Myśli / 2009

  • Opublikowano:

    2009-06-23
  • Odsłon:

    343

Dorastanie

Wiek dorastania jest jak drugie narodziny. To przejście z beztroskiego dzieciństwa w wiek dorosłości. Okresowi temu towarzyszy chęć poznawania nowego. Jednak z drugiej strony, te pragnienia są pełne obaw przed nieznanym. Ten trudny okres nastolatek i rodzice muszą przeczekać. Nie jest to łatwe, gdyż jest to okres pełen konfliktów, impulsywnego, często nierozsądnego zachowania. Wyidealizowany obraz świata i rozpierająca energia mieszają się z agresją i brakiem akceptacji. Zachowania te powodują, że nastolatkom trudno jest sprawować kontrolę nad gwałtownością tego okresu. Dodatkową przyczyną zagubienia jest mętlik informacyjny płynący z wszechobecnych mediów. Społeczeństwo i jego przedstawiciele tworzą sytuacje sprzyjające zagubieniu w postrzeganiu dobra i zła.
Paradoksalne jest, że analogiczne sytuacje prezentowane przez różnych komentatorów przybierają diametralnie odmienne oceny a przecież okres dorastania jest związany ze stresem wynikającym wyborem właściwej drogi życiowej.
Mark Twain napisał we wspomnieniach - "Gdy miałem piętnaście lat, mój ojciec był największym ignorantem, jakiego znałem. To zadziwiające, ile zdołał się nauczyć w ciągu następnych pięciu lat".
Dlatego warto po prostu przeczekać.
To jest najlepsza forma pomocy młodemu człowiekowi. Warto spróbować obdarzyć go kredytem zaufania i potraktować jak dorosłego partnera, który musi ponosić pełną odpowiedzialność za swoje czyny.
Należy jednak zadbać o to, by nastolatek rozwijał się właściwie. Podstawowym kluczem jest dostarczenie miłości oraz zapewnienie poczucia własnej wartości.
Nastolatki zbliżają się do dorosłości, ale ich potrzeby emocjonalne niewiele się zmieniły od czasów dzieciństwa. Nadal pragną mieć pewność, że je naprawdę kochamy, że mamy dla nich czas, że zawsze im pomożemy najlepiej, jak potrafimy, bo zależy nam na ich szczęściu. W okresie impulsywnych zachowań i trudności jednoznacznych ocen nastolatki są wyczulone na przejawy nielojalności i odepchnięcia. Dopóki będą wiedzieć, jak bardzo są dla nas ważne i jak bardzo pragniemy ich dobra, możemy skutecznie wywierać na nie wpływ, pomagając im osiągnąć niezależność.
Pragnienie rozwinięcia własnej niezależności, pojawiającej się w tym okresie, może prowadzić do buntu lub braku porozumienia z rodzicami. W związku z tym szczególnie istotne jest, aby rodzice uświadomili sobie granice, w których muszą i w których mogą kontrolować swoje dziecko. Ważne jest przy tym, by nie przegapić momentu, kiedy ich dziecko będzie już na tyle odpowiedzialne, żeby można było mu całkowicie zaufać.
Pamiętajmy, że ten zbuntowany młody człowiek nie jest jedynie osobą arogancką, ale także poszukującą swojej niezależności i własnego systemu wartości, które będą podstawą jego całego dorosłego życia.

„Panie daj mi odwagę, by zmienić to, co zmienić mogę.
Daj mi wewnętrzne opanowanie, by pogodzić się z tym, czego zmienić nie mogę.
Obdarz mnie mądrością, abym umiał odróżnić jedno od drugiego.”

AB 2009.06.23