Myśli / 2010

  • Opublikowano:

    2010-06-25
  • Odsłon:

    250

Pisarstwo jak prorocza KsięgaDaniela…

Pisarstwo jest niczym innym jak nazywaniem myśli. Albo inaczej – jest to przekładanie języka myśli na język słowa; gdy do tego dodamy zapis graficzny, który w zależności od autora, może być zapisem lapidarnym albo obrazowym, wtedy, wymiar brzmienia tego szczególnego słowa, okaże się w pełni określony. Tak można to  z grubsza określić . Bo pisarstwo to nic innego, jak twórczość literacka, która może być różnorodna, choćby historyczna, publicystyczna lub poetycka. A pisarz, to nikt inny jak literat, czyli ten, który lubi pisać. Zgoda . Definicje konkretne. Jednak zamiłowanie do pisania mogą mieć różne osoby bez względu na status społeczny i wykształcenie. Funkcjonują profesjonaliści i amatorzy, także prawdziwi (?) pisarze i grafomani. Jaka jest granica między nimi? Kogo nazwać można profesjonalistą, a kogo grafomanem? Jak odróżnić jednego od drugiego? Niektórzy mają z tym problem, drudzy nie. Bywa, że nużące wypowiedzi profesora uniwersytetu okażą się niewypałem czytelniczym, podczas, gdy zupełnie nieznana nikomu osoba, zabłyśnie błyskotliwym językiem i zachwyci rzesze odbiorców.  Można to przyrównać do reakcji w odbiorze dzieł sztuki w wykonaniu mistrzów lub  w propagowaniu kiczów autorstwa domorosłych malarzy. Kicz, czyli lichota, schlebia niewybrednym gustom, a dzieło malarskie zachwyca koneserów.  Jaka jest różnica, między jednym a drugim, nietrudno domyślić się.  Kiedy łabędź lub jeleń na rykowisku będzie dziełem, a kiedy kiczem?
Są zwolennicy tego i tego. Co jest lepsze? Lepsze jest to, co komu bardziej smakuje.
Nikt nikogo nie przymusi do zjedzenia czegoś, czego nie lubi. Ktoś lubi bigos, inny pierogi, a jeszcze inny pieczeń z indyka po angielsku.  Jeśli idzie o mnie, z tego zaproponowanego menu, najbardziej lubię bigos. Wiadomo polska potrawa. Ale niektórzy mają wysublimowane gusta i wybiorą z goła co innego… Podobnie z odbiorem sztuki czy pisarstwa, również tego co nazywamy pisaniną.  R. Tagore tak określa pisarstwo – „ Kiedy ojciec marnuje takie mnóstwo papieru, tobie to wcale nie przeszkadza mamusiu. Ale kiedy ja wezmę tylko jedną kartkę, żeby zrobić łódkę, to ty mówisz: Co to za nieznośne dziecko!” A co powiesz na to, że ojciec niszczy jedną kartkę po drugiej, pokrywając je z obu stron czarnymi znaczkami?” Właśnie. Pisarstwo najwyraźniej jest czymś szczególnym. Czymś, na co nie żal niszczyć kartek.  Tak było dawniej. Teraz pisarze odeszli nawet od maszyny do pisania, delektując się  klawiaturą komputerową. Gęsie pióro maczane w atramencie stało się symbolem.  Co decyduje o tym, że kogoś  ogłosi się pisarzem lub nie? Co jest takiego w tym szczególnego? Czy ktoś w tym względzie musi spełniać określone warunki, a jeżeli już, to jakie? Kto uzurpuje sobie prawo wyłączności do podejmowania takich czy innych osądów, dających glejt, czyli dokument stwierdzający, że ktoś jest pisarzem czy też nie?  Czemu służy pisarstwo? Pisać sobie, a muzom, też czasami warto. Jak ktoś lubi pisać, to dlaczego nie? Niech się nawet zagrafomani w tanecznym zawirowaniu słowa. Pisarstwo bowiem ma w sobie i muzykę , i taniec…   Czym jest deja vu  w pisarstwie? To  spotkanie przeszłości z przyszłością i tym, co tworzy się na naszych oczach. To nic innego jak mieć wrażenie, że życie powtarza, że kiedyś się już coś szczególnego przeżywało. Tym właśnie jest pisarstwo. Przypomnieniem istnienia dokonującego się tu i teraz z jakiegoś ważnego powodu.
Inną sprawą jest tematyka pisarska. Stephen King, który lubi pisać o własnych lękach,  nazywa siebie mistrzem salami i argumentuje to tym, że jego pisarstwo jest jak kiełbasa.
Czy to nie ciekawa wypowiedź o własnej twórczości? I dalej wyznaje, że jako dziecko wierzył we wszystko, co mu mówiono, co przeczytał i co mu podpowiadała własna wyobraźnia. Podobnie było i ze mną . Co tam podobnie… identycznie. Może i ja mam szansę zostać pisarką? Kto wie, co przyniesie los za rok, za dwa albo trzy? Jak w piosence – wszystko lub nic… I tym pesymistyczno – optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszy wywód o pisarstwie. A w konkluzji dodam, że tworzenie można przyrównać do oddechu i wydechu a także do przypływu i odpływu. Coś wychodzi z nas po to, by następne mogło wejść . Pisarstwo to nic innego jak przeżywanie czasu w określonej przestrzeni z określonymi ludźmi. Jak ważni są pisarze i jak sami siebie cenią
opowiada anegdota – „  Król Fryderyk II pewnego razu zaproponował Voltaire'owi przejażdżkę łódką. Pisarz zgodził się chętnie, ale gdy zobaczył, że łódka przecieka, szybko z niej wyskoczył.
- Ależ pan się boi o swoje życie - zaśmiał się król - a ja się nie boję.
- To zrozumiałe - odpowiedział Voltaire. - Teraz na świecie królów dużo, a Voltaire jest tylko jeden.” Dodam od siebie jeszcze i to  - prawdziwe pisarstwo samo się obroni, choćby jak prorocza Księga Daniela uwieczniona razem z prorokiem w dziele Michała Anioła.

Krystyna Jadamska - Rozkrut   2010.06.25