Myśli / 2009

  • Opublikowano:

    2009-02-15
  • Odsłon:

    251

Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera

Różne oblicza ma szczęście. Przemierzamy krainy. Mijają lata w poszukiwaniach. Po raz kolejny przechodzimy obok tych samych miejsc i nie dostrzegamy tego co na samym wierzchu. Ludzka natura poszukiwania lepszego jutra jest niezmienna. Dopóki mamy przekonanie, że za kolejnym oddechem, czeka upragnione, to dopóty gnamy. Z wolna, szybciej, na złamanie karku.
Czas mija, mija, mija. Nieubłaganie zmieniają się obrazy. Dzieci dorastają. Na twarzy pojawia się zmarszczka. Na głowie pierwszy szron. A my dalej gnamy wierząc, że za kolejnym zakrętem… Takie prywatne kasyno i gra w ruletkę życia.
Hazard jest dobry dla ludzi opanowanych lub niezwykle bogatych. My, przeciętni, normalni, szarzy średni statystyczni służymy jedynie do zwielokrotniania zysków losu. Mogą błądzić dorastające dzieci. Mają jednak rodziców, którzy ustawiają im znaki drogowe. Eksperymentuje nastolatek w okresie buntu. A my cierpliwie „przynudzamy”.
My, którzy mamy życie, na kartkach którego zapisano niejedną opowieść, najczęściej odpowiadamy za innych. Żyjemy dla innych. Wprowadzamy w nowe nieznane swoje dzieci. To pożera wszystkie bicia serca, nas czas. Zdobywanie, wprowadzanie, chronienie, opiekowanie, okazywanie miłości. Całe życie.
Ja też mam swoje życie!
Bzdura !
Od pewnego mementu nie mamy już własnego życia. Wydaje nam się, że krótki okres wolności, to młodzieńcza wolność. Ten czas szaleństwa i buntu, gdy hormony buzują i odbierają rozum. Pewnie tak jest, ale czy przy ograniczonym rozsądku możliwe jest osiągnięcie pełnej wolności ?
Ja też mam swoje życie!
Bzdura !
Mogłeś mieć takie przekonanie kiedyś. Dzisiaj, to nieodpowiedzialność. Dzisiaj twoje życie, to twoja rodzina. Dzieci – nie okazują tego, ale potrzebują twojej pomocy jak nigdy. Rodzice – nie powiedzą, ale oczekują twojej pomocy. Rodzina – choćby okazała niechęć, ale chce pomocy.
Dlaczego ja mam wszystkim pomagać ?
Bo tak jest. Jeśli tego nie robisz, to jesteś egoistą. Trzeba było wybrać stan wolny, może zamknąć się w zakonie, albo wyjechać na bezludną wyspę. Jeśli tego nie uczyniłeś, to wybór masz niewielki.
No, można wybrać wariant – mnie także się coś od życia należy !
A niby dlaczego ? Czym takim się wyróżniasz, że akurat tobie się należy ? Co w tobie jest takiego wspaniałego, że powinieneś nosić aureolę ? Właściwie jeśli przysługuje ci ten święty krążek, poczekaj – boskie jury wyda decyzję.
A może jednak wybierzesz taką drogę. Kusząca, ponętna, ale i pokrętna i niepewna. Otoczenie, coraz częściej pełne jest takich historii. Egoizm krzywdzący innych. Ja. Ja. Odmieniane przez barwy tęczy, która zamienia się z wolna w fata morganę.
Spójrz, tak wiele osiągnąłeś życiu. Tak wiele dobra pozostawiłeś swoim postępowaniem za sobą. Może były też czyny niegodziwe, albo głupie, ale tak wiele ciebie cieszy. Kiedy siądziesz w ciszy na kanapie i zamkniesz oczy, to w twoim albumie wspomnień zobaczysz dziesiątki ciepłych, miłych, radosnych momentów. Ciesz się tym, co dał ci los. Raduj się tym, czego ci nie zabiera.
Jak powiedział Władysław Grzeszczyk:
„Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera.”
ale odkrył również, że:
„Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość - stać, a odwaga – wracać.”
Bądź dzielny, bądź mądry

AB 2009.02.15