Polska sztuka / Rzeźba

  • Odsłon:

    1038

Magdalena Abakanowicz

Magdalena Abakanowicz to polska rzeźbiarka urodzona 20 czerwca 1930 roku w Falentach - podwarszawskiej miejscowości.  Ukończyła warszawską Akademię Sztuk Pięknych, a następnie PWSSP w Sopocie. Zaraz po dyplomie zajęła się malarstwem - tworzyła monumentalne kompozycje gwaszem na kartonach i płótnach. Było to jednak zajęcie chwilowe, bowiem szybko znalazła swoją drogę. <br><br>


W latach 60. wykonała cykl wielkich, monochromatycznych tkanin przestrzennych z sizalu, czyli z włókien z liści agawy. Często były montowane z części, nazwanych od jej nazwiska <i>abakanami</i> (były to miękkie, wiszące rzeźby). Było to pewnego rodzaju zaprzeczenie tkaniny w jej tradycyjnej definicji jako ozdobnej elastycznej płaszczyzny, która, zawieszona na ścianie, służyła zawsze do dekoracji wnętrz. Tkanina weszła w trzeci wymiar - abakany otworzyły drogę nowemu podgatunkowi rzeźby nazwanemu <i>rzeźbą miękką.</i> To właśnie dzięki działaniom Magdaleny Abakanowicz, Polska uplasowała się w ścisłej czołówce światowej w dziedzinie sztuki. Tkanina artystyczna, która była przez krytyków nazywana "polską szkołą tkaniną", była dziedziną, w której urozmaicone tworzywa przełamywały konwencję tkaniny jako kompozycji płaskiej, dostosowanej do płaszczyzny ściany. Obok Magdaleny Abakanowicz tworzyli też Halina Chojnacka (znana z gobelinów) oraz Wojciech Sadley (poetyckie, metaforyczne kompozycje tkackie). <br><br>


W 1976 roku Magdalena Abakanowicz odbyła podróż do "źródeł energii" - odwiedziła Nową Gwineę, Celebes, Bali, Jawę i Tajlandię.  Następny okres twórczości artystki, lata 70. i 80., przyniósł długie serie prac figuralnych: są to jednakie, bezgłowe postaci, siedzące szeregiem albo kroczące, zszywane z workowego płótna i utwardzane żywicą, o czym może świadczyć projekt <i>"Postacie siedzące"</i> oraz <i>"Tłum"</i> (1986-1987) - pięćdziesiąt postaci stojących. W późniejszym okresie również kontynuowała tego typu projekty: <i>"Ragazzi"</i> (1990), czyli czterdzieści "skór" zdjętych z młodych chłopców. Inne prace również wskazywały na preferowane przez artystkę miękkie materiały: <i> "Alteracje"</i> (1974-1975), czyli dwanaście wydrążonych ludzkich figur siedzących rzędem, <i>"Głowy"</i> (1973-1975) - seria ogromnych, pełnych form, przypominających ludzkie głowy bez twarzy, czy też<i> "Plecy"</i> (1976-1980) czyli osiemdziesiąt negatywów ludzkiego korpusu, nieznacznie między sobą zróżnicowanych.  Pod koniec lat 70. została profesorem poznańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (dziś ASP), w której prowadziła zajęcia ze studentami w latach 1965 - 1990. 


Do jednych z pierwszych realizacji artystki należą  też odrealnione figury odlane w brązie i ustawiane szeregami w plenerze (np. seria złożona z trzydziestu trzech figur, nazwana Katharsis, Fattoria di Celle, Włochy, 1985). Jednocześnie powstały serie dzieł wykonanych w trwałych materiałach (np. Gry wojenne z przełomu lat 80.90.) i w wielkiej skali, wymagającej rozległych przestrzeni - "Negev", czyli siedem wielkich kręgów kamiennych w Israel Museum.


"Gry wojenne" z 1989 to monumentalne konstrukcje składające się z pni starych drzew, gałęzi - oczyszczonych oraz owiniętych kawałkami szmat. Były one ustawione na metalowych podstawach i całość wyglądała nieco jak rydwany ognia. Artystka ponadawała im tytuły: "Baz", "Ukon", "Runa". Całość jest nasycony własną symboliką Abakanowicz, jej świat zdaje się być wypełniony magią i pierwotnymi rytuałami. Artystka o tym projekcie opowiadała: "To nietypowy dla mnie tytuł. Inne nazwy są albo skrupulatnie opisowe, jak 'Plecy' czy 'Postaci siedzące', albo bardzo odległe, metaforyczne jak 'Embriologia', określająca przecież naukę, a nie zbiór przedmiotów szytych z workowego płótna. Gdyby cykl, o którym mówimy, nazywał się inaczej, być może pociągałby za sobą zupełnie inną sferę skojarzeń". Rzeźba "Gry wojenne" są niejako symbolem naszej cywilizacji, która spowodowała zdominowanie natury.


