Polska sztuka / Witraż

  • Opublikowano:

    2010-10-21
  • Odsłon:

    473

Witraże Józefa Mehoffera w katedrze we Włocławku

Trzy okna w prezbiterium katedry Włocławskiej przez stulecia  zdobiły średniowieczne przeszklenia, których tematyka miała charakter edukacyjny (w oddzielnym artykule zaprezentowałem to wyjątkowe dzieło, którego sporą część  do dnia dzisiejszego możemy podziwiać).
W latach trzydziestych dwudziestego stulecia pojawiły się propozycje reorganizacji katedry.  Z uwagi na znaczne uszkodzenia gotyckiego witraża postanowiono zebranie istniejących kwater i wstawienia w mniejszy otwór okienny. Pomysłodawcą  zmian był ksiądz biskup Karol Radoński.  A z inicjatywy księdza Józefa Florczaka proboszcza z Turka rozpoczęto rozmowy z Józefem Mehofferem, który w tym czasie realizował projekty w kościele w Turku. Pomysły koncentrowały się głównie na wykonaniu całkowicie nowego projektu w oknach prezbiterium.

Pierwsze dyskusje rozpoczęły się na początku 1936 roku i Mehoffer przystąpił  do pracy nad kartonami jesienią 1937 roku.
Każde z okien składa się z trzech części Wykonane zostały w dziewięciu częściach tak, że na każde okno składają się trzy fragmenty.
Początkową koncepcją było umieszczenie w środkowym oknie witraża Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny, natomiast z lewej strony Zaśnięcie Marii a z prawej Koronacja z rąk Chrystusa lub przedstawienie Trójcy Świętej. Józef Mehoffer zawarł w kartonach inny plan ikonograficzny. Głównym punktem stało się Wniebowzięcie i Koronacja Marii przez Chrystusa Pantokratora. Natomiast pozostałe sceny są tematami dopełniającymi wizję.

Wykonanie witraży powierzono Krakowskiemu Zakładowi Witrażów S. G. Żeleński. Latem roku 1938 Mehoffer przekazał gotowy karton i rozpoczęto dobieranie szkieł z bogatych zasobów krakowskiej pracowni.

Witraż centralny wykonano ze szkła katedralnego malowanego, patynowanego i częściowo trawionego, którego wszystkie elementy wypalano.
Szerokość samego witraża wynosi 177 cm, a wysokość 923 cm.
Witraż zamontowano 15 sierpnia 1938 roku w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.
Umowę na wykonanie witraży bocznych podpisano wiosną 1939 roku i zamontowano je tydzień przed wybuchem II wojny światowej.
Boczne przeszklenia mają po 945 cm wysokości, a szerokość każdego z nich wynosi 116 cm, czyli tylko dwie trzecie centralnego. Wykonano je z tych samych materiałów i analogiczną techniką.
Postaci figuralne witraży powierzono Józefowi Mehofferowi.

W witrażu centralnym Chrystus Pantokrator zasiada na tronie osłoniętym baldachimem pokrytym złotą łuską. Odziany w białą suknię, czerwoną dalmatykę i purpurowy, ciężki płaszcz, unosi w dłoniach złotą koronę przeznaczoną dla Marii. Jego tron ustawiony jest na trzech stopniach na ornamentalnym tle z motywem upersonifikowanych słońc. Przy prawym ramieniu Chrystusa widoczne jest berło w formie zakwitającej gałązki lilii, a przy lewym uskrzydlone jabłko cesarskie. Skraj tego przedstawienia zamykają smukłe kolumny, na których siedzą majestatyczne orły pełniące straż u tronu Boga jako ci, którzy dostąpili zaszczytu oglądania Go twarzą w twarz. Scena poniżej ukazuje Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Mehoffer przedstawił Matkę Bożą jako młodą współczesną sobie dziewczynę z zaczesanymi na bok krótkimi włosami i z chustą na ramionach przewiązaną z przodu, która na plecach przemienia się w długi rozwiany płaszcz. Maria odziana w prostą sukienkę, otoczona jasnymi skłębionymi obłokami, mieniącymi się różem i fioletem unosi się ku Chrystusowi. Spomiędzy tych kipieli wyłaniają się główki anielskie o jasnych twarzach i misternie upiętych złotych lokach, w które artysta wmontował wysokie świeczniki ze świecami. Pod obłokami przedstawiona jest grupa dwunastu apostołów adorujących Różę Mistyczną i odprowadzających wzrokiem wniebowziętą Marię, a poniżej retabulum ołtarzowe z kielichem i hostią oraz dwoma pojedynczymi świecznikami po bokach.

