Myśli / 2010

  • Opublikowano:

    2010-06-30
  • Odsłon:

    229

Zamrozić lato…

Tytuł jak tytuł. Ma zachęcić do czytania. Co z tego, gdy ludzie coraz mniej czytają z różnych powodów – a to: są zapracowani, przemęczeni, mają inny sposób na spędzenie wolnego czasu, a jeżeli czytają to wyłącznie komunikaty albo tytuły prasowe.  Co nie znaczy, że wogle nie czytają. Są tacy, którzy czytają dorywczo i tacy, którzy czytają systematycznie. Gdybym miała wskazać na siebie, to umieściłabym się w tej drugiej kategorii. Lata pracy w szkole i przeprowadzone badania w wirtualnym świecie, przekonują mnie, że stan czytelnictwa jest opłakany. A jednak, coraz więcej mnoży się artykułów, stron, portali, blogów; czyli twórcy ich i autorzy, nastawieni są na potencjalnych czytelników. Jaki autor, taki czytelnik.
I odwrotnie. Błędnym jest założenie, że piszący nie powinien czytać. Uważam, że powinien czytać więcej niż pisać, bo dopiero wówczas może okazać się dobrym obserwatorem, bo im więcej zauważysz, tym dosadniej i mądrzej napiszesz.
Kto ma największe rzesze czytelników? Są to różnego rodzaju fora, na których ludzie mogą pisać, co ślina na język przyniesie i blogi o miernych  tekstach, nastawione na komunikację.. Najmniej czytelników mają  literacko poprawne teksty. Takie, które wymagają wysiłku myśli i takie, które spełniają ich oczekiwania. W tym czytelniczym zamęcie prym wiodą bzdury. Nad refleksyjnym czy filozoficznym tekstem mało kto zatrzyma się, bo większość szuka łatwych i rozrywkowych tekstów, podszytych skandalem. Im więcej sensacji, pomówień, plotkarstwa,  pornografii , morderstwa, dewiacji i magii – tym lepiej. Rodzi się konkluzja o zaściankowym społeczeństwie z dołów…Co stanie się z tekstami, zasługującymi na uwagę?
Może przechowane w sieci, zamrożą się w oczekiwaniu na lepsze czasy? Kto przewidzieć może, co z nimi się stanie?  A jeżeli już, materiały do czytania mamy zamrażać, to może warto zamrozić kawałek obecnego, ciepłego lata, by potem zimą, gdy trzaskający mróz, cieszyć się tym letnim zapasem ? Nim jednak z tego kaprysu skorzystamy, skryjmy się w zadaszeniu leśnej ciszy przed słonecznym latem. W głębi starego, dostojnego lasu znajdziemy coś niezwykle uroczystego. Las, swoim bogactwem i tajemnicą, przepełni naszą  duszę pokorą, ochłodzi, ukoi i podniesie ku Stwórcy… W ciszy lasu odnajdziemy lek dla naszych skołatanych codziennością emocji. A kiedy wypatrzymy polankę, która swoją urokliwą scenerią wyda się nam wystarczająco pociągająca, to może zatrzymajmy się tam na dłużej, by przy szumie drzew i odgłosów ptaków,  w spokoju poczytać ulubioną książkę, by ze skutkiem na przyszłość, zamrozić tę chwilę lata w swoim sercu…

Krystyna Jadamska - Rozkrut  2010.06.30