokie, szafkowe, drewniane segmenty, z przedziałami w każdym z nich. „A między nimi leżą maski przedstawiające gruzy i ruiny tego miasta ujęte w twarze ludzkie. Jest ich 570 i ta ogromna liczba sprawia wrażenie takiej ściany pamięci. Potem przechodzimy do części z tzw. +Smutkami+, rzeźbami, które powstały z drewna i korzeni, na których pastelami namalowano twarze ludzkie. Każda z nich przedstawia coś innego – jedna nosi imię +noc+, inne – +wojna+ czy +radość+, a jeszcze inne mają własne imion nadane przez artystę” – opowiadała Grzechnik.

Wystawie towarzyszą dwa filmowe wywiady z autorem oraz oprawa audiowizualna: muzyka i gra świateł.

Obecny na wernisażu autor powiedział, że prezentowane prace związane są przede wszystkim z pamięcią. „Wystawę otwierają zdjęcia z mojej rodzinnej Litwy, z mojego domu, którego już nie ma i pamięć o nim pozostała już tylko na fotografiach. I tę pamięć, dotyczącą tak bliskiego mieszkańcom tego miasta Powstania Warszawskiego uwieczniłem w zrobionych z gruzu maskach przedstawiających ludzkie twarze, na których pęknięcia i rysy utrwaliły się jak wspomnienia” – mówił Eidrigevicius.

„Muzeum Powstania Warszawskiego od pięciu lat zajmuje się opisywaniem tego, co wydarzyło się w Warszawie w 1944 roku. I naszym zdaniem, język sztuki jest jedynym językiem, który pozwala stawiać pytania, co tak naprawdę się wówczas zdarzyło i jakie to miało znaczenie dla próby zdefiniowania, czym jest udział jednostki w historii i jak jednostka powinna reagować na tę historię, która ją przekracza. Dziś na te pytania próbuje odpowiedzieć wystawa Stasysa Eidrigeviciusa” – mówił dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.

Wystawa „Ściana ciszy. Smutki” będzie dostępna dla zwiedzających do 30 września. (PAP)