Polska sztuka / Malarstwo / Współczesnośc powoj

  • Opublikowano:

    2009-06-28
  • Odsłon:

    199

Mitologia kluczem do poznania spraw ostatecznych _w nowatorskiej twórczości Danuty Leszczyńskiej-Kluzy

Danuta Leszczyńska-Kluza w swojej twórczości wykorzystuje bardzo zróżnicowane środki artystycznego wyrazu. Jej obrazy stanowią często wypadkową cech grafiki, rysunku i dzieła malarskiego, a do ich powstania wykorzystywane są niekiedy niezwykłe materiały. Jednym z oryginalnych pomysłów artystki było na przykład naklejenie wydrukowanych na papierze pakowym akwafort na płaszczyźnie jedwabnego podkładu. Niezwykła forma dzieł artystki sprzyja powstawaniu dodatkowych skojarzeń związanych z aluzyjnością przedstawianego świata.
Danuta Leszczyńska-Kluza urodziła się w 1926 roku w Przemyślu. Dwadzieścia lat później rozpoczęła studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie doskonaliła swój malarski warsztat pod opieką Zbigniewa Pronaszki i Zygmunta Radnickiego. W 1952 roku artystka została absolwentką Wydziału Malarstwa, a zaledwie trzy lata później wzięła udział w słynnej Ogólnopolskiej Wystawie Młodej Plastyki pod tytułem Przeciw Wojnie – przeciw faszyzmowi.
Początkowo technika malarki opierała się głównie na rysunku, jednak później – już po ukończeniu studiów – artystka zaczęła tworzyć również ryciny. Powstały wtedy cykle dzieł, zatytułowane „Zamknięcia” i „Kochankowie”, a na lata sześćdziesiąte przypadła wielka seria obrazów opatrzonych wspólną nazwą „Pustelnie”. Przy tworzeniu tych dzieł artystka wykorzystała autorską technikę, której rezultatem było otrzymanie nietypowej, bardzo grubej faktury obrazów. Cykl „Pustelnie” jest zdominowany przez wciąż powtarzający się motyw samotności człowieka – temat ten powraca również w późniejszych dziełach malarki.
Obrazy Danuty Leszczyńskiej-Kluzy nie mogłyby funkcjonować w izolacji od dzieł literackich, historii oraz tradycji, na której opiera się nasza kultura. Wielowątkowa narracja tychże obrazów, która zwykle jest prowadzona w sposób symultaniczny, nie byłaby możliwa do odczytania bez odniesień do mitologii, chrześcijaństwa oraz arcydzieł mistrzów pióra. Ukłonem w stronę literatury jest choćby zbiór prac inspirowanych „Snem nocy letniej”, opatrzonych wspólnym tytułem – „Tytania”.
Na lata siedemdziesiąte przypadła tak zwana czarna seria, czyli cykl grafik na płótnie, do których stworzenia artystka wykorzystała swoje fotografie. Spośród wielu dzieł warto wspomnieć choćby o „Autoportrecie ze szpicrutą”, „Próbach przyjaźni”, „Mocno pukać” czy powstałym już w 1980 roku „Wielkim biczu”. Kilka lat później Danuta Leszczyńska-Kluza zaczęła tworzyć obrazy monumentalne, które składają się na cykl „Universum”. Artystka systematycznie uzupełniała ów zbiór takimi dziełami, jak: surrealistyczna „Troska i pocieszenie”, błękitnoczarny „Pejzaż funebralny”, czy enigmatyczne „W chmurze jasnej i ciemnej”. Cykl „Universum” to próba odpowiedzi na nurtujące malarkę pytania o cel ludzkiej egzystencji, istnienie fatum oraz kwestie związane z przemijaniem.
Obrazy Danuty Leszczyńskiej-Kluzy wymykają się jednoznacznym interpretacjom, przez co stwarzają pretekst do wielokrotnej zabawy w skojarzenia. Przykładem tego jest choćby dzieło zatytułowane „Tais i Szymon Słupnik”. Obraz ten przedstawia dwie postaci – dziewczynę odzianą w zwiewną, turkusową sukienkę i mężczyznę o surowej twarzy, którego sylwetka stanowi równocześnie rodzaj kolumny podtrzymującej dwa łukowate sklepienia. Od razu po odczytaniu tytułu nasuwa się pytanie o tożsamość młodej kobiety. Jeśli czarna figura pośrodku obrazu ma symbolizować słynnego ascetę, to kim jest jego urocza towarzyszka - Tais? Najprawdopodobniej jest nią aleksandryjska kurtyzana, która – wg. chrześcijańskiej legendy – porzuciła swe rozpustne życie, wyrzekła się wszystkich bogactw i wstąpiła do klasztoru. Jej pokuta nie trwała jednak długo – trzy lata później dziewczyna zmarła. W ujęciu Danuty Leszczyńskiej-Kluzy Tais stoi po lewej stronie obrazu, a trwający pośrodku Szymon Słupnik oddziela ją od bujnej roślinności, która może symbolizować rajski ogród. Lecz może nie są to wcale kwiaty Edenu, tylko ukryta pod postacią przyrody metafora pełni życia? Budzące się na wiosnę rośliny pną się ku pierwszym promieniom słońca w nieposkromionym pędzie, a ich witalność jest całkowitym zaprzeczeniem idei ascetyzmu. Może właśnie dlatego Szymon Słupnik odwraca się od nich ze wstrętem i kieruje swój wzrok w bliżej nieokreśloną przestrzeń? Na pierwszy rzut oka patrzy on na Tais, która także zwraca twarz w stronę mężczyzny, jednak już po chwili widzimy, że spojrzenia obydwu postaci całkowicie się rozmijają. Obraz ten kryje w sobie jeszcze więcej niespodzianek – zagadkowa jest choćby obecność ptaków – czarny wiruje nad głową dziewczyny, natomiast biały mija Szymona Słupnika i leci w kierunku okazałej gęstwiny, która wyrasta z prawej części obrazu. Największą tajemnicą jest jednak wciąż tożsamość pięknej dziewczyny, wystarczy bowiem przewertować encyklopedię, aby przekonać się, że imię Tais nosiła również kochanka Aleksandra Wielkiego, a także kilka innych kobiet, które trwale zapisały się w historii lub historii sztuki. Wydaje się, że interpretacji tegoż dzieła może być bardzo wiele, a ich ilość zależy wyłącznie od bystrości umysłu interpretatora oraz stopnia znajomości kultury europejskiej.
Twórczość Danuty Leszczyńskiej-Kluzy została doceniona przez krytyków, którzy wielokrotnie nagradzali dzieła artystki. Malarce przyznano między innymi srebrny medal Internazionale Accademia di Tommaso Campanella, nagrodę na XII Międzynarodowym Biennale Grafiki Bianco e Nero w Lugano oraz nagrodę na Wystawie Malarstwa w 20-lecie PRL-u.
Nina Kinitz 19 czerwca 2009