Myśli / 2008

  • Opublikowano:

    2008-10-15
  • Odsłon:

    253

Piękna Polska cała – niepatriotycznie, ale prawdziwie

Spójrzmy na otaczająca rzeczywistość. Zatłoczone drogi, szosy i autostrady. Zatłoczone, bo lawinowo przybywa samochodów. Osiedla mieszkaniowe rosną jak grzyby po deszczu. Gospodarka ma się lepiej lub gorzej, ale dzisiaj droga do własnego M-ileś tam jest prosta. Masz pracę, to masz kredyt. Masz kredyt, to masz własne miejsce. Jeszcze nie tak dawno oczekiwanie na lokum wymagało wieloletniej cierpliwości, aby po kilkunastu czy nawet dwudziestu latach w spełnieniu zasypiać w luksusowym, trzypokojowym, 45-metrowym mieszkaniu. „Strzeliste”, szare bloki czekały latami na odrodzenie się przyrody. Dzisiaj młody przodownik, po skończeniu nauki, a uczelni różnej maści mamy setki, bez kłopotu znajdzie zatrudnienie.
Miasta rosną. Może nie zawsze w zgodzie z naszym wrodzonym wyczuciem estetyki, ale czyż nie jest przyjemnie przemierzać wieczorem centrum Wrocławia, zatrzymać się na kawę na krakowskim rynku, odetchnąć rześkim jodem na molo w Sopocie. Wiem, że warszawskie metro budowano niezwykle długo. Ale już jest, działa i daje wygodę mieszkańcom.
Wizyta w sklepie stwarza problem wyboru. Na co się zdecydować, kiedy oferta tak wielka?
Minęło kilkanaście lat od siermiężności. Zdobywamy wiedzę. Potrafimy lepiej pracować. Dbamy o zdrowie. Mamy plany, perspektywy. Uczymy się realizować cele. Nauka ta niekiedy jest bolesna, ale z każdym kolejnym rokiem jest łatwiej. Jeżeli masz inne zdanie, spójrz obok i spróbuj odgadnąć – dlaczego ja stoję, gdy inni kroczą do przodu.
Są oczywiście ludzie, marzyciele pragnienia wielkiej kumulacji. Tak, są trzy metody zdobycia celu: wypracować, wygrać lub ukraść. Trzecia metoda, z pozoru prosta, jest najkrótsza, lecz wielce ryzykowna. Poza tym ten skomplikowany proces układania do snu sumienia. Druga, jak to z losem, albo tak , albo nie a i tak prawdopodobieństwo jest niewielkie. Zatem szkoda sobie zawracać głowę. Poza tym jak mi doniósł mój doskonały Matematyk – czy wiesz ile procent osób, które wygrały duże sumy pieniędzy, po roku lub dwóch utrzymuje nadal wysokie saldo? Skąd ja to mogę wiedzieć? – Ha, widzisz – kontynuuje Matematyk – otóż ledwie 2%. Czyli prawie wszyscy mają problem z utrzymaniem. No, no, a to niespodzianka. Jest to jednak dowód potwierdzający regułę – „łatwo przyszło, łatwo poszło”. Pozostaje zatem sposób pierwszy. Uff, jak gorąco – „Już ledwo sapie, już ledwo zipie”. „Najpierw powoli, jak żółw ociężale…” czyli wypracować cierpliwie, konsekwentnie, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiącami, latami. Jeśli masz dobry plan, lubisz i potrafisz malować – przenoś pomysły na płótno. Może wolisz sztrykować, nie oglądaj się i weź do ręki włóczkę, nić lnianą i snuj czarowne koronki. A gdyby w uwielbieniu skóra Twoja pokrywała się smarami, odkurz starą Warszawę lub Forda i spędź przy nim sobotnie przedpołudnie. Nie jest ważne, co sprawia przyjemność, istotne by czerpać radość z wykonywanych zajęć. Sukcesem jest wykonywać pracę, którą się lubi.
Polska jest takim miejscem na ziemi, gdzie można realizować się na wiele sposobów. Można marudzić, jednak ja wolę poszukiwać połączeń, które sprawią, że zajęcie dostarczy przyjemności oraz satysfakcji. „Sam nie rozumiem skąd mi się to bierze, że jestem mitologiczne zwierzę…”
Cóż, jest i tak, że ciężar rzeczywistości jest tak wielki, iż tchu brak. Myśl pozytywnie, poznaj SEKRET. Dobro, dobro przyciąga. Teoria powracającej fali – kiedy uczynisz komuś dobro, to wróci ono w dwójnasób. Nie czyń zła, bo ono również powraca. Nie myśl, co powiedzą, czy pomyślą inni. Róbmy swoje. Ten zamysł, ta dewiza poparta przekonaniem słuszności zaprowadzi Ciebie tam gdzie pragniesz.
Warto jednak pamiętać o swoich ograniczeniach. Wystarczy chcieć, ale nie podskoczysz wyżej własnej dupy. Tak mówiła moja najwspanialsza Babunia. W swojej mądrości często wskazywała właściwe tory. Choć naiwny i ledwo opierzony młodzieńczy bunt pchał w innym kierunku, to rozsądek kazał co najmniej zastanowić się. Jaki dzisiaj jestem szczęśliwy, że niekiedy zatrzymywałem się, by wysłuchać dobrej rady. Ograniczenia, słabości i strach krępują myśli i czyny. Spróbuj jednak wykonać malutki gest. Może uda się zrobić kolejny…
Nasza rzeczywistość jest młoda, ledwie pełnoletnia. W swoim młodzieńczym buncie miota się w problemach, od których puchnie prasa. Jest to jednak okres wzrostu i rozwoju. Czego się nie tkniemy, to w połączeniu z wysiłkiem i konsekwencją mamy gwarancję sukcesu. Zapewne potrzebna jest wiedza i doświadczenie, ale kiedy brak pewności, to wystarczy pytać, rozmawiać. Radością może być zwykła satysfakcja. Radością mogą być drobne lub wielkie pieniądze. Każdy ma swoją miarkę.


AB 2008.10.15