Polska sztuka / Film

  • Opublikowano:

    2008-08-23
  • Odsłon:

    281

Przed Polską Szołą Filmową — Pokolenie Andrzeja Wajdy

Pokolenie (1955), Kanał (1957) oraz Popiół i daiment (1958) to filmy składające się na tzw. trylogię wojenną Andrzeja Wajdy. Akcja Pokolenia rozgrywa się mniej więcej w okresie 1942-1943, Kanał przedstawia losy powstańców warszawskich, Popiół i daiment zaś kończy się, gdy ogłoszony zostaje pokój.
Na swój pełnometrażowy debiut wybrał Wajda ekranizację powieści poczytnego w owym czasie, dziś zupełnie niemal zapomnianego, Bohdana Czeszki, który był też autorem scenariusza. Zdjęcia rozpoczęły się w roku 1954 — wprawdzie już po śmierci Stalina, ale na długo przed XX zjazdem KPZR, rozpoczynającym odwilż. Powieść proletariacka była więc powieścią słuszną i młody absolwent szkoły filmwej mógł rozpocząć zdjęcia. Wierny tradycji romantycznej Wajda, poczynił jednak duże zmiany w stosunku do książkowego oryginału, rezygnując z niektórych wątków, a eksponując inne.
Rok 1942. Stach (Tadeusz Łomnicki) żyje na przedmieściach Warszawy. Za namową matki, rozpoczyna pracę w warsztacie stolarskim. Nawiązuje kontakt z lewicową organizacją podziemną, Gwardią Ludową. Z entuzjazmem podejmuje walkę z Niemcami, pełen nadziei na zwycięstwo i mającą po nim nastać sprawiedliwość społeczną. Jest i drugi chłopak, Janek (Tadeusz janczar). Mimo pozorów, nie chce zabijać, nie chce angażować się w walkę. Odmawia pomocy zbiegłemu z ogarnietęgo powstaniem getta, przyjacielowi. Ostatecznie jednak decyduje się dołączyć do Stacha i ginie podczas akcji w getcie.
Stach i Jaś to najważniejsze postaci filmu. Ciekawe jest więc, że w pierwowzorze Czeszki, postać Jasia jest ledwo zarysowana, to ten, który się waha, nerwowy ineligent. Jackiewicz pisze, że Wajda robi z Jasia człowieka pełnego lęków i win i każe mu walczyć o ich odkupienie. Poza Jasiem i Stachem jest jeszcze Dorota (Urszula Modrzyńska), kierowniczka polityczna oddziału Gwardii Ludowej. Między nią a Stachem zawiązuje się romans, jednak po pierwszej wspólnej nocy Urszula zostaje areztowana przez gestapo. Miał być jeszcze jeden chłopak, Kostek. Pojawia się on w pierwszej scenie, a jego wątek bardzo Wajda rozbudował, ostatecznie jednak sceny z udziałem grającego go Zbyszka Cybulskiego, nie weszły do filmu. Jeśli wierzyć relacji Kazimierza Kutza, jest czego żałować.
Bohaterowie, młodzi chłopcy, traktuja walkę jak zabawę. Bo też i chcą oni się bawić, możliwość zabawy odebrała im wojna już kilka lat wcześniej. Chcą kochać, śmiac się, żyć! Wajda mówił, że jego ambicją było przeciwstawienie się poglądowi wyrażanemu w wielu filmach, że młodzi z pieśnią na ustach, z pełną świadomością w sercach oddawali życie za ojczyznę. Te słowa brzmiały na początku lat 50. niemal świętokradczo, a i dziś zapewne znaleźliby się święcie oburzeni na takie słowa.
