„Kiedy biała ćma pomyka”

„Kiedy biała ćma pomyka”

Czy wiecie co to uczta? Nie taka z pieczenią, sosami i ciastami, ale taka głęboko zapadająca w duszę.
Uczta nosi tytuł „Co się wydarzyło w Madison County”.
Stare meble, zapach leciwych książek, wiekowe mury, przesłanie sprzed lat, to coś co mnie urzeka…
Opowieści zapisane w rysach, odłamanym fornirze, jak dwa zasłużone fotele zdobyte w malutkim antykwariacie. Najpierw podążamy ścieżkami przemijającego czasu, by wnieść na poddasze te upragnione cuda. A później zagłębieni w cieple wspomnień i bliskości zapadamy się w czułe siedzisko, które było świadkiem niezwykłych historii. Na tych pięknych biurkach wypisywano czułe słowa, które w zapomniany już dzisiaj sposób trafiały do adresata. Komody zapamiętały nasze kłótnie, żale i dobre chwile. Przykurzone ramy luster zamroziły obrazy emocji, namiętności i dnia codziennego. Jak u śpiewającej Agnieszki O. „kobieta po przejściach i mężczyzna z przeszłością”.
Jest w tym pięknie zapisana ulotna tajemnica. Jest także czasami tajemnica drżąca, kiedy błądzące palce trafią na niespodziewaną zapadkę. Drętwiejemy, ale z niepokojem i ciekawością stojąc przed nieznanym zatrzymujemy oddech.
A gdyby tak w nasze ręce trafił sekret – pamiętnik rodziców ?
Każdy z nas przecież marzy i pragnie. A może odnaleźlibyśmy w tych zapiskach słowa miłości, skargę na los. Każdemu wolno kochać, ale nasi rodzice? Co bym pomyślał odkrywając, że moja mam miała romans i poświęciła swoje szczęście i życie, bo takie są reguły społeczne i normy moralne.
Co Ty byś zrobił? Co Ty byś zrobiła?
Trudne pytanie. Trudna decyzja.
Jak byśmy postąpili, gdybyśmy choć przez kilka chwil mieli szanse na przeżycie najpiękniejszej historii miłosnej świata, pełnej uniesień i niespodziewanej bliskości. I… i nikt by o tym nie wiedział… i wolni bylibyśmy od jakichkolwiek podejrzeń… od kompleksów, od czasu. Tylko tu i teraz.
Pokusa? A może pragnienie?
Każdy tęskni za uśmiechem, każdy pragnie miłości, dlatego naturalnym jest, że ciągniemy do pięknych uczuć.
Nie szukaj. Nie warto. Miłości nie można znaleźć, miłość przyjdzie sama i zagra o Twoje życie, o Twoje serce, o Twoją duszę.
Jak to jest?
Doświadczyłem radości oglądając film z 1995 roku „Co się wydarzyło w Madison County”.
Francesca jest mężatką i matką dwójki dzieci. Praca w gospodarstwie domowym i na farmie wypełnia monotonnie jej dni. Pospolite i zwykłe, w końcu takie są nasze codzienne dni. Jednak w jej sercu tlił się nikły płomyk uczuć, który rozpalił przypadek. Człowiek z innego świata. Przyjezdny a właściwie przejezdny. Francesca jest samotna w swojej rodzinnej monotonii. Robert jest samotny w swoich podróżach. Inni, a tacy sami. Różni, a z tej samej gliny. No i ta kawa w Bari.
Nie można opowiedzieć tego filmu. Trzeba go obejrzeć. Doznacie wzruszeń, uronicie łzę. Warto obejrzeć film o moście w Madison County, bo to wyjątkowy most, tak jak wyjątkowa jest wieża Eiffla. Wiele historii zaczyna się przy moście w Madison County. Jedne są jak „Cztery dni zapisane w pamięci” a inne jak całe życie. Zawsze piękne, gdy jest w nich miłość.

AB 2008.11.03