Polska sztuka / Rzeźba

  • Odsłon:

    535

Mirosław Bałka

Mirosław Bałka to urodzony w 1958 roku w Warszawie polski rzeźbiarz i autor instalacji. 
Ukończył warszawską ASP na wydziale rzeźby pracą dyplomową "Pamiątka Pierwszej Komunii". Przedstawia naturalnej wielkości figurę chłopca w komunijnym garniturze; stoi przy stoliku. Wygląda, jakby oczekiwał na pamiątkowe zdjęcie; do marynarki ma przymocowaną poduszeczkę krawiecką do szpilek, która do złudzenia przypomina serduszko. Swoją pracę dyplomową zaprezentował w opuszczonym domu w Żukowie, dokąd zaprosił swoich profesorów, którzy przyjechali wynajętym autobusem, lecz na miejsce musi dojść jeszcze kilometr piechotą. W czasie ich marszu, Mirosław Bałka minął ich jadąc na małym rowerku, będąc przebranym w komunijny strój. Przy wejściu do opuszczonego domu każdy otrzymał szpilkę, którą miał wkłuć w poduszeczkę-serce. Dziś pracę tą można oglądać w Muzeum Sztuki w Łodzi.

W 1986 roku razem z Mirosławem Filonikiem i Markiem Kijewskiem utworzył grupę artystyczną Neue Bieriemiennost (wystawiał w ramach aktywności grupy do 1989 roku), która wpisywała się w nurt Nowej Ekspresji. Realizował wówczas metaforyczne, figuratywne rzeźby z betonu i juty odnoszące się do cielesnej i duchowej egzystencji człowieka. Właśnie w tym okresie powstały takie prace jak m.in. "Zła nowina", "Kominek", "Św. Wojciech". Człowiek jest w tych pracach pokazany w ciągłej rozterce - między tym, co cielesne, a tym, co duchowe. Po zakończeniu etapu z ową grupą, rozpoczyna się dla Bałki nowy czas. 
Można zauważyć redukcję języka wypowiedzi; skłania się bardziej do abstrakcji, form geometrycznych, a przesłania są uniwersalne. Jaromir Jedliński ten okres określił słowami:"Odtąd znaki, ślady, wymiary, temperatury, skrystalizowane substancje, zużyte materiały, czasem dźwięki, czasem wonie, zastąpiły reprezentację ciała. Ciało odeszło - pozostała cielesność".

W 1999 roku Mirosław Bałka zaprezentował w Galerii Foksal projekt "Sza". We wnętrzu galerii wisiały girlandy z łańcuchów wykonanych z wyciętych z gazet nekrologów sklejonych klejem kostnym. W galerii panował przejmujący chłód, a na wernisażu odbył się występ cyrkowych kuglarzy i połykaczy ognia. Całość to tworzyło ciężką atmosferę - śmierci i ceremonii pogrzebowej.

Dwa lata później została zaprezentowana w warszawskiej Zachęcie wystawa "Around 21°15'00''E 52°06'17''N + GO-GO (1985-2001)". Współrzędne geograficzne z tytułu to współrzędne rodzinnego domu rodzinnego w Otwocku. Zaś drugi człon tytułu, czyli "GO-GO (1985-2001)" to nietypowe spojrzenie artysty na konwencję retrospektywy. Na wystawie pojawiły się nagrobki wszystkich indywidualnych wystaw Bałki - a na nich zostały wykute przez ojca artysty tytułu i czas trwania wystaw.

Na 51 edycji Biennale w Wenecji został zaliczony do prestiżowego grona 42 międzynarodowych mistrzów. Zaproszono go do zrealizowania pracy na wystawę "Doświadczenie sztuki". Mirosław Bałka pokazał tam rzeźbę w formie betonowego tunelu, w suficie którego znajdowały się wentylatory chłodzące jego wnętrze i tworzące przeciąg.

Natomiast w 2008 roku w poznańskiej Galerii AT odbyła się wystawa Bałki "Crezyzewski". Zostało zaprezentowano video o tym samym tytule, które nawiązywało do pewnego medialnego wydarzenia, kiedy to amerykański kanał telewizyjny wyemitował odcinek serialu "Back to you". Jednym z bohaterów był dziennikarz polskiego pochodzenia, właśnie Crezyzewski. W jednym z odcinków, jego kolega przekonując polskiego dziennikarza do reprezentowania stacji TV w zawodach na kręgielni, użył słów: "Daj się namów Crezyzewski. jesteś najlepszy w kręgle. Masz to we krwi tak jak kiełbasę, jak kolaborację z nazistami". Po tym zdaniu nastąpił podłożony śmiech publiczności, a co więcej - był wyraźnie głośniejszy niż przy innych momentach. 