Kompozycja okien bocznych rozwiązana została inaczej niż środkowego. Pojawiają się w niej silnie wybijające się elementy jak schody i promienie, które zaznaczając główne kierunki koncepcji, nadają jej osobliwy charakter. Witraże te, to dwie symetrycznie zaplanowane części stanowiące dopełnienie trzeciej, środkowej, chociaż od niej zdecydowanie różne i bardziej interesujące. Również tutaj artysta wprowadził podział na trzy kondygnacje. Partie maswerków zdobią ornamenty przypominające ludowe wycinanki z papieru, utrzymane w chłodnych zieleniach. Zewnętrzne części kompozycji ukazują od góry dwa biegi schodów, po których schodzą i wchodzą aniołowie, co przypomina wy obrażenie ze snu Jakuba opisane w Sta rym Testamencie: We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jej szczycie (...).15 Niezwykle barwne szaty aniołów i poruszenie wywołane jakby wiatrem, pojawiające się w tym zamęcie twarze i ręce w ekspresyjnych gestach tworzą malowniczą feerię pełną różnorodnych, nasyconych tonów. Z tym widowiskiem świetnie współgrają skrzydła anielskie, kolorami przypominające upierzenie kolibrów i papug. Z liniami schodów kłócą się kierunki promieni spływających ze stref niebieskich na niżej położone sceny zwieńczone baldachimem. Z lewej strony jest to Zwiastowanie, gdzie archanioł Gabriel o zielonych skrzydłach i w różowej, luźnej sukni nadlatuje z nieba, wskazując lewą ręką niebo, zupełnie jakby przytrzymywał się laskowania okna i odważnie, prawie przysiadając na pulpicie klęcznika przechyla się do twarzy klęczącej tuż obok Marii. W prawym oknie Mehoffer umieścił scenę Ofiarowania w Świątyni, niestety, nie mającą nic z lekkości i finezji Zwiastowania. Ukazuje Symeona, gdy trzymając na rękach Dzieciątko Jezus spogląda ze spokojnym współczuciem na stojącą obok Marię. To spojrzenie wiąże się z zadumą nad srogością wyroku Bożego, który ma przeszyć jej serce. Nadchodzące cierpienie symbolizuje spływający po promieniu miecz, który sięga jej piersi, a Maria w geście rozpaczy przykłada prawą dłoń do czoła, błądząc wzrokiem gdzieś po podłodze. Poniżej przedstawione zostały boczne części retabulum ołtarzowego, zwieńczone trzema potężnymi stopniami, na których stoją malachitowe wazony z barwnymi bukietami. Tuż obok artysta umieścił klęczące postacie błogosławionych: na lewym witrażu błogosławioną Jolantę, żonę księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego, a na prawym bł. Bogumiła, arcybiskupa gnieźnieńskiego. Jolanta ubrana w szaty książęce, klęczy z rękoma złożonymi przy policzku i pokornie spuszczonym wzrokiem. Obok jej wdzięcznej postaci widoczna jest tarcza herbowa z godłem ziemi kaliskiej, której jest patronką. Bogumił został przedstawiony w habicie zakonnym, przyklękający na podeście na jedno kolano, z prawą ręką u czoła, a lewą opuszczoną w geście pokłonu. Wzrok zakonnika zwrócony jest w kierunku wniebowziętej Marii w centralnym okna, od której ku obu postaciom błogosławionych rozsypują się złote iskry. Obok Bogumiła ustawiona jest tarcza z herbem archidiecezji gnieźnieńskiej, której patronuje, zwieńczona mitrą i pastorałem. Na pierwszym planie przed błogosławionymi stoją po trzy wysokie świeczniki. Pojawienie się Jolanty i Bogumiła w programie witraży jest nawiązaniem do dwóch innych katedr kaliskiej i gnieźnieńskiej, które razem z włocławską stanowiły trzy najważniejsze świątynie archidiecezji gnieźnieńskiej.

Elementami wiążącymi kompozycje boczne z centralną są dwa promienie rozchodzące się od tronu Boga ku scenom Zwiastowania i Nawiedzenia, strumienie iskier oraz części zewnętrzne retabulum u dołu projektu. Także schody, po których przemieszczają się aniołowie, wydają się mieć swój początek pośrodku, gdzieś za tronem Chrystusa, a tło we wszystkich trzech częściach jest analogiczne.
W czasie II wojny światowej witraże ucierpiały głównie z powodu przestrzelin, ale ich konstrukcja ołowiana zachowała się prawie w komplecie. Reperacje przeszkleń powierzono Krakowskiemu Zakładowi Witrażów, ale śmierć Mehoffera w lipcu 1946 roku przyczyniła się do opóźnień w pracach remontowych, które przeprowadzono dopiero w 1948 roku.

Tekst opracowano m.in. w oparciu o pracę magisterską  Pani Justyny Zaleskiej „Witraże Józefa Mehoffera w katedrze we Włocławku” napisanej przy Katedrze Sztuki Współczesnej UKSW, pod kierunkiem prof dr. hab. Andrzeja K. Olszewskiego.

AB 2010.10.19