„Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro”

„Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro”

Ta myśl wypowiedziana przez Jana Pawła II uzmysłowiła mi jej głęboki sens. Jakże często słyszymy wypowiadane z ust znajomych deklaracje, że od jutra zacznę, że rozpocznę, że podejmę. Czcze deklaracje wygłaszane są najczęściej przy okazji świąt, czy wraz z rozpoczęciem nowego roku. Jest to forma usprawiedliwienia się przed sobą z wcześniejszych i obecnych niedoskonałości oraz z chęci poprawy. Zatem od jutra już nie będę palił, zacznę się uczyć, będę omijał lodówkę, rozpocznę naukę języka, będę chodził na basen. Koniec użalania się nad sobą. Jestem silny, dam radę – od jutra.
Kiedy wstaje nowy dzień deklaracja od jutra jest jak najbardziej aktualna i brzmi niezmienne – od jutra.
Tymczasem kształtowanie przyszłości trzeba zaczynać od razu – tu i teraz. Znamy przecież potrzebę. Wiemy jakie są powody, dla których pragniemy zmiany. Zatem podjęta decyzja staje się w tej chwili początkiem nowej drogi. Odkładanie na jutro, czyli na później jest w gruncie rzeczy oszukiwaniem samego siebie – wiem, że powinienem, ale jeszcze nie w tej chwili. Uspokojone sumienie pozwoli się wyspać a jutro przecież także będzie dzień.
„Przyszłość zaczyna się dzisiaj…” oznacza także jakość. Świadomość podejmowanych decyzji będzie niewątpliwie owocna w różne konsekwencje. Narkoman podejmujący leczenie będzie cierpiał. Wyzwolony więzień będzie pod wpływem pokus. Porzucona kobieta znowu będzie szukała tego co utraciła. Student skończy z rozrywkami i siądzie nad książkami.
Realne ? Możliwe ?
To zależy przede wszystkim od nas, od determinacji, ale i od możliwości.
Jeżeli uczeń przedkładał zabawę nad naukę, to trudno sobie wyobrazić by posiadł gwałtowną zdolność do konsekwentnej systematyczności i przez lata zdobywał z zapałem wiedzę. Zapewne wytęży siły by nadrobić zaległości i ze szczerym zapałem zrobi to, co pozwoli z co najmniej przeciętnym wynikiem zdobyć upragniony tytuł.
Wyjątkowy hart ducha i wielka siła woli jedynie pozwoli wyrwać się ze świata uzależnień farmakologicznych. Niestety wyjątkowy oznacza rzadki, dlatego statystyczna większość nie tylko nie wygrywa, ale nie podejmuje próby.
Osamotniona, oszukana miłość będzie szukać nowej, ale poszukiwania będą prowadzone według tego samego schematu. To prowadzi do doboru podobnych partnerów i koło się zamyka a sytuacje powtarzają. Najsmutniejsze jest jedynie to, że często kołowrót ten jest równoczesną żonglerką rodzinami.
Co zrobić by przyszłość była inna, lepsza od dotychczasowych doświadczeń ?
Potrzebna jest zmiana. Niezbędny jest realizm. Kiedy miałem dwadzieścia lat, bez trudu pokonywałem tą trasę w pół godziny. Dzisiaj, kiedy szron zaczyna wplatać się w moje skronie potrzebuję już czterdziestu minut. Czy mogę to zmienić ? Nie ! Na tym polega realizm. Na tym polega akceptacja możliwości. Mogę tupać z niezadowolenia, ale przy próbie zmiany tego stanu mogę jedynie doprowadzić do kontuzji, czyli katastrofy.
Chcieć, to znaczy móc. Prawda, ale zawsze z uwzględnieniem realnych możliwości. Małe dziecko szybko się uczy wkładając paluszek do kuszącego płomyka świecy. Zapamiętany ból na zawsze zapada w pamięć. To wyjątkowa zdolność poznawcza – przyczyna i skutek. Z jakiegoś powodu z biegiem lat zatracamy tę umiejętność. Uczymy się elastyczności, dopasowywania się, kombinowania i zbyt często wydaje nam się, że uda się przechytrzyć los. W konsekwencji za każdym razem dostajemy po nosie. Mniej lub bardziej boleśnie i nawet, gdy na loterii wygramy niewielką nagrodę, to zamiast zadowolić się nią, gramy dalej. Jednak kasyno wymyślono po to by właściciel zarabiał. Podobnie w kasynie życia wygrać może tylko ten, kto zadowoli się wróblem w garści. Gracz spoglądający tęsknie na gołębia na dachu musi zakończyć zabawę z pustymi kieszeniami.
Ale dla obydwóch z nich przyszłość zaczyna się dzisiaj, jakże różna przyszłość.

AB 2009.04.11