Do najgłośniejszych realizacji polskich artystów ostatniego czasu należy z pewnością projekt Mirosława Bałki w londyńskim Tade Modern "How it is", który można było oglądać od października 2009 do kwietnia 2010. Tytuł nawiązuje do tytułu dzieła Samuela Becketta. Jak powiedział sam rzeźbiarz: "Tytuł How It Is to monolog Pima, który przedziera się przez niekończące się błoto i przypomina sobie swoje życie. Błoto to czyściec."

Projekt został okrzyknięty przez brytyjską prasę "najlepszą dotąd instalację w hali turbin", co jest wielkim wyróżnieniem, zważając na artystów, którzy wystawiali swoje prace w tym miejscu: Anish Kapoor, czy też Olafur Eliasson. Nie ma wątpliwości, że artyści zaproszeni przez brytyjską galerię to artyści światowego formatu, natomiast sam Bałka powiedział, że praca stworzona dla Tate, jest pewnego rodzaju podsumowaniem jego dotychczasowej działalności artystycznej.

Kto choć raz był w Tate Modern, z pewnością zapamiętał wielkie przestrzenie hali turbin londyńskiej elektrowni, które to dziś spełniają funkcję holu głównego muzeum - otóż wysokość hali wynosi 35 metrów, a długość 155m. Artysta zaprezentował ogromny kontener o wysokości 13 metrów i szerokości 10 metrów. Wnętrze, do którego można było wejść, było całkowicie ciemne i dodatkowo pokryte materiałem pochłaniającym światło. 

W jednym z wywiadów, Bałka zapytany o często powtarzający się w jego twórczości wątek Holokaustu odpowiedział: "Zastanawiam się, mówiąc słowami Nałkowskiej, dlaczego ludzie ludziom zgotowali ten los, i czy uczyniliby to ponownie? Myślę, że za szybko zapominamy i zrzucamy winę na innych. Dlatego ja chcę przypominać". Dlatego praca zaprezentowana w Tate Modern często jest interpretowana jako nawiązanie do wydarzeń historii Polski XX wieku - Holokaustu, niepewności, emigracji. Według innych krytyków, praca Bałki nawiązuje do pierwotnych składników sztuki, takich jak cisza, medytacja lub intuicja.

W marcu 2010 roku w poznańskiej Galerii Przychodnia została otwarta wystawa Cokolwiek. Mirosław Bałka, wraz z m.in. Janem i Marcin Berdyszak, Dominikiem Lejmanem to pedagodzy, którzy zostali zaproszeni przez studentkę poznańskiej ASP to swojego projektu. Jak mówi tytuł, artyści zaproszeni mogą zrobić cokolwiek. 

Jego prace były wystawiane w wielu galeriach warszawskich (m.in. Galeria Foksal, CSW Zamek Ujazdowski), berlińskich (Martin-Gropius-Bau), w londyńskim Tate Modern, na Biennale w Sao Paulo w 1998 roku… Jego rzeźby znajdują sie w zbiorach europejskich i amerykańskich kolekcjach muzealnych. Został uhonorowany nagrodą Paszport Polityki, czyli nagrodą za oryginalną twórczość plastyczną.

Pisząc o Mirosławie Bałce, należy też wspomnieć o sztuce wideo. Niektóre z nich są pokazywane przez artystę wraz z drobnymi elementami rzeźbiarskimi. Sam artysta nazywa te prace "wideorzeźbami". W 2006 roku w Dusseldorfie zostały zaprezentowane wyłącznie prace wideo, które były projektowane na ekrany z soli, rozmieszczone także na podłodze. Pełniły one rolę rzeźbiarskich obiektów i organizowały przestrzeń projekcji. 

Bez wątpienia można powiedzieć, że Mirosław Bałka jest jednym z najwybitniejszych współczesnych artystów w Polsce - jest nie tylko rzeźbiarzem, ale również autorem akcji i filmów. Jego prace zazwyczaj są wykonane z dość ubogich materiałów, takich jak z mydła, soli, wosku, stali, betonu, popiołu, przez co jego obiekty wydają się minimalistyczne, oszczędne, surowe. Człowieka przedstawia bez niego, a właściwie poprzez ślady - np. pot, łzy, mocz; dzięki takim działaniom jego prace zyskują wymiar niezwykle uniwersalny, ale zazwyczaj są to prace pesymistyczne w odbiorze, ciężkie i niekoniecznie przyjemne dla widza. Cóż, w końcu sam Bałka powiedział: "Ja się nie zajmuję wesołym departamentem w sztuce".

 Film o Mirosławie Bałce można obejrzeć na stronie Galerii Tate: http://channel.tate.org.uk/media/47872674001 . 
Obecnie prowadzi Pracownię Działań Przestrzennych w Katedrze Intermediów na ASP w Poznaniu.

Jolanta Nowaczyk, 8 lipca 2010