Myśli / 2009

  • Opublikowano:

    2009-02-14
  • Odsłon:

    243

Ile jesteś wart?

Bułhakow ustami Wolanda wypowiedział: „… po to, żeby czymś kierować, trzeba bądź co bądź mieć dokładny plan, obejmujący jakiś możliwie przyzwoity okres czasu. Pozwoli więc pan, że go zapytam, jak człowiek może czymkolwiek kierować, skoro pozbawiony jest nie tylko możliwości planowania na choćby śmiesznie krótki czas, no, powiedzmy, na tysiąc lat, ale nie może ponadto ręczyć za to, co się z nim samym stanie następnego dnia?”
Jesteśmy tyle warci ile po nas pozostanie.
Postawić po sobie możemy dokonania, dzieła, wyczyny dobre i niegodziwe. Wieża Eiffla miała być rozebrana pod konie XIX stulecia rozebrana. Pozostała tak jak imię twórcy. Podziwiając obrazy Leonarda mijają stulecia a podświadomość natychmiast przywołuje rycinę łagodnego, starszego mężczyzny. Przechodząc przez sklep kosmetyczny dochodzi do nas zapamiętany dawny zapach z dzieciństwa.
Najczęściej zapisujemy się w ludzkiej pamięci swoimi poczynaniami. Trwamy w myślach innych zapisując się w różnorodny sposób.
Nie możemy swojej wartości ocenić. Nie my ją tworzymy. Wartość ta wynika z pamięci, która zachowuje nas w umysłach innych. Jeżeli trwamy umysłach teraźniejszych, jeżeli uda się przetrwać w następnych pokoleniach, to jedyną radością będzie spoglądanie zza smugi cienia i radowanie się.
Wierzę, że gdy żyjący wspominają dobrych ludzi, to towarzyszą im oni i wspomagają w podejmowaniu ważnych decyzji. Często musimy wybierać. Kogo się poradzić? Która możliwość będzie lepsza ? Dobrze mieć wokół siebie mądrych ludzi. Lepiej dysponować wiedzą i doświadczeniem. Najczęściej jednak zagrywamy pokerowo lub zwyczajnie losujemy. Po co? Poradźmy się. Skonsultujmy, przegadajmy, zasymulujmy różne sytuacje. Karta papieru i dwie strony. Tak jak ćwiczenia prawników przed rozprawą, kiedy próbują przewidzieć tok myślenia konkurenta. Ukuto na taką sytuację określenie – burza mózgów. Kiedy rozmawiamy, dyskutujemy, wówczas wyzwalają się nowe pokłady energii. Potrzebny jest do tego partner. Partner tu lub tam, to nie jest ważne gdzie. Istotne, aby wymieniać się myślami.
Ci, których znamy, którzy są nam bliscy, ci którzy odeszli poza nieprzekraczalne, ci których pamiętamy, jeśli tylko możemy lub mogliśmy na nich polegać pomogą w podjęciu decyzji. Rozmowa w cztery oczy, czy spotkanie w cichej wiecznej alejce przyniosą dobre rozwiązanie. Potrzebna jest jedynie wiara i zaufanie.
W ten właśