Polska sztuka / Proza / Współczesność powoj.

  • Opublikowano:

    2009-06-18
  • Odsłon:

    502

Pierwszy krok w... stronę literatury Hłaski

Marek Hłasko został urodzony w Warszawie 14 stycznia 1934 roku. Do momentu wybuchu wojny Marek Hłasko mieszkał z rodzicami, a następnie tylko z matką w Warszawie. Jego życie było wypełnione samymi przeprowadzkami – nigdzie nie zatrzymywał się na dłuższy okres czasu. Kiedy miał 5 lat, zmarł jego ojciec na chorobę nerek. W roku 1944 Marek Hłasko i jego matka mieszkali przez cały okres powstania warszawskiego w mieście. Po tym, jak ich dom uległ całkowitemu zniszczeniu, przenieśli się do Częstochowy, gdzie zamieszkali u przyjaciółki matki, Ireny Kozłowskiej. Nie pozostali tam długo, gdyż już w roku 1945 przenieśli się do Chorzowa-Batorego, gdzie przebywała część rodziny. Z początkiem czerwca przenieśli się ponownie – do Białegostoku. W roku 1946 Maria Hłasko wraz z Kazimierzem Gryczkiewiczem (przyszłym mężem) i Markiem przeprowadzili się do Wrocławia. W tym miejscu mieszkali do końca 1950 roku. W najbliższych latach Marek podejmował się przeróżnych zajęć – uczył się w Liceum Techniczno-Teatralnym w Warszawie, pracował w Stoczni Rzecznej we Wrocławiu, uczęszczał na kurs samochodowy, pracował jako pomocnik kierowcy oraz w Państwowej Centrali Drzewnej przy zwózce drewna. W swoim życiu jeszcze nieraz będzie musiał się przenosić – w roku 1951 przenieśli się do Warszawy. Wtedy młody artysta zaczął poważniej myśleć o pisaniu.

Nawiązał on kontakt ze Związkiem Literatów Polskich, do którego wysłał swoje teksty do oceny. Otrzymał krytyczne omówienie jego prac i zachętę do dalszej pracy. W następnym roku otrzymał obietnicę publikacji swoich tekstów w zbiorze utworów młodych pisarzy. W roku 1953 wyjechał do Wrocławia, żeby ostatecznie zająć się tylko pisaniem. W tym okresie powstał pierwszy szkic do dłuższego opowiadania „Baza Sokołowska”, która ukazała się w odcinkach w gazecie codziennej „Sztandar Młodych”. Jednak jako debiut pisarza uważa się przedruk jego opowiadania w „Almanachu literackiego” nakładem wydawnictwa „Iskry”. Kiedy autor miał 21 lat, rozpoczął współpracę z redakcją „Po prostu”, gdzie pisał artykuły i felietony.
W roku 1957 w katowickim tygodniu „Panorama” ukazało się w odcinkach opowiadanie pt. „Głupcy wierzą w poranek”. W późniejszym czasie tytuł został zmieniony na „Następny do raju”. W tym samym roku została podpisana umowa na realizację w koprodukcji polsko-niemieckiej filmu „Ósmy dzień tygodnia”. Na zdjęciach Hłasko poznał niemiecką aktorkę Sonję Ziemann, która zagrała główną rolę.
Mniej więcej w tym samym czasie realizowane były dwa inne filmy na podstawie jego opowiadań: „Pętla” w reżyserii Wojciecha Hasa i „Baza ludzi umarłych” w reżyserii Czesława Petelskiego. Rola Hłaski nie ograniczała się tylko do charakteru autora opowiadań, ale również najczęściej był współautorem scenariuszy.
W roku 1959 Marek Hłasko przelciał do Tel Awiwu. Rok później, w lipcu, do Izraela przyjechała Sonja Ziemman, z którą pisarz się ożenił. W tym czasie na ekrany w Polsce wszedł film “Baza ludzi umarłych”, a w Londynie, Nowym Jorku, Paryżu, Helsinkach, Tokio, Seulu i Turynie ukazały się tłumaczenia jego utworów. W wieku 32 lat wyjechał do Los Angeles, na specjalne zaproszenie Romana Polańskiego. Pisarz miał stworzyć scenariusz, według którego Polański chciał nakręcić film, jednakże reżyser wycofał się z przedsięwzięcia. Marek skomentował to słowami: “Zostawił mnie jak psa”.

Swoją popularność zdobył dzięki niezwykłemu stylowi twórczości - jego proza była wyrazem sprzeciwu wobec szablonowej i zakłamanej literaturze socrealistycznej. Najczęściej opowiadał o rozdarciu moralnym, a jego inspiracją było środowisko społecznych nizin, w którym panowała beznadzieja i brak perspektyw. Jego bohaterowie żyli marzeniami o zmianie, ale marzenia te zawsze okazywałi się płonne. Został też zapamiętany dzięki niekonwencjonalnemu stylowi życia i zachowania, np. specyficzny ubiór wyróżniał go spośród innych artystów. Był legendarną postacią młodego pokolenia, w życiu osobistym upodabniał się do bohaterów swych utworów – romantycznych i zarazem twardych outstiderów, co za tym idzie był symbolem nonkonformizmu. Choć brzmi to jak paradoks, Hlasko miał niezwykłe zacięcie pedagoga: pokazywał wylgarność, żeby otworzyć oczy na jej ohydę: ten cel miał np. Slynny katalog wyzwisk w “Ósmym dniu tygodnia” - moralizatorstwo naprawdę szokujące. Prasa nazywała go wschodnioeuropejskim Jamesem Deanem, jednak jego idolami byli Humphrey Bogart i Fiodor Dostojewski.

Marek Hłasko zmarł 14 czerwca 1969 roku w Wiesbaden w wieku 35 lat w niewyjaśnionych okolicznościach. Najprawdopodobniej zmarł na wskutek zmieszania alkoholu i środków nasennych.
Sześć lat później jego prochy zostały sprowadzone do Polski, obecnie znajdują się na Cmentarzu Powązkowskim. Na jego grobie znajduje się napis, który zaproponowała matka Hłaski: “Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni”. Jolanta Nowaczyk, 07.05.2009