Myśli / 2009

  • Opublikowano:

    2009-02-18
  • Odsłon:

    246

Jak odnieść sukces, czyli łap okazję

Pojęcie sukcesu jest bardzo względne. W sytuacji, gdy zwycięstwem dla jednej osoby będzie sława i nieograniczony dostęp do dóbr, to dla kogoś innego uzyskanie zasiłku lub po prostu zachowanie zdrowia. Skala tak jak i problem jest uzależniona od potrzeb i możliwości.
Osiągnięcie sukcesu, jakimkolwiek by on nie był, nierozerwalnie związane jest z trzema możliwymi drogami dojścia: może być on dany nam jak dar lub niespodzianka, czy wygrana w loterii, możemy go ukraść, możemy wreszcie wykuwać go cierpliwie i konsekwentnie.
Pierwszy sposób jest niewiadomy. Spadnie na nas, albo nie. Spadnie w postaci oczekiwanej lub przybliżonej. Zamarzymy sobie popularność w świecie filmu a darem będą niezapomniane i doskonałe role sektorze porno. Tak jak z życzeniem pewnego murzyna, który zwracając wolność złotej rybce, zapragnął być biały i mieć mnóstwo dup. Rybka musiała mieć wredny charakter, bo zamieniła go w sedes. Nawiasem mówiąc, czy nie znajdujemy w tym dowcipie przewrotności losu, której autorem jest król muzyki Michael Jackson i jego losy. Czy wygrałeś w totolotka ? Jeżeli tak, to czekaj. Jeżeli nie, to skoro dotychczas ci się nie udało, to czy warto czekać ? Przy szczęśliwym zbiegu okoliczności otrzymasz ekstra bonus.
Drugi sposób jest nie najgorszy. Najpierw można długo i cierpliwie przyglądać się obiektowi pożądania. Można ocenić jego zalety. Można go poprzymierzać. Potem pozostaje jedynie zaplanować sposób pozyskania. Jeżeli zastosujesz dobrą metodę i będziesz konsekwentny w działaniach, to ukradniesz i zdobędziesz. Trzeba jedynie uspokoić sumienie, przymknąć oko na opinie otoczenia i cieszyć się efektem. Czy będzie to trwały stan, to inny temat, ale jedno jest pewne – sukces będzie twój. Może tylko przez moment, ale twój. Gorzej, jeśli plan nie będzie doskonały – porażka a może i kara.
Trzeci sposób, czyli mozolna praca. Nudy, komu by się chciało, po co się narażać, ale ta droga wydaje się najpewniejsza. Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata, a ty realizujesz swój plan. Dlaczego profesor jest profesorem ? Niemal zawsze (może są jakieś wyjątki) droga jest przejrzysta – kilkadziesiąt lat poznawania wiedzy ogólnej i zgłębianie wybranej dziedziny nauki. Dlaczego malarz jest malarzem ? Niemal zawsze, talent pielęgnowany jest wieloletnią pracą i doskonaleniem warsztatu. Dlaczego Paganini był tak doskonałym skrzypkiem ? Bóg obdarzył go niespotykanym darem, który był pielęgnowany wieloletnimi, wielogodzinnymi, codziennymi ćwiczeniami pod okiem sadystycznego ojca, który nie miał serca.
Ale cóż, twój sukces nie będzie, aż tak wyjątkowy. Wystarczy zwykła satysfakcja i poczucie zadowolenia oraz radości i spełnienia. Kilka razy w tym zapiskach wspomniałem o konieczności określenia celu, do którego chcesz dotrzeć. Później zmierzając cierpliwie w jego stronę trzeba łapać każdą okazję, która przybliża we właściwym kierunku. Właściwie to wyczucie, co jest okazją a co nią nie jest wyznacza tempo dążenia i prawdopodobieństwo osiągnięcia celu. Być może nie raz ocenimy niewłaściwe. Być może nie raz przecenimy własne siły. Jednak najważniejsze jest by nie tracić celu z horyzontu. Wówczas wystarczająco motywującą powinna być chęć dążenia, by cel ten osiągnąć. Anhony Robbins w książce „Obudź w sobie Olbrzyma” użył porównania naszych wysiłków do pracy kamieniarza – gdy kamieniarz chce rozbić kamień często uderza go z 400 razy i wydaje się, że nic się nie dzieje i nagle za 401 uderzeniem kamień pęka, a przy następnych uderzeniach się rozłupuje
Wokół jest wiele osób szukających sukcesu. Większość z nich pragnie, lecz nic nie robi by doń zmierzać. Nie martw sie tym, nie jest twoim zadaniem ich nawracać. Nie trać na to czasu ani energii. Wykorzystaj ten czas na doskonalenie swojego życia, kształć się, czytaj więcej książek, osiągaj drobne radości, zarabiaj, bądź szczęśliwszy, pracuj mądrze. Wówczas będziesz promieniował. Oni to zauważa i jeżeli będą rozsądni, to zmienią się, zaczną akceptować twój pęd do szczęścia. Może nawet poproszą cię o pomoc. Opowiadaj o tym tylko wtedy, kiedy jesteś o to poproszony, nigdy nie narzucaj się. Nie staraj się za wszelką cenę przekonać kogoś, kto tego nie chce. Nie krytykuj ich. Wykorzystaj ją do stworzenia antybohatera. Powiedz sobie „nigdy nie będę, takim jak oni”, „będę dążył do sukcesu nie zwracając uwagi na krytykę takich ludzi”. Taki stan wymaga nielada wysiłku, ale jeżeli już masz słuchać jakiejkolwiek krytyki, to raczej od ludzi, którzy przez to przeszli i osiągnęli więcej niż ty. No i oczywiście są życzliwi. Od kogo chciałbyś uczyć się prowadzenia biznesu, od Bila Gates’a czy od profesora ekonomii, który nawet nie ma własnej działalności gospodarczej? Co może powiedzieć o rodzinie zatwardziły kawaler lub stara panna ? Przy okazji warto się zastanowić, jaką wadę ukrytą mają zasłużeni single.
Od kogo zatem się uczyć ?
Odpowiedź jest prosta - uczmy się od lepszych.

AB 2009.02.18