Polska sztuka / Rzeźba

  • Opublikowano:

    2010-10-03
  • Odsłon:

    775

Katarzyna Kozyra, dla której w sztuce marzenia stają się rzeczywistością

Katarzyna Kozyra to polska artystka urodzona 1 lutego 1963 roku w Warszawie. Jej droga do rzeźby nie była zupełnie jednoznaczna - najpierw ukończyła germanistykę na Uniwersytecie Warszawskim, a dopiero później została absolwentką tzw. "Kowalni" - czyli pracowni artystycznej profesora Grzegorza Kowalskiego na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Studia ukończyła w 1993 słynną pracą dyplomową "Piramida zwierząt". Rzeźba ta przedstawia ciała spreparowanych zwierząt: konia, psa, kota i koguta; figury są ustawione jedno na drugim. Rzeźba była inspirowana motywem z bajki braci Grimm "Czterej muzykanci z Bremy". O pracy Kozyra w jednym z wywiadów powiedziała tak: "Byłam na przedostatnim roku studiów i musiałam zacząć przygotowywać dyplom. Bardzo mnie wtedy interesowało ciało; niekompletne, odstające od norm… jakoś przyszła mi do głowy bajka braci Grimm, ale w końcu okazało się, że to jest w ogóle nie bajkowe." Praca ta wywołała wiele szumu medialnego, w związku z czym do Katarzyny Kozyry przylgnęło miano artystki kontrowersyjnej. Dziś "Piramida zwierząt" jest jedną z bardziej rozpoznawalnych rzeźb XX. wieku. Od czasu jej dyplomu większość jej kolejnych prac odbijała się szerokim echem w mediach. 


W latach dziewięćdziesiątych Kozyra została uznana za prekursorkę nurtu sztuki krytycznej - poprzez fakt zajmowania się tematami społecznych tabu, takich jak śmierć, choroba i nagość, a większość prac była związana z kwestią cielesności - tj. ciała chorego, starego, nieobecnego w społeczeństwie. Zainteresowanie takimi tematami można zauważyć jeszcze w okresie studiów - np. "Akty anorektyczki" (1991) lub "Polaroidy czarno-białe" (1992). W 1995 roku powstała seria czterech wielkoformatowych odbitek fotograficznych; seria została zatytułowana "Więzy krwi", była to prezentacja nagich postaci kobiecych na tle symboli religijnych - krzyża i półksiężyca. Dwie z nich zostały zestawione na billboardzie w ramach Otwartej Galerii AMS w 1999 roku. Pracę jednak ocenzurowano. 


W 1996 roku artystka wykonana znany projekt "Olimpia". Składał się z trzech dużych odbitek oraz z dwunasto-minutowego filmu video. Całość była zainspirowana malarstwem Maneta ("Olimpia", 1863 rok), co wyraźnie widać na jednym ze zdjęć. Był to zapis walki Kozyry z chorobą nowotworową. Artystka porusza temat kultu ciała - czy tylko zdrowe i silne ciało może być piękne? Czy da się przywrócić jeszcze godność schorowanemu i umierającemu ciału?… 


Rok później artystka zajęła się pracą "Łaźnia żeńska", która porusza podobną tematykę. Kozyra przygląda się kobietom, jak wyglądają w momencie, gdy nikt na nie nie patrzy i są same; mogą być naturalne i w pełni sobą. Jak zmienia się ich oblicze? Artystka weszła do łaźni z ukrytą kamerą i filmowała kobiety. Tym razem również możemy znaleźć odniesienie do historii malarstwa - sztuki wizualne przez wieku kształtowały kanon piękna ludzkiego ciała, czego przykładem może być obraz malarza klasycystycznego Jeana Ingresa "Łaźnia turecka" (1862 rok).

Kolejnym projektem była "Łaźnia męska" wykonana dwa lata później. Była to niejako konfrontacja z poprzednią pracą. Artystka weszła tym razem do męskiej łaźni (przebierając się za mężczyznę: przyprawiła sobie atrapę penisa, a ręcznikiem przewieszonym przez szyję ukryła piersi). Jak się okazało, mężczyźni nawet będąc sami, cały czas zajmują się swoim wizerunkiem.


W 1997 roku została wyróżniona Paszportem Polityki (jako najbardziej obiecująca polska artystka), natomiast dwa lata później reprezentowała Polskę na 48. Międzynarodowym Biennale Sztuki w Wenecji. Już sam fakt możliwości udziału na tak olbrzymim wydarzeniu był prestiżowym wyróżnieniem. Za wideoinstalację "Łaźnia męska" w Wenecji dostała wyróżnienie honorowe. 


W 2005 roku artystka zakończyła pracę nad projektem zainspirowanym osobą Lou Salome - była to rosyjska arystokratka, która przyjaźniła się m.in. z Nietzschem i poetą Rilke. W wiedeńskim pałacu Katarzyna Kozyra wciela się w postać Salome, która niejako "tresuje" dwóch aktorów przebranych za psy z twarzami dwóch wspomnianych przyjaciół. Katarzyna Kozyra o projekcie powiedziała: "Ich przywiązanie było nie tylko intelektualne, ale i seksualne, a ona trzymała na dystans, jeśli chodzi o relacje płciowe. Bardzo mi się spodobało to, że ona zapładniała ich umysły, bo byłą ich intelektualną muzą, ale nie dopuszczała cielesności. Oni byli psami w sensie męskiej cielesności i popędu a ona trzymała ich na smyczy".


W ostatnim czasie polska publiczność miała okazję podczas 9. festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu obejrzeć cykl filmów Katarzyny Kozyry, m.in. paradokumentalny film opowiadający historię projektu "W sztuce marzenia stają się rzeczywistością".

Całość projektu podsumowuje sama artystka wypowiadając wprost do kamery słowa: "Każdy może tańczyć, śpiewać i grać. I z tej mojej wszechmocy bierze się pewność, że za cokolwiek się wezmę osiągnę sukces, bo jestem utalentowana na każdym polu."


Katarzyna Kozyra, jak większość współczesnych jej artystów, w swoich pracach wykorzystuje nie tylko rzeźbę, ale również instalację i wideo. Mimo, że wciąż jest kojarzona z tematami tabu i kontrowersjami, ona sama mówi, że "Nie zależy mi na szokowaniu. Jak się wkręcę w jakiś problem, to w ogóle mi się w głowie nie mieści, że to co robię może kogoś zaszokować".


Niewykonalnym zdaje się być scharakteryzować twórczość Katarzyny Kozyry w jednym artykule - bowiem artystka tworzyła i tworzy wiele różnorodnych projektów, używając wiele środków przekazu. Dlatego zapraszam na oficjalną stronę artystki, na której można obejrzeć dokumentację z przeprowadzonych akcji artystycznych: http://www.katarzynakozyra.com.pl/



 Jolanta Nowaczyk, 3 października 2010 r.