Wycieczki / Miało miejsce

  • Opublikowano:

    2010-05-20
  • Odsłon:

    313

Krakowskim szlakiem mistrzów witrażu

Wycieczkę planowaliśmy jeszcze zimą, by po trzech miesiącach wystartować. Udział wzięło piętnaście osób. Rafał był naszym głównym przewodnikiem. To on wykonał najcięższą pracę, gdyż przemierzał swoje miasto wielokrotnie w poszukiwaniu znanych, ukrytych i trudno dostępnych witraży.
Czy się udało? Pytajcie uczestników.
Ja do dzisiaj nie mogę dojść do siebie. Oczarowany byłem i jestem pięknem witraży, zachwycony polichromiami, przejęty kreską szkiców i kartonów.
Kątem oka widziałem tylko nasze wspólne wielkie zadziwienie.
Z pewnością nasz spacer pozostawi niemałe piętno w naszej pamięci. Właściwie, to nie spacer, ale wędrówka, bo w ciągu dwóch dni maszerowaliśmy kilkanaście godzin, co dla niektórych nie było łatwe, ale nikt nie odpuścił. Wszyscy cierpliwie i wytrwale znieśli trudy.
Dziękuję uczestnikom i dla przypomnienia oraz przekazania nieobecnym choć garści informacji zapraszam na krótką relację.

W załączonym materiale celowo nie podaję adresów, by nie "rozdeptać" tych cudów. Większość witraży w kamienicach jest otoczonych troską mieszkańców i właścicieli. Kilkukrotnie rozmawialiśmy z potomkami inwestorów i wierzcie mi, byli szczęśliwi z naszego szczerego zainteresowania. Jednak zdarzały się miejsca, w których z żalem oglądaliśmy rozsypujące się witraże, o które nikt nie dba.

Naciśnij ten link  /spotkanie/wycieczka_do_krakowa.html

AB 2010.05.20