Polska sztuka / Rzeźba

  • Opublikowano:

    2011-01-13
  • Odsłon:

    802

Edward Wittig - czyli próba zerwania z Rodinem

Edward Wittig to polski rzeźbiarz urodzony w 1879 roku w Warszawie. Ukończył studia plastyczne w wiedeńskiej Adakemii Sztuk Pięknych, a następnie w paryskiej Ecole des Beaux-Arts - w pracowni Madeleine Jouvray, która swój warsztat wyniosła z pracowni Augusta Rodina. Być może właśnie ten paryski epizod zaważył o jego początkowym związaniem z nurtem secesji - twórczość Wittiga uległa silnym wpływom Rodina. 


O rodinowskiej stylistyce w twórczości Wittiga może świadczyć delikatny modelunek powierzchni bryły - np. w pracy z 1904 roku "Sfinks", z 1906 "Bożyszcze" oraz z 1907 "Młodość". 


Już trzy lata później Wittig znalazł się na pewnego rodzaju antypodach rodinowskich rzeźb - artysta zwrócił się ku "nowemu klasycyzmowi", który był uważany za reakcję na panujący rodinizm w rzeźbie. Od tego czasu, tzn. od około 1910 roku, jego rzeźby stały się bardzo uproszczone, syntetyczne, pozbawione zbyt wielu detali oraz monumentalne. "Ewa" - to rzeźba z 1912 roku, która przypieczętowuje dojrzały okres twórczości Wittiga. Rzeźba obecnie znajduje się w Parku Ujazdowskim w Warszawie (na załączonym zdjęciu). Okres ten jest naznaczony dużymi wpływami twórczości Aristide Maillola, któremu przypisuje się takie cechy stylistyczne jak: elegancja, prostota i monumentalizm. Był to jeden z głównych przedstawicieli nurtu klasycznego we Francji. 


W kolejnych latach mieszkał na Podolu - w majątku Szczeniowskich, zaś w 1914 roku został profesorem Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Politechniki Warszawskiej. Funkcję profesora sprawował przez sześć lat. 


W 1915 roku polski artysta opublikował "Odczyt o rzeźbie", gdzie zawarł swe artystyczne zasady wspomniane wyżej - odejście od stylu Rodina, powrót do tradycji, by przywrócić rzeźbie tektoniczność. Postulował również powrót do bezpośredniego odkuwania form w twardym materiale - choć sam zazwyczaj posługiwał się gliną. W dwudziestoleciu międzywojennym rzeźby Wittiga były bardzopopularne, zaś jego monumentalny styl był łatwo rozpoznawalny. Zrealizował w tym okresie wiele oficjalnych zamówień na dzieła monumentalne - np. "Pomnik Peowiaków" przed budynkiem Zachęty w Warszawie. Figura przedstawiona w tym pomniku to umierający wojownik powstały na bazie grupy "Walka" z 1915 roku.


W 1922 roku powstało słynne ugrupowanie artystyczne "Rytm", które było współtworzone przez Edwarda Wittiga. Najbardziej charakterystyczną cechą ugrupowania było nawiązyanie do sztuki Podhala. Do "Rytmu" należeli m.in. Władysław Szkoczylas i Zofia Stryjeńska, ale była reprezentowana przez wiele indywidualności świata sztuki, tak więc ugrupowanie nigdy nie miało ujednoliconego programu artystycznego, jak i manifestów. 

 

Od 1923 roku Wittig projektował Pomnik Lotnika, który nadal znajduje się w Warszawie. Pomnik powstał w hołdzie polskim lotników walczących podczas I wojny światowej. Był to pierwszy w Europie pomnik poświęcony lotnictwu, zaś twarz wyrzeźbionej postaci to twarz majora lotnictwa Wojska Polskiego - Leonarda Zbigniewa Lepszego, który zginął w walce z oddziałami sowieckimi. W 1940 roku został zniszczony przez Niemców, a następnie zrekonstruowany przez Alfreda Jesiona i pod koniec lat 60. ustawiony w nowym miejscu Warszawy - na skrzyżowaniu Alei Żwirki i Wigury z ulicą Wawelską.


Artysta zginął w Warszawie mając 62 lata - w 1941 roku.


W jego rzeźbie ceniono wyszukany "złoty środek" - pomiędzy tradycją akademicką, a nowatorskimi prądami artystycznymi.


Dopiero kilkadziesiąt lat później został odsłonięty Pomnik Juliusza Słowackiego w Warszawie projektu Edwarda Wittiga w 1932 roku powstały z myślą o pomniku dla Lwowa. Gipsowy model figury Słowackiego przez lata był przechowywany w warszawskich magazynach muzealnych, następnie trafił na zaplecze teatru w Starej Pomarańczarni w Łazienkach. Działacze Towarzystwa Opieki nad Zabytkami postanowili wykorzystać znaleziony odlew. Pomnik Juliusza Słowackiego został wzniesiony na Placu Bankowym - gdzie do 1989 roku znajdował się pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Według Gazety Wyborczej pomnik Słowackiego to jeden z najgorszych pomników powstałych w Warszawie po 1990 roku, argumentując to zdaniem: "Słowacki z obnażonym torsem atlety, zaplątany w olbrzymią "kluskowatą" pelerynę stanął na miejscu rozebranego w 1989 r. pomnika Feliksa Dzierżyńskiego. Trudno uwierzyć, że autorem tej mocno przeciętnej rzeźby jest Edward Wittig, twórca doskonałego pomnika Lotnika."


Oprócz wspomnianych prac, Edward Wittig tworzył również wiele rzeźb nagronych, popiersi i medalionów portretowych.


Należał m.in. do Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka", zaś swoje rzeźby wystawiał w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie od 1900, Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie od 1903 oraz na szeregu innych pokazach w kraju i za granicą. W 1920 i 1934 brał udział w Biennale w Wenecji.


JN, 26.12.2010 r.