Myśli / 2011

  • Opublikowano:

    2011-06-06
  • Odsłon:

    373

Gdy nienormalne staje się normalne…ludzkość dogorywa

Często zastanawiam się nad tym, co czują ludzie, którzy zachowują się w określony sposób, nie inaczej.
Na ogół wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jakimi normami powinni w życiu się kierować, a postępują akurat odwrotnie, jakby na złość nie tylko innym, a przede wszystkim sobie. Dlaczego jedni to samo widzą pod różnym kątem widzenia, w innych zupełnie barwach i w jeszcze innym nastroju…? Dziwne to wszystko, tak ja dziwne jest wszystko, co nas w życiu spotyka. Po ludzku staramy się odpowiadać na dręczące nas pytania. Czynimy to udolnie lub mniej sprawnie, zaspakajając samych siebie  w tym burzliwym kołowrotku niepokojów i frustracji.
Szukamy odpowiedzi w aforyzmach wymyślanych przez innych ludzi, jakby to oni, jedynie, znali odpowiedź na nasze znaki zapytania. Na dobrą sprawę,  to każdy z nas jest nosicielem złotych myśli. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jaki mamy w tym udział. Nie słyszymy siebie, dopóki inni nie usłyszą nas i to, co chcemy powiedzieć.

Im mniej jesteśmy krytyczni wobec siebie, tym bardziej jesteśmy krytyczni wobec innych.
Większość zauważa niedoskonałości u innych, do swoich się nie przyznając. Dlaczego ktoś ma być lepszy od nas? Zrobi coś nie tak, wymsknie mu się coś nieodpowiedniego, już to jest wychwytywane i rzucane w obiektyw. Ostatnie, żartobliwe, odezwanie premiera do dziennikarki, od razu zostało wykorzystane przeciw niemu. A nic takiego przecież się nie stało. Nie ma sensacji, to na zawołanie zaraz się ją wywoła, jakby nie było ważniejszych problemów. Na wszystko też znajdzie się usprawiedliwienie, choćby takie jak to, że nie zaprosili byłej, znanej, prezes na spotkanie, bo było to zwykłe spotkanie robocze…

Z niewygodnymi osobami lepiej się nie spotykać .
Przyjechał prezydent wielkiego mocarstwa i już znaleźli się zdegustowani. Powodów do niezadowolenia znajduje się tysiące. Im więcej , tym lepiej.  Poszczególne środowiska żyją swoim życiem, najchętniej sensacją  – jednym sprzyjają , drugich wykluczają , jeszcze innym szkodzą, paskudzą i oczerniają . I wszyscy są w swoim żywiole. Pomówienia, nieżyczliwości, brak zaufania, zdrady, zazdrość, kumoterstwo, draństwo, przekupstwo, nieuczciwość, złodziejstwo, skandalizowanie, słowem – pławienie się w tym, co złe. ... Jedno wielkie kotłowisko nieprawości.
W rodzinach nie inaczej. Wesele, imieniny , stypa, to także czas i miejsce do plotkarstwa, obwinianiu, szukania dziury w całym, szyderstwa i wynajdywanie rzeczy nieistotnych . Choćby nie wiem, jakby człowiek starał się , to i tak go odpowiednio podsumują , a to, że organizacyjnie coś nie wypaliło, a to ubrał się nie tak, to znowu powiedział to czy tamto lub zachował się nieodpowiednio, jedzenie było nawet dobre, ale czegoś tam nie było,  ktoś płakał za mało albo wcale, minę miał za wesołą albo histeryzował za dużo, etc.  A kiedy znajdzie się naprawiacz świata, to go zaraz poślą do kąta.
Bo niewygodny. Przeszkadza w szerzeniu się zła, to należy go unieszkodliwić. Lepiej przecież ze złem niż bez niego, bo życie byłoby nudne. Zło kłuje w oczy, a lepiej udać , że go nie ma. Cicho – sza!

Ostatnio, gdy nadziwić się nie mogłam z powodu tego, co się we współczesnych czasach dzieje, usłyszałam szczególną wypowiedź. .
Ktoś powiedział  - „ Teraz normalne jest to , co jest nienormalne”. Zatem -  nienormalne jest normalnością , a normalność jest nienormalna.
Czy aż tak źle z tym wszystkim? Nie chcę świata, w którym nienormalne jest normalne,
a normalne stało się nienormalne. Toż to paranoja, nic poza tym…

Czy normalne może być to, że trzynastolatki rozpoczynają współżycie seksualne albo to, że pedofile molestują dzieci? Czy normalnym można nazwać pary homoseksualne zawierające związki małżeńskie, które przynależą kobiecie i mężczyźnie? Aborcja też jest normalna?
Nie chcę nauczycieli, wprowadzających takie normy życiowe, którzy przynoszą więcej zła niż pożytku.
Porządek świata może być postrzegany jedynie przez pryzmat Dekalogu. Jeśli tego nie zrozumiemy, cały dorobek cywilizacyjny ulegnie spustoszeniu.  Czy nienormalne ma stać się regułą kształtującą nowe postawy życiowe? Dlaczego temu nikt ze zdwojoną siłą się nie przeciwstawia? Nie podoba mi się to wszystko! Te wywody zakończę swoją złotą myślą –

Gdy nienormalne staje się normalne,  w zastraszającym tempie ludzkość dogorywa.
   
Krystyna Jadamska - Rozkrut 2011.06.03