Polska sztuka / Malarstwo / Współczesnośc powoj

  • Odsłon:

    337

Skarby na ścianach jeżyckiego kościoła.

Początki kościoła Najświętszego Serca Jezusa i św. Floriana sięgają ostatnich lat dziewiętnastego wieku, wtedy bowiem zakończono budowę świątyni zaprojektowanej przez Jana Rakowicza. Jeżycki obiekt sakralny nawiązuje swoim wyglądem do neoromańskiej bazyliki, bezpośrednim źródłem inspiracji był dla projektanta kościół ze Schwabisch-Gmund w Wittemberdze.

Wybudowaną na planie krzyża łacińskiego świątynię wyróżnia wysoka, widoczna z daleka wieża. Pierwotnie była ona o piętnaście metrów wyższa i liczyła sobie aż 61 metrów, a u jej zwieńczenia znajdował się strzelisty hełm, który został uszkodzony podczas działań zbrojnych. Po zakończeniu II wojny światowej zamieniono go na niski dach kopertowy.
Nie sposób nie zauważyć widocznej z daleka wieży, lecz wzrok przechodniów przyciąga przede wszystkim bogato rzeźbiony portal z piaskowca wraz z wkomponowaną figurą Jezusa. Nad wejściem głównym znajduje się ogromna rozeta witrażowa, wykonana przez C. L. Turkego z Żytawy.

Po przekroczeniu progu trójnawowego kościoła nieoczekiwanie przenosimy się do wnętrza bajkowego pałacu. Wszechobecne wzory, mnogość kolorowych motywów oraz wielkie, wspaniałe malowidła o nasyconych kolorach zapierają dech w piersiach i ani na chwilę nie pozwalają oderwać od siebie wzroku. Nieprzypadkowo polichromie z jeżyckiego kościoła nasuwają skojarzenia z dziełami młodopolskich artystów. Pierwszym autorem fresków datowanych na lata 1910-1911 był bowiem wybitny przedstawiciel sztuki modernizmu, a zarazem uczeń Jana Matejki – Tadeusz Popiel. Niestety, jego dzieło nie przetrwało w całości do naszych czasów. Polichromia, która aktualnie zdobi ściany świątyni została wykonana w latach 90. XX wieku przez Daniela Nowackiego z Osiecznej. Stanowi ona jednak nawiązanie do młodopolskich malowideł Tadeusza Popiela. Wrażenie, jakie wywierają niezwykłe freski zostało dodatkowo spotęgowane przez subtelne żółcienie, którymi pokryto ściany. Zabieg ten sprawił, iż wnętrze zdaje się emanować wewnętrznym światłem, dzięki czemu w kościele nie panuje mrok, pojawiający się często w wiekowych obiektach sakralnych.

Polichromia jest prawdziwą wizytówką jeżyckiej świątyni, lecz nie jedyną jej atrakcją. Godna uwagi jest również statua Serca Jezusa, którą wkomponowano w nastawę ołtarza głównego. Rzeźba ta została wykonana przez znanego poznańskiego artystę – Władysława Marcinkowskiego, który stworzył m.in. dzieła zdobiące wnętrza katedry poznańskiej i gnieźnieńskiej oraz najsłynniejszy zabytek Cmentarza Zasłużonych Wielkopolan - nagrobek Anieli z Liszkowskich Dembińskiej. Oprócz ołtarza głównego istnieje także kilka ołtarzy bocznych, które w większości mieszczą się w bogato zdobionych niszach. W jednej z nich znajduje się licząca sobie ponad sto lat rzeźba św. Floriana, którą w 1900 roku ufundowali członkowie Towarzystwa Przemysłowców. Warto też przyjrzeć się pełnej przepychu ambonie, której neobarokowe piękno doskonale komponuje się z wybujałym motywem roślinnym zdobiącym pilaster oraz pobliskie ściany.



Bibliografia:
http://nsj.org.pl/?page_id=12

Nina Kinitz 15 lutego 2010