Polska sztuka / Malarstwo / Współczesnośc powoj

  • Opublikowano:

    2009-11-20
  • Odsłon:

    853

Płótna jak żywe tkanki - biologicznei metafizyczne inspiracje Tadeusza Brzozowskiego.

Obrazów Tadeusza Brzozowskiego nie sposób zapomnieć, ani pomylić z dziełami innego twórcy. Każde płótno przedstawia element konsekwentnie wykreowanego świata, zadziwiającego mnogością niezwykłych form, imponującą grą kolorów oraz emocjami, których – wbrew pozorom – nie brakuje w niepokojących dziełach artysty.

Tadeusz Brzozowski urodził się w 1918 roku we Lwowie. W 1936 roku rozpoczął studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Podczas okupacji młody adept malarstwa kontynuował naukę w Szkole Przemysłu Artystycznego, a w wolnych chwilach brał czynny udział w rozmaitych przedsięwzięciach konspiracyjnego teatru Tadeusza Kantora (wystąpił między innymi w Balladynie i Powrocie Odysa ). W 1946 roku Tadeusz Brzozowski zakończył swoją edukację artystyczną dyplomem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Mniej więcej w tym samym czasie rozpoczęła się wieloletnia kariera pedagogiczna malarza. Pierwsze wykłady wygłosił on na Politechnice Krakowskiej, a kolejne w: zakopiańskim Liceum Plastycznym, poznańskiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Profesja nauczyciela nie przesłoniła mu jednak teatralnej pasji – od połowy lat czterdziestych uczestniczył on w działaniach akademickiej Rotundy.

Tadeusz Brzozowski niejednokrotnie brał udział w przedsięwzięciach artystycznych organizowanych przez Grupę Młodych Plastyków (która później przekształciła się w Grupę Krakowską). Wraz z najsłynniejszym animatorem życia kulturalnego – Tadeuszem Kantorem oraz innymi malarzami zaprezentował swoje prace na tzw. Wystawie Dziewięciu , która odbyła się w 1955 roku w Krakowie. Niewielka ekspozycja stanowiła niejako zapowiedź końca sztuki zdominowanej przez założenia realizmu socjalistycznego i początek odwilży .
Tadeusz Brzozowski wystawiał także wraz z członkami międzynarodowej grupy PHASES, do której należeli zarówno surrealiści, jak również przedstawiciele taszyzmu.

Dzieła malarza reprezentowały Polskę w ramach Biennale w Sao Paulo w 1959 i 1975 oraz w Wenecji w 1962 roku. Artysta zmarł w Rzymie w 1987 roku.

Dorobek twórczy Tadeusza Brzozowskiego obejmuje przede wszystkim rysunki i obrazy, lecz znane są także projekty tkanin oraz polichromie jego autorstwa. Malowidła ścienne tworzył wraz z żoną – Barbarą Gawdzik-Brzozowską dla kościołów w Imielnie i Mogilanach. Przykładami dzieł o tematyce sakralnej są także dwa obrazy wykonane w technice mieszanej – Twarz Chrystusa oraz Madonna z dzieciątkiem .
Tadeusz Brzozowski wykreował własny, oryginalny świat, którego fragmentaryczne wizje przenosił na płótna. Jest to rzeczywistość fascynująca niezwykłością form, lecz zarazem przerażająca cierpieniem, bezsilnością oraz podszytą strachem determinacją istot w niej żyjących. Wszystkie te uczucia oraz wiele innych emocji dostrzec można na twarzach wypełniających większą część płócien stworów, w ich nabrzmiałych od nieustannego pulsowania naczynkach oraz rozedrganych połączeniach nerwowych. Potwory Tadeusza Brzozowskiego to bez wątpienia istoty czujące, które niejednokrotnie przypominają ludzi. Niektóre z nich mają nawet twarze z wyraźnie zarysowanymi oczami i ustami (vide Chłystek , Mariasz ), inne natomiast stanowią kompilacje zębów, pazurów i fragmentów kończyn (np. Rekrut ).

Nie zawsze artysta przedstawiał baśniowe stwory osadzone w magicznej, choć zarazem wyjątkowo toksycznej przestrzeni. Początkowo Brzozowski malował kompozycje figuratywne, które choć ukazywały ludzkie postaci i przedmioty, to jednak daleko im było do dzieł artystów wiernie odwzorowujących rzeczywistość. Przesyconym groteską obrazom takim jak Kuchenka , Młot parowy czy Kostki bliżej bowiem do surrealizmu, niż realizmu.

Niezwykle istotną rolę w twórczości artysty odgrywa tło, które nie tyle otacza, co raczej osacza biologiczne formy; zamyka je w nieprzyjaznej i klaustrofobicznej rzeczywistości, z której nie ma ucieczki. Istoty o larwowatych tułowiach charakteryzują się zwykle niesprecyzowanymi kształtami. Czasami można odnieść wrażenie, że ich delikatne czułki i kończyny zaplątały się w wici, wystające z ożywionej przestrzeni. Tło jest u Brzozowskiego gęstą i inwazyjną materią, która kłębi się, marszczy i wybrzusza, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie wszystkiemu, co znajdzie się w zasięgu jego macek.


Godne uwagi są tytuły, jakimi artysta oznaczył swoje prace. Archaizmy takie, jak: Mecyje , Świekra , Ekwipaż chyżo pomyka czy Siurpryza intrygują brzmieniem, lecz nie są już zrozumiałe dla współczesnych odbiorców. Można odnieść wrażenie, że użycie archaizmów w tytułach obrazów jest rodzajem artystycznego fortelu. Nazwa złożona z przestarzałych słów w zestawieniu z dziełami bliskimi abstrakcji buduje dystans w stosunku do wykreowanego przez Brzozowskiego świata. Użycie archaizmów niekiedy wręcz wzbudza śmiech i każe nam szukać rozwiązania malarskiej zagadki nie w tytule, a jedynie we własnej wyobraźni. Czasami jednak nazwa naprowadza i to właśnie dzięki niej w magicznych obrazach Tadeusza Brzozowskiego dostrzegamy niespodziewanie fragment znanej nam dobrze rzeczywistości (vide Chłystek ).
Bibliografia: http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_brzozowski_tadeusz
Nina Kinitz 9 listopada 2009