Linki / Pisma literackie

  • Opublikowano:

    2010-08-31
  • Odsłon:

    347

Korporacja Ha!art

Interdyscyplinarny magazyn kulturalno-artystyczny "Ha!art" ukazuje się od maja 1999 r. jako drukowany kwartalnik i od września 2001 r. jako internetowy miesięcznik. "Ha!art" to pismo o nowej kulturze: zajmujemy się przede wszystkim literaturą, filmem, nowymi mediami, kulturoznawstwem i religioznawstwem, a także muzyką, komiksem, teatrem, sztukami plastycznymi. Staramy się drukować teksty autorów, którzy wykazują się sporą wiedzą interdyscyplinarną. Pismo uznawane jest za jedno z najważniejszych mediów programowo prezentujących twórczość młodych ludzi w Polsce, stanowi także o obrazie młodego Krakowa (jeden z numerów nosił tytuł "Kraków potrzebuje świeżej krwi!").
We wszystkich omówieniach podkreśla się bądź polemizuje ze stwierdzeniem,że "Ha!art" to pismo formacyjne dla ludzi urodzonych w latach 70. Sami redaktorzy jako największą inspirację i punkt odniesienia uważają inny krakowski periodyk - "bruLion", który promował autorów starszych o dekadę. W 2005 roku nakładem Korporacji Ha!art opublikowana została monografia pisma "bruLion".
Bezpośrednio z kwartalnikiem kojarzone są takie słowa-klucze:
- "roczniki siedemdziesiąte" - głównie dzięki organizowaniu festiwali młodej literatury oraz wydaniu książki Tekstylia. O "rocznikach siedemdziesiątych" (Marecki, Stokfiszewski, Witkowski).
- "liternet" - pismo jako jedno z pierwszych podjęło temat "literatura i nowe media", zorganizowane zostały dwie sesje naukowe na ten temat oraz wydane dwie książki, "Ha!art" jest także wydawcą powieści hipertekstowej Radosława Nowakowskiego.
- "gej/les" - w piśmie kilkakrotnie drukowane były teksty na temat literatury gej/les, w 2005 roku wydana została powieść "Lubiewo" Michała Witkowskiego uznana za największe wydarzenie literatury gejowskiej w Polsce.
- "dezerterzy społeczeństwa konsumpcji" - pismo jest także mocno określone światopoglądowo jako kontestujące nową polską rzeczywistość drapieżnego kapitalizmu i hiperkonsumpcji, co szczególnie widoczne jest w zaangażowanych, programowych tekstach redaktora Jana Sowy (np. Sezon w teatrze lalek czy System konsumpcji, czyli o co gramy) czy w preferowanej literaturze (np. twórczości Sławomira Shutego, najciekawszego twórcy kojarzonego z pismem).
Specjalnością "Ha!artu" są duże przekrojowe eseje (np. Recycling Michała Witkowskiego, Europa Igora Stokfiszewskiego) oraz działy tematyczne (np. o literaturze gejowskiej, lesbijskiej, avant-popie, literaturze internetu, cyberpunku, literaturze zaangażowanej, postneolingwizmie, warszawskiej scenie internetowej, kinie azjatyckim, liberaturze, czasopismach, katolicyzmie oraz o prozie i poezji "roczników siedemdziesiątych").
W każdym numerze ukazuje się cykl "Polityka Autorska", w którym prezentowani są ciekawi i (jeszcze) mało znani "intermedialni" autorzy, realizujący się za pomocą wielu mediów (szerzej zostali omówieni Sławomir Shuty, Marcin Cecko, Karolina Kowalska i Janek Simon, Katarzyna Bazarnik i Zenon Fajfer, Piotr Siwecki, Radosław Tereszczuk, Małgorzata Gryglicka-Dawidek, Michał Witkowski, grupa Pif-Paf).
Do grudnia 2009 r. ukazało się 29 numerów pisma (od 100 do 216 stronic formatu A4) najczęściej w nakładzie 1500 egz. (obecnie nakład wynosi 2500 egz). Przez pięć lat (1999-2004) redakcja pisma mieściła się w niewielkim pokoju (7 m2) akademika "Żaczek", obecnie znajduje się na krakowskim Podgórzu. Pod kątem opracowania graficznego oraz składu "Ha!art" jest pismem tradycyjnym; pierwsze numery (głównie ze względu na brak pieniędzy) były wydawane niestarannie, następnie poziom opracowania graficznego się podniósł (od tej strony współpracowali z nami m.in. Zalibarek, Endo, Marcin Maciejowski, Karolina Kowalska, Janek Simon, Rafał Borcz, Bogusław Bachorczyk, Zenon Fajfer, PIO, Sławek Shuty, Anna Ostoya, Małgorzata Gryglicka-Dawidek i grupa Pif-paf). Wszystkie etapy przygotowania pisma (od zebrania materiałów po DTP) staramy się robić sami; autorzy tekstów nie pobierają za nie honorariów, pieniądze gromadzone z dotacji oraz ze sprzedaży pisma są przeznaczone na naświetlenie, druk, transport i prowadzenie księgowości oraz szereg opłat.