Myśli / 2008

  • Opublikowano:

    2008-10-17
  • Odsłon:

    243

Jesienne złoto, wiosenna zieleń

Anna Dymna usłyszała kiedyś takie słowa - „Zauważ, jak funkcjonuje wielu ludzi: chodzą do pracy, wracają do domów, oglądają telewizję, czytają gazety, załatwiają różne rzeczy, toczą jakieś bezsensowne spory, ale nie umieją smakować życia. W monotonii doznań nie potrafią dostrzec, jak piękny jest świat. Pędzą gdzieś, chciwie chwytają życie, lecz tak naprawdę nie bardzo rozumieją, dlaczego to robią. Czują szarość w sobie i wokół siebie. Tymczasem ja, pomimo choroby i bólu, cieszę się każdym dniem życia.”
Życie codzienne pełne jest monotonii. Codziennie odgrywamy te same role. Dzień po dniu od narodzin, aż po smugę cienia. Większość z nas nie dostrzega rytmiczności kolejnych lat i okresów. Niekiedy tylko coś uwiera – dziwny smak w hipermarkecie, zawrót głowy nad pracą, znużenie w drodze. To jednak ledwie mgła braku nieokreślonego i z rzadka kto się budzi. Wygodnie jest kroczyć pewną drogą życia – dom, praca, fizjologia. Czy ten wybór doprowadziłby do wymyślenia koła?
Na szczęście jest wśród nas poezja, kolory, zapachy, śpiew i natchnienie. One prowadzą nieznanymi ścieżkami. One dają radość odkrywania. One pozwalają przetrwać łzy. One, to marzenia, pragnienia i tęsknoty. Nie ma róży bez kolców. Jak na polu bitwy, część musi polec na plaży Troi, ale zwycięzcy prą do przodu wspierani dziecinną naiwnością - spełnienia.
Kto może odnaleźć przyjemność w ciszy i spokoju w domku Mistrza i Małgorzaty? Wielu to zdziwi, ale Bułhakow celowo nakreślił obraz sielskiej radości, której spełnieniem jest utrwalanie ważnych myśli . Jest w tym obrazie i autor i czytelnik. Całkowite samozaspokojenie, które daje radość a jednocześnie tworzy nowe wartości. Twórca i inspirujący odbiorca. „Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący.”
W czynie są także złość, nienawiść, ale ich nie wymawiam, bo przeszywają mnie dreszczem i uwierają nieznośnie. Dostrzeganie jesiennego złota, pierwszej wiosennej zieleni, wyczuwanie zapachu letniego siana, świeżość mroźnego powietrza, to radość znacznie wyższa od czerni.
Jednak w trudnej sztuce kompromisu ważna jest równowaga, która wyznacza bezpieczne granice. W nich to, niczym w cieście, miejsce znajduje radość, ale i praca, i obowiązek, i strawa. Ważne jest by przepis, to wszystko zachowywał we właściwej proporcji. By stawiając te wybory na linie codzienności wahały się one jak najmniej. By ciasto było doskonałe a rodzynek w nim w sam raz. Uzyskanie złotego środka zajęło tysiąclecia, ale od poznania tej prawdy świat stał się lepszy, zagrała muzyka a tęcza wystrzeliła do nieba. Większość odkryć tych bezpiecznych czy ryzykownych, to dzieci wiosennej radości, źródlanej fali. Nagle odkrywamy, że w kołaczu kryje się niespodzianka i pozostaje ją tylko wydobyć. Dla jednych to moment, dla innych całe życie, ale jak będziesz się czuł kiedy poczujesz w swoich palcach diament?


AB 2008.10.17