Na początku lat 90. władze Paryża zamówiły u polskiej artystki projekt "Architektury arborealnej" zachodniej części dzielnicy La Defense. Abakanowicz wykonała odważny projekt, jednak nie został nigdy zrealizowany. Do innych projektów architektonicznych sama autorka zaliczyła też <i>"Rękę"</i> z 1994 roku (czyli "rzeźba-wieża" wykonana na zamówienie władz Hiroszimy dla upamiętnienia ofiar bomby jądrowej). <br><br>


Od 2006 roku została członkinią Rady Programowej Fundacji Centrum Twórczości Narodowej, która promuje twórczy styl życia, w szczególności pośród młodzieży. <br><Br>


W październiku 2002 roku na poznańskiej Cytadeli została otwarta wystawa rzeźby <i>"Nierozpoznani"</i> - składa się na nią 112 bezgłowych, dwumetrowych postaci wykonanych z żelaza. Otwarcie wystawy uświetniła obchody 750 - lecia lokacji Poznania. Wystawie towarzyszyło przyznanie Magdalenie Abakanowicz doktoratu honoris causa przez poznańską Akademię Sztuk, gdzie artystka uczyła przez 25 lat. Dzieło to zostało na stałe zainstalowane w największym poznańskim parku - Cytadeli.

 Jest to pierwsze monumentalne dzieło plenerowe polskiej artystki, które zrealizowane zostało w Polsce. Rzeźbiarka o "Nierozpoznanych" powiedziała: "To moja najważniejsza realizacja. Jest dla mnie znakiem wciąż trwającej obawy, konfrontacją z ilością i z sobą samym". Tajemniczy wędrowcy, którzy podążają przed siebie, wyrażają emocje współczesnych ludzi. Prace plenerowe artystki zwykle odnoszą się do natury człowieka - nieraz jest to odniesienie bezpośrednie, a innym razem jest to odniesienie metaforyczne. "U podstaw sztuki Abakanowicz leży biologia w sensie 'bios', co u Greków znaczyło życie.  Ale ponieważ jest artystką, bada [człowieka] przez formę i w swoich badaniach posługuje się instynktem" - mówiła dla Gazety Wyborczej Danuta Wróblewska, krytyk sztuki. 


W ostatnim czasie prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz, zaproponował rzeźbiarce, by zaprojektowała rzeźby lub instalacje przy Placu Strzergomskim we Wrocławiu. Prace mają się zakończyć do 2012 roku. Sama artystka zapyta o formę jej projektu, odpowiedziała: <i>"Nic nie mogę dzisiaj powiedzieć, gdyż wszystko to jest dla mnie nowe, fascynujące, zaskakujące i bardzo ciekawe, ale ja się muszę z tym przespać". </i> Natomiast sam prezydent, który zainicjował ten pomysł, powiedział: <i>"Jest znakomita, wierzę, że coś wymyśli. Wiemy, że to będzie rzeźba, kompozycja rzeźb, instalacja, jakaś forma przestrzenna. Sądzę, na podstawie rozmów z panią profesor Abakanowicz, że będzie to rzecz widoczna z zewnątrz, czyli jadąc od Jana Pawła II będzie można ekspozycję oglądać". </i>


Prace Magdaleny Abakanowicz odniosły sukces w wielu krajach - były prezentowane w Kolonii, w Sofii, w Kyongju, w Paryżu, Nowym Jorku, Waszyntonie. Zapraszana była do najważniejszych światowych przeglądów sztuki - m.in w Sao Paulo w 1965 roku, w Antwerpii w 1983, w Sydnej w 1986 roku. W Polsce największy zbiór znajduje się we wrocławskim Muzeum Narodowym. <br><be>


<i>"Nie chcę komentować, ponieważ ludzie sobie sami to powinni … my to odczuwamy i nie potrzebujemy komentarza"</i> - powiedziała artystka udzielając wywiadu muzeum w Warszawie. Jednak artystka w 1975 roku komentując swoją twórczość, powiedziała: <i>"Będę zapewne zawsze porzucała jedne techniki i materiały na rzecz drugich, nie porzucając jednak wątku wypowiedzi. Najciekawiej jest posługiwać się techniką, której się jeszcze nie zna, i budować formy, których się nie zna". </i> Różnorodność jej rzeźb dowodzi niesamowitej inwencji rzeźbiarki, a także umiejętnego praktykowania credo: <i>"Nie lubię reguł i przepisów. Są wrogami wyobraźni". </i> Z niezwykle zróżnicowanymi w formie i treści pracami artystki, spisem wystaw, kolekcji, bibliografii i tekstami artystki, można zapoznać się na stronie internetowej: www.abakanowicz.art.pl 


<br><br><br>


<i> Jolanta Nowaczyk, 1 czerwca 2010 r. </i>