Polska sztuka / Poezja / Średniowiecze

  • Opublikowano:

    2008-08-31
  • Odsłon:

    328

Bogurodzica

Najczęściej w różnego rodzaju opracowaniach przyjmuje się jednak, że była to pierwsza połowa XIII wieku (podstawą takich przypuszczeń są użyte w „Bogurodzicy” archaizmy, które w utworach z późniejszych wieków nie były już stosowane). Data wydania drukowanego nie budzi już takich sporów i przyjmuje się, że był to rok 1506.
Żyjący w ustnym przekazie utwór z pewnością ulegał zmianom i modyfikacjom zanim został spisany. Dziś znamy dwa przekazy utrwalone na piśmie – pierwszy nazywany jest kcyńskim (rękopis znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej, sygn. 1619) i obejmuje dwie zwrotki wraz z zapisem nutowym; drugi zaś nazywany jest krakowskim, obejmuje 13 zwrotek i nie zawiera już nut (rękopis w Bibliotece Jagiellońskiej, sygn. 408).
Spory badaczy dotyczą też autorstwa „Bogurodzicy”. Najprawdopodobniej był to polski, dobrze wykształcony, z dużą kulturą literacką i muzyczną, duchowny. Wskazuje na to misterna i wysoce artystyczna forma tej średniowiecznej pieśni, która nie ma bezpośrednich odwołań do średniowiecznych wzorców literackich, co wskazuje na wyjątkowość i samodzielność poetycką rodzimego autora. Około XVI wieku autorstwo „Bogurodzicy” zaczęto przypisywać św. Wojciechowi, jednak badacze określają dziś to autorstwo jako legendarne.
Kcyńska wersja „Bogurodzicy” została spisana na wyklejce zbioru łacińskich kazań w formie dwustrofowej, bez tytułu. Z biegiem czasu liczba strof zwiększyła się do 22. Obecny tytuł: „Bogurodzica” jest przejęty z pierwszych wyrazów samego utworu, które jednak w owym pierwszym zapisie wyglądały następująco: „Bogu rodzica” (dwa osobne słowa).
Kompozycja utworu jest zbudowana na zasadzie wezwań i modlitewnych próśb. W swym intelektualnym charakterze przypomina porządek naukowego traktatu, łączącego w sobie prawa wiary i rozumu. Podmiot wypowiada się w imieniu ogółu do jednej adresatki: Maryi. Chce przez jej pośrednictwo wyprosić pewne łaski u Boga. Długa, stanowiąca całą pierwszą zwrotkę apostrofa, rozpoczyna „Bogurodzicę”:
Bogurodzica dziewica,
Bogiem sławiena Maryja,
U twego Syna Gospodzina
matko zwolena, Maryja!
Zyszczy nam,
spuści nam.
Kyrieleison.

Tekst ten jest dla dzisiejszego czytelnika mało zrozumiały pod względem użytego słownictwa i zastosowanej składni. Kilka słów wymaga z pewnością wyjaśnienia po to, aby współczesny odbiorca zrozumiał treść – od tego uzależniona przecież jest cała interpretacja tekstu. Słowo „zwolena” znaczyło w średniowiecznej polszczyźnie tyle, co ciesząca się uznaniem, czcią (czyli: U twego Syna Gospodzina matko zwolena znaczy tyle, co uznanie Matki Boskiej – adresatki inwokacji – za postać cieszącą się atencją Boga). Drugie słowo, które może być w kontekście niezrozumiałe to zwrot: Syna Gospodzina . „Gospodzin” to nic innego jak Pan, gospodarz. Prośba zyszczy nam, spuści nam to prośba o pozyskanie, otrzymanie ( zyszczy nam ) a spuści nam to dzisiejsze uczyń przychylnym (w domyśle wszystko dotyczy postaci Jezusa Chrystusa).
Druga strofa jest prośbą kierowaną bezpośrednio do Chrystusa. Autor odwołuje się jednak i tu do pośrednika, za którego uważa Jana Chrzciciela ( Twego dziela Krzciciela - czyli ze względu na twego chrzciciela). Zwraca się do Chrystusa ( Bożycze - Synu Boga, bożycu), by usłyszał on głosy proszącego go ludu i by spełnił jego pragnienia zawarte w zanoszonych modlitwach ( Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze. Słysz modlitwę, jąż nosimy, A dać raczy, jegoż prosimy ).
Cały utwór uznawany jest za arcydzieło polskiej literatury średniowiecznej. Badacze wskazują na doskonale przemyślaną, niemal matematyczną symetrię pieśni, kunszt, który zawiera się zarówno w zewnętrznej, „formalnej” budowie „Bogurodzicy”, jaki i w jej głębi wewnętrznej, tajemniczości, paradoksalne zestawienia pojęć, skojarzenia przeciwstawnych sobie treści. Łącznikiem tych paradoksów jest jednak wiara, która pozwala używać jednocześnie sformułowań: „twój syn – twój Pan”; Bogurodzica – dziewica; życie doczesne – życie wieczne czy matka – panna. Harmonia charakteryzująca więc formę obejmuje też sferę mentalną.
„Bogurodzica” dość długo funkcjonowała jako pieśń państwowa i rycerska (śpiewano ją już podobno przed bitwą pod Grunwaldem w 1410 r., pod Nakłem w 1431 r. czy pod Wiłkomierzem w 1435 r. (informacje te przekazał potomnym Jan Długosz). Z czasem traciła na znaczeniu podniosłej, zagrzewającej do boju pieśni rycerskiej, miała mniej patetyczny charakter. Dopiero XIX wiek przyniósł jej „odrodzenie”, zyskała na dostojeństwie i randze, do dziś jest śpiewana w momentach szczególnie uroczystych wydarzeń państwowych i kościelnych.
Agata Ignatowicz 2008.06.19