Polska sztuka / Witraż

  • Opublikowano:

    2009-12-28
  • Odsłon:

    1233

Rypiński Chrystus ze szkła

Największy witraż w Europie powstał dwadzieścia lat temu w Polsce. Można go zobaczyć w niewielkim miasteczku na północnym-zachodzie Polski – w Rypinie Znajduje się w parafii świętego Stanisława Kostki. Przedstawia Ostatnią Wieczerzę i Ukrzyżowanego Chrystusa. Jego autorami są Elżbieta i Andrzej Bednarscy – artyści zajmujący się witrażem od ponad trzydziestu lat

Rypin to niewielkie miasteczko położone we wschodniej części województwa kujawsko-pomorskiego, na Pojezierzu Dobrzyńskim. Pierwsze wzmianki o Rypinie pochodzą z 1065 roku. Jest jednym z najstarszych polskich miast. Już w XI wieku był ważnym ośrodkiem administracyjnym, a od XIV – jest siedzibą powiatu. W średniowieczu wielokrotnie ucierpiał od najazdów Prusów, Litwinów i Krzyżaków. Później stał się ofiarą najazdu w czasie potopu szwedzkiego i wojny północnej. Klasyczne dzieje małego miasteczka, które odzwierciedla całą historię Polski.
Czas korzystny i ważny dla rozwoju miasta to czas dwudziestolecia międzywojennego. Wtedy Rypin zamieszkiwały różne wyznania i narodowości. Obok siebie istniały tu synagoga, cerkiew, świątynia katolicka i protestancka. Duże znaczenie w rozwoju gospodarczym przyznaje się Żydom, którzy rozwijali w miasteczku handel.
Pod koniec dwudziestego wieku, gdy skończyły się zawieruchy historii i upadł komunizm, biskup płocki zadecydował o powstaniu w miasteczku drugiej parafii rzymskokatolickiej. Nowy kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego stał się siedzibą parafii świętego Stanisława Kostki. To właśnie w tym kościele znajduje się arcydzieło, dla którego warto wybrać się do Rypina.