Mimo że film, podobnie jak książka, jest, co nietypowe u Wajdy, utrzymany w ściśle realistycznej konwencji, jest jedna scena, przesycona wprost symboliką iście romantycznej próby. To śmierć Janka. Najpierw ucieka on przed Niemcami pustą ulicą, jego biały płaszcz powiewa za nim jak flaga, którą plami Cybulski w Popiele i diamencie. Wpada do bramy, gdzie stoi sprzedwca świętych obrazów. Wbiega na klatkę schodową — spiralnie zakręconą. Na samym szczycie dociera do drzwi, za którymi — jak póżniej w słynnej scenie Kanału — jest tylko krata. Nie ma już nabojów. Jaś staje na poręczy schodów, unosi rękę, jakby rozpoczynał taniec lub meldował wykonanie zadania — i pada w dół niby ptak, niby upadły anioł, niby Ikar, pisze Jackiewicz. Zza balustrad spiralnych schodów wychylają się anonimowe głowy Niemców. Jackiewicz śmierć Janka widzi w kontekście tradycji romantycznej — to Winkelried, indywidualny odkupiciel i ofiara złożona z życia.
Poza sceną śmierci Janka, film utrzymany jest w bardzo realistycznej konwencji, podszytej jednak malarskim spojrzeniem absolwenta ASP. Malarskie są nieliczne krajobrazy, malarskie są wnętrza. Wizualny wymiar filmu miał przemówić do emocji widza — i to się Wajdzie udało, bo film i dziś ogląda się z zapartym tchem. Mimo modnego w tym okresie neorealizmu, przybyłego z Włoch za sprawą filmów De Sici i Rosseliniego, słabe tylko jego echa można wytropić u Wajdy, a i tak są one w tym filmie najwyraźniejsze. W Popiele i diamencie po neorealizmie nie ma już nawet wspomnienia.
Słowo o aktorach. W głównej roli Stacha obsadził Wajda Taduesza Łomnickiego, juz wtedy znanego i otoczonego nimbem geniuszu, aktora, podówczas grającego w Teatrze Narodowym. Poza nim w pamięć zapada równiez Tadeusz Janczar (Janek). Obaj są zupełnie naturalni, wyzbyci maniery. Dzielnie partneruje im, choć ze zmiennym powodzeniem, Urszula Modrzyńska. Na ekranie pojawiają się też Ludwik Benoit i Janusz Paluszkiewicz, nawet w roalch esesmanów obsadzono takich aktorów jak Tadeusz Fijewski, Franciszek Pieczka czy Wiesław Gołas. Roman Polański w epizodycznej roli dumnie reprezentuje łódzką bohemę studencką.
Już za nowych czasów, pogardzano trochę tym filmem Wajdy, jako obrazem zakłamanym i gloryfikującym komunistów. Jednak należy podkreślić, że Wajda nie mija się w tym obrazie z prawdą — Gwardia Ludowa walczyła z Niemcami z nie mniejszym poświęceniem co ZWZ-AK. Skoro Wajda, którego ojciec zginął w Katyniu, zdobył sie na nakręcenie takiego filmu, nikomu chyba nie powinni przeszkadzać młodzi ideowi komuniści.
Poza filmem Wajdy, również Janusz Morgensern w znanym serialu, podjął wątek pokolenia Kolumbów. Z tych dwóch, wartościowszym wydaje mi się jednak Wajda, szczery i do głębi przejmujący, mniej jest u niego patosu i wielkiich słów, Mimo całej fabuły— mimo obrazów powstania w getcie, mimo samobójstwa Janka i aresztowania Doroty — więcej tu życia niż śmierci. Choć Stach płacze w ostatniej scenie, ostatecznie ociera łzy i patrzy na młodych żołnierzy-ochotników, niosących kwiaty.
Bibliografia:
Filmpolski.pl — stan z dnia 21 czerwca 2008-06-21
Aleksander Jackiewicz, Moja filmoteka. Kino polskie, Warszawa, 1983
Stanisław Janicki, Film polski od a do z, Warszawa, 1972
Kino, nr 1, 2007
Małgorzata Kurowska 2008.07.30