Pracownia / Ceramika

  • Opublikowano:

    2006-11-16
  • Odsłon:

    273

Pracownia - Elżbieta Filipkiewicz

ono 19 kwietnia 1943 roku. Ten ostateczny akt desperacji ludzi skazanych na zagładę, pozwolił im wybrać śmierć z bronią w ręku.
Powstanie nie miało szans na powodzenie i po ostatecznym stłumieniu oporu ocalałą ludność żydowską wywieziono, a getto zrównano z ziemią, nie pozostawiając nawet ruin.
Po zakończeniu wojny w miejscu ruin wyrosła zupełnie nowa zabudowa, zmienił się przebieg ulic, powstały place i skwery. Nie tak dawno pojawił się pomysł zaznaczenia w obecnych ramach miasta granic getta. W 21 punktach umieszczono wykonane z brązu mapy przedwojennej Warszawy z nałożonym na nią zarysem żydowskiej dzielnicy z 1940 r. Na przezroczystych tablicach umieszczono archiwalne zdjęcia z właściwą informacją. Przy wielu tablicach można zobaczyć wtopione w chodnik podłużne żeliwno-betonowe płyty z napisem "Mur getta".
Po zakończeniu wojny ocalałe mury zostały wyburzone. Mimo to do dzisiaj przetrwały trzy fragmenty oryginalnych murów. Znajdują się one w podwórzach kamienic przy ulicy Złotej 62 i Siennej 55 oraz przy ulicy Waliców 11.
Fragment muru, który znajduje się przy ulicy Siennej 55 sięga około 3 metrów wysokości. Znajdują się na nim dwie tablice pamiątkowe, umieszczone dzięki inicjatywie obecnego opiekuna muru Mieczysława Jędruszczaka. W murze brakuje dwóch cegieł. Zostały one przewiezione do Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, gdzie znajduje się kopia fragmentu muru getta warszawskiego z podwórka przy ul. Siennej 55.
Podobnie, wyjęto dwie cegły z muru przy ulicy Złotej 62, wysokiego na 4 metry. Te pamiątkowe cegły zostały przewiezione po jednej do Muzeum Historii Holocaustu Yad Vashem w Jerozolimie oraz do Muzeum w Houston.
Od roku 1989 mury getta warszawskiego znajdują się w rejestrze zabytków.
Wspomnienie Getta Warszawskiego, pamięć o ludziach, którzy zostali tam zamknięci i o ich późniejszym losie są wypalone w naszej polskiej historii. Trzeba o niej wiedzieć. Trzeba ją pamiętać. Trzeba ja pokazywać i dotykać. Może dzięki tym prostym zabiegom uda nam się zapobiec w przyszłości najmniejszych tragedii.
AB 2008.11.30