Polska sztuka / Muzyka / Klasycyzm

  • Opublikowano:

    2008-10-12
  • Odsłon:

    512

Polski Czech - Wincenty Ferdynand Lessel

Wszystkiego po trochu
Wincenty nauki pobierał w Dreźnie. Kiedy przybył do Polski w 1780 roku osiadł na dworze Czartoryskich w Puławach. Charakteryzowało go przede wszystkim to, że miał bardzo rozległe zainteresowania, które skupiały się nie tylko na muzyce. Chciał zakładać fabrykę octu, wytwórnię wód mineralnych, handlował fortepianami oraz organizował szkołę dla organistów. Co więcej interesował się również botaniką oraz biologią. Zasłyną jako posiadacz okazałych zbiorów botanicznych, a także leczeniem również rodzaju chorób oddziaływaniami magnetycznymi (metoda Mesmera).
Na dworze Cartoryskich na samym początku zajmował się edukacją dzieci i podopiecznych księżnej Izabeli. Uczył gry na klawesynie i fortepianie. Później został jednocześnie szefem kapeli dworskiej, kompozytorem, konserwatorem instrumentów oraz stroicielem.
Jednak mimo, że zajmował się tym czym lubi życie na dworze nie podobało mu się. Wolał spędzać czas wśród warszawskiej elity muzycznej. Mieli wspólne zainteresowania, dzięki nim mógł się uwolnić od ciasnoty dworskich gustów muzycznych.
Wincenty Lessel zorganizował zbiórkę na rzecz Towarzystwa Muzyki Religijnej i Narodowej. Celem Towarzystwa miało być przede wszystkim podniesienie poziomu oprawy organowej nabożeństw.
Warto tutaj wspomnieć, że w ślady Wincentego Lessela poszedł również jego syn, który także został kompozytorem. Z resztą był on jego najwybitniejszym uczniem.

Twórczość zaginiona
Do utworów skomponowanych przez Wincentego Ferdynanda Lessela zaliczyć należy przede wszystkim pieśni takie jak: Pieśń do Boga , Do Ciebie Panie wzosim nasze prośby czy liczne dramaty. Jednak większość jego utworów zaginęła w tym m.in.: utwory orkiestrowe, fortepianowe czy na klawesyn, a także operę Matka Spartanka i Piast oraz operetki takie jak chociażby: Plotka , Dwaj strzelcy i mleczarka , Dworek na gościńcu i Pielgrzym z Dobromila .
Co ciekawe opera Matka Spartanka była pierwszą polską operą z udziałem chóru. Natomiast jego utwory fortepianowe były również skomponowane innowacyjnie, bo na cztery ręce.


Marta Kotas 2008.10.12