Polska sztuka / Malarstwo / Współczesnośc powoj

  • Opublikowano:

    2009-07-21
  • Odsłon:

    237

Wyidealizowany świat iskrzących się barwami krajobrazów_w twórczości Grażyny Dziedzic.

Grażyna Dziedzic przenosi na płótna głównie krajobrazy, na których czasami pojawiają się pałace, wiatraki lub kościoły. Oprócz pejzaży maluje ona także zwierzęta (przede wszystkim konie i ptaki), tancerki, akty oraz obrazy religijne.
Grażyna Dziedzic przyszła na świat 18 lutego 1957 roku w Poznaniu. W 1990 roku otrzymała dyplom poznańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (dzisiejszej Akademii Sztuk Pięknych), w której studiowała pod kierunkiem Wacława Twarowskiego. Od tego czasu prace malarki były wielokrotnie prezentowane szerszej publiczności. Grażyna Dziedzic wzięła także udział w kilku wystawach indywidualnych – jej obrazy zawisły między innymi w kościańskim Muzeum Regionalnym (1999 rok), Pałacu w Racocie (2008 rok) oraz Ratuszu w Kościanie. Dzieła Grażyny Dziedzic cieszą się dużym zainteresowaniem kolekcjonerów z Polski, część prac malarki znajduje się także w domach Australijczyków, Amerykanów oraz Japończyków oraz przedstawicieli krajów europejskich. Płótna Grażyny Dziedzic można oglądać w kilku polskich galeriach, swego czasu artystka prezentowała też swoje obrazy podczas Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Malarka tworzy głównie obrazy olejne, których tematem jest krajobraz, fauna lub flora, a rzadziej także akt oraz wizerunek świętego, bądź tancerki. Głównym źródłem inspiracji jest dla Grażyny Dziedzic natura, a przede wszystkim przemiany zachodzące w przyrodzie. Jej obrazy przedstawiają niekiedy ten sam krajobraz, jednak utrwalony w różnym czasie – na przykład późną wiosną i jesienią.
Wszystkie dzieła charakteryzują się idealistycznym podejściem do przedstawianego tematu. Zarówno pejzaże, jak i zwierzęta – konie i ptaki nie są ujęte w realistyczny sposób, lecz jakby „podkolorowane” i ulepszone przez artystkę. Inna sprawa, że próby udoskonalenia natury na płótnie są ryzykowne i niejednokrotnie kończą się fiaskiem. Część obrazów Grażyny Dziedzic przytłacza wielością barwnych plam lub wręcz śmieszy zbyt sielankowym przedstawieniem tematu. Przykładem tego może być malowidło zatytułowane „Cziko”, które ukazuje dorodnego rottweilera ze srebrną obrożą na szyi, który przysiadł na tle bogatego w roślinność, bajkowego krajobrazu. Roztaczająca się pod łapami zwierzęcia kwiecista łąka otoczona jest wijącym się w oddali strumieniem oraz olbrzymią ścianą gęsto posadzonych drzew. Jakby tego było mało nad głową psa wisi potężna tęcza, która dzieli niebo na dwie części – błękitną oraz intensywnie niebieską. Wstęga wody bardzo niewyraźnie wybija się z powierzchni wielobarwnej łąki, a jej zarys jest tym bardziej nikły, że strumień odbija od swojej powierzchni wszystko, co znajduje się wokół jego brzegów – kamienie, drzewa, krzaki oraz trudne do zidentyfikowania światło. W rezultacie obraz, który przecież zawiera elementy realnej przestrzeni oraz prawdziwego wizerunku rottweilera bardziej przypomina groteskową, zniekształconą wizję zbyt idealnego świata, niż pejzaż z psem na pierwszym planie.
Charakterystyczne dla obrazów Grażyny Dziedzic jest stosowanie bardzo bogatej palety barw, które są niezwykle wyraziste, przez co niektóre malowidła artystki można raczej określić mianem kiczu, niż prawdziwie wysokiej sztuki. Można wręcz odnieść wrażenie, że na obrazach malarki panuje przesyt – zanadto rozświetlone łąki i trawniki, z których wyrastają tonące w wielobarwnych plamach korony drzew, a pod nimi rzeczki i strumienie odbijające otaczający je krajobraz w mieniącej się wszystkimi odcieniami błękitu wodzie. Wyraźne ślady pociągnięć pędzla dodatkowo rozpraszają uwagę widza, który stara się ogarnąć feerię barw jesiennego pejzażu. Do najczęściej używanych przez artystkę kolorów należą zdecydowanie żółcie, fiolety i róże, które w nienaturalny sposób barwią skąpane w słońcu łąki oraz wieczorne nieboskłony.
Granice kolorowych plam niejednokrotnie zastępują kontury przedmiotów lub zwierząt, jednak rzadko kiedy odbywa się to w konsekwentny sposób. Na przykładzie niektórych wizerunków koni widać, iż sylwetka zwierzęcia częściowo zlewa się z mdłymi koronami drzew, natomiast miejscami wyłania się kontur, który bardzo wyraźnie podkreśla kształt kopyt, bądź innych partii nóg. Wydaje się, że sposób wydobywania kształtów koni i ptaków lub obiektów jest tu raczej przypadkowy i nie wnosi nic pozytywnego do całościowej koncepcji obrazów.
Najbardziej udane są z pewnością prace przedstawiające zabytkowe budowle – pałace, kościoły, młyny i dworki. Godny uwagi jest na przykład stonowany „Pałac w Turwi”, który nie epatuje nadmiarem pstrokatych kolorów i sielankowych widoków, a za to ukazuje rzeczywiste piękno otoczonej drzewami budowli.
Wielobarwne ptaki na pstrokatym tle, niekształtne konie, przestylizowane pejzaże oraz tancerki wirujące w tęczowej przestrzeni – oto znaki rozpoznawcze Grażyny Dziedzic. Pomimo wielu niedociągnięć malarka ta osiągnęła jednak sukces komercyjny. Jej obrazy są chętnie kupowane przez kolekcjonerów oraz amatorów sztuki pragnących wzbogacić wystrój swojego domu o malowidło znanej artystki. Dotychczasowa twórczość Grażyny Dziedzic doskonale wpasowała się w gusta Polaków ceniących sobie ładne widoki oraz kolorowe wizerunki zwierząt – obrazy, które ani nie zachwycają formą, ani nie niosą za sobą żadnego znaczenia.
Nina Kinitz 7 lipca 2009