**************************************************************************

Witraż zajmuje powierzchnię 212 metrów kwadratowych. Jest prawdopodobnie największy w Europie i drugi pod względem wielkości w świecie.
Chrystus góruje wśród fioletów i błękitów. Jego geometryczna i eklektyczna postać rozpościera się nad uczniami zgromadzonymi na wieczerzy. Dzieło ma właśnie ilustrować to ważne wydarzenie, mające miejsce tuż przed śmiercią Jezusa – Ostatnią Wieczerzę.
Postaci uczniów są ukazane jednocześnie w sposób tradycyjny i nowatorski. Tradycyjność tkwi w konwencji przedstawienia, w tym, że każda z postaci staje się rozpoznawalna ze względu na zajmowane miejsce czy atrybuty. Najbliżej Jezusa znajduje się święty Jan Ewangelista – znany już klasycznego przestawienia Ostatniej Wieczerzy Leonarda da Vinci jako „umiłowany uczeń Jezusa”.
Jeden spośród obecnych, zajmujący miejsce po prawej części witraża, stoi i przemawia. Jego długa broda i łyse czoło są doskonale rozpoznawalne przez znawców sztuki sakralnej. To święty Piotr, naznaczony przez Chrystusa na głowę Kościoła. On jako jedyny z uczniów – wyróżniony – zajmuje pozycję stojącą. I nie przez przypadek głowa majestatycznej postaci Chrystusa rozpostartego na krzyżu skierowana jest właśnie w stronę Piotra. W taki właśnie sposób teologia Kościoła rzymskokatolickiego odnajduje subtelne odzwierciedlenie we współczesnej ikonografii.
Łatwo można też rozpoznać postać Judasza. To mężczyzna o rudych włosach (tak właśnie przez wieki wyglądało ikonograficzne wyobrażenie apostoła zdrajcy), trzymający w ręku sakiewkę ze srebrnikami. Nowatorstwo polega w witrażu na balansie kolorów i geometrii. Na niezwykłej grze odbywającej się między figuratywnością i abstrakcją. Chrystus jest obecny na obrazie jako monumentalna postać unosząca się nad stołem i apostołami uczestniczącymi w Ostatniej Wieczerzy. Widzimy jego twarz, lekko pochyloną w dół, zbudowaną z różnych odcieni brązu. Widzimy też wyraźnie jego ręce – wyciągnięte w górę do połowy szerokości witraża. Postać Chrystusa stanowi wyraźny szkielet całego dzieła. Pozostałe części ciała Zbawiciela są ledwo widoczne, stopione z błękitem i fioletem witrażu.
W konstrukcji jego postaci widać odpowiedniość sfery ikonograficznej i teologicznej. Chrystus jakby przenika cały obraz, jednocześnie górując i nad apostołami, i nad wszystkimi zgromadzonymi w Kościele. Zupełnie jak Chrystus Pantokrator w cerkwiach Kościołów Wschodnich. Zbawiciel na rypińskim witrażu wyłania się jednak z kształtów geometrycznych i kolorów tworzących obraz. Jest częścią obrazu, ale też go przenika – to wydaje się być ważną teologiczną metaforą.
Patrząc na witraż, ma się wrażenie, że postać Chrystusa w jakiś przedziwny sposób przezwycięża materię szkła. Widzimy jego twarz. Reszta jest tylko światłem, rozproszonym na delikatne kolory. Ten efekt został uzyskany właśnie dzięki grze kolorów, dzięki wprowadzeniu odpowiednich proporcji między figuratywnością a abstrakcją.
Witraż przedstawia bowiem de facto dwa wydarzenia ze świętej historii – Ostatnią Wieczerzę i Ukrzyżowanie. Chrystus unoszący się nad apostołami siedzącymi przy stole to Chrystus ukrzyżowany, a jednocześnie – Chrystus obecny wśród nich. Symultaniczność przedstawianych zdarzeń jest mniej ważna niż przesłanie teologiczne obrazu.
Dominuje błękit, dużo też fioletu, brązów, bieli i trochę czerwieni. Każdy z tych kolorów ma swoją symbolikę religijną. Fiolet używany jest jako wielkopostny kolor szat liturgicznych – symbolizuje czas postu i męki Chrystusa, czerwień obecna w dolnej części obrazu symbolizuje krew Chrystusa, spożywaną podczas Ostatniej Wieczerzy. Błękit ma znaczenie mistyczne, symbolizuje niebo, rzeczywistość niewidzialną. Gra kolorów doskonale więc oddaje teologiczne znaczenia ukryte w przedstawianych wydarzeniach – Ostatniej Wieczerzy i Ukrzyżowaniu.
Witraż zachwyca prostotą, którą udało się uzyskać z połączenia stylów. Mamy tu geometryczną linearność i łagodne, ekspresyjne kolory. Mamy figuratywność i abstrakcję. Kompozycja jest bardzo czytelna, a jednocześnie jakby efemeryczna, zanikająca pod błękitem barw.
Witraż zajmuje obie ściany znajdujące się za ołtarzem, będąc doskonale widocznym dla wszystkich będących w świątyni.
Największy witraż w Europie zasługuje na uwagę nie tylko dzięki swej wielkości, ale przede wszystkim – dzięki temu, że jest wybitnym dziełem sztuki.

************************************************************************

Autorami największego witrażu w Europie są Elżbieta i Andrzej Bednarscy. Oboje studia ukończyli na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zajmują się zarówno sztuką użytkową, czyli tworzeniem projektów witraży i ich wykonaniem. Specjalizują się także w konserwacji dzieł wykonanych techniką witrażu.
Witrażami zajmują się już od ponad trzydziestu lat. W tym czasie ich dzieła można było oglądać na pięćdziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i zagranicą.
Specjalizują się w witrażach monumentalnych (wykonali ich ponad sto, zarówno w kościołach, jak i w obiektach świeckich). Wykonują też witraże indywidualne, zajmują się projektowaniem i wyposażeniem wnętrz.
Są członkami Związku Polskich Artystów Plastyków oraz Centre International du Vitrail w Chartres. Są laureatami wielu nagród, w tym nagrody Wojewody Wrocławskiego „Pegaza”.
Prowadzą w Rypinie wraz z synem prywatną galerię sztuki.

IM