Polska sztuka / Witraż

  • Opublikowano:

    2010-06-08
  • Odsłon:

    242

O Muzeum Witrażu w Krakowie –z historią w tle

Kamienica, w której mieści się Muzeum wzniesiona została w latach 1906?1907, na peryferiach ówczesnego Krakowa, specjalnie dla potrzeb Zakładu Witrażów. Jego właściciel, Stanisław Gabriel Żeleński, chciał stworzyć miejsce, w którym będzie materializować się sztuka, gdzie zetkną się ze sobą – działalność artystyczna, rzemiosło i biznes.

Zakład Żeleńskiego natychmiast osiągnął ogromny sukces – zarówno artystyczny, jak i komercyjny. Było to świetnie zarządzane przedsiębiorstwo i jednocześnie – pracownia twórcza skupiająca ponad 60 osób: rzemieślników, artystów i projektantów. Do współpracy zaprosił Żeleński najwybitniejszych mistrzów epoki, miedzy innymi Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Mehoffera, Jana Bukowskiego, Henryka Uziembłę. Kierownikiem do spraw artystycznych przez wiele lat był Stefan Matejko.

Budynek Muzeum obecnie podzielony jest na dwie części: nową i, nietkniętą, starszą. W jej oryginalnych,  pochodzących początku ubiegłego stulecia wnętrzach, znajduje się tzw. żywe muzeum, którego celem jest ukazanie niezmienionego od setek lat procesu powstawania witrażu.

Ekspozycja stała prezentuje efekty tej pracy w postaci gotowych realizacji, a także innego rodzaju eksponaty będące świadectwem sukcesu artystycznego i komercyjnego warsztatu. Do najcenniejszych należą złoty medal i Grand Prix otrzymane na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu w roku 1925.

Nagrodzone witraże wykonano według projektu Józefa Mehoffera – w muzeum biograficznym artysty można oglądać takie samo Grand Prix i medal. Projektant i warsztat byli i są honorowani niezależnie od siebie – projekt i jego transpozycja w szkle traktowane są niezależnie. W Muzeum można zobaczyć także pozostałe odznaczenia Mehoffera (uzyskane w St. Louis, Innsbrucku czy Antwerpii) oraz wiele innych dowodów uznania dla współpracy artystów i rzemieślników. Zakład Witrażów był wielokrotnie nagradzany medalami, należnie eksponowanymi w warsztacie, co też oddawało intencje Żeleńskiego – pragnął, by był to nie tylko warsztat rzemieślniczy, lecz także wysokiej klasy pracownia artystyczna. 

W piwnicach kamienicy, jak niegdyś, również teraz znajdują się magazyny. Żeleński gromadził tam rzuty produkcyjne szkieł. Pochodziły one z różnych okresów, z różnych hut, z wielu części świata. W chwili obecnej w magazynach znajduje się około 2000 m2 szkła, z  czego najstarsze sięgają początku XX wieku. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że współczesne huty jednorazowo mogą zaoferować od kilkunastu do kilkudziesięciu kolorów szkła, co daje bardzo zawężony zestaw barw. Na przestrzeni lat Żeleński zgromadził gamę ponad 800 odcieni! Nikomu w Europie nie udało się stworzyć zakładu witrażowego z takimi założeniami.

Pracownia krakowska była i jest ewenementem w skali światowej; bogata gama kolorystyczna stanowiła o wielkich możliwościach artystycznych tego warsztatu. Choć obecnie do realizacji witraży częściej wykorzystuje się szkło współczesne, starszego szkła używa się na potrzeby wyjątkowych projektów. Takim przedsięwzięciem było m.in. wykonanie ośmiu witraży Mehoffera, których dokończenie uniemożliwił wybuch wojny, czy witraży do Pawilonu Wyspiański 2000 przy Placu Wszystkich Świętych w Krakowie.

Siłą krakowskiego Zakładu na początku XX wieku były dziesiątki projektantów, którzy z nim współpracowali. Zakład nie funkcjonował jako samodzielna fabryka – projektantów przyprowadzić musieli inwestorzy. Artyści związani z krakowską pracownią niezwykle cenili sobie możliwość współpracy z rzemieślnikami, bezpośredni kontakt z warsztatem. Dzięki temu witrażystom udawało się w pełni oddać ich zamierzenia, uzyskać realizacje całkowicie zgodne z wymaganiami.

Osiągano to również dzięki precyzyjnemu doborowi materiałów – używano szkieł najlepszego sortu. Witraż bowiem, to nie tylko płaszczyzna szkła, lecz także sposób, w jaki organizuje ono światło we wnętrzu. Ręczne dmuchanie szkła daje niepowtarzalną fakturę (czego najlepszym wzorem są witraże Sainte-Chapelle czy Chartres, fot. poniżej), która w specyficzny i niepowtarzalny sposób załamuje promienie słoneczne. Efektu tego nie sposób otrzymać, używając szkła walcowanego, która to praktyka jest obecnie coraz powszechniejsza.

Najcenniejszym obiektem obecnego warsztatu, o charakterze sakralnym, jest witraż zaprojektowany do kościoła w Turku (jeden z ośmiu witraży projektowanych przez Józefa Mehoffera), ukończony we wrześniu 1939 roku. Jego wierna kopia powstała w pracowni kilka lat temu. Oprócz projektów autorskich, pracownia wciąż wykonuje repliki – do najbardziej znanych należy Śmierć Henryka Pobożnego na polach legnickich (witraż projektu Stanisława Wyspiańskiego). Jedna z replik została wykorzystana we wnętrzu Pawilonu Wyspiański 2000, kolejna przeznaczona jest do muzeum znajdującego się w maleńkim kościółku na polach legnickich.

Tekst opracowany na podstawie rozmowy z Dyrektorem Muzeum Witrażu w Krakowie, Piotrem Ostrowskim (październik 2009). Opracowanie: Patrycja Wierzbicka.

Artykuł opracowany i prezentowany za zgodą serwisu http://www.liturgia.pl

Więcej informacji o Muzeum Witrażu znajdziecie w serwisie http://www.muzeumwitrazu.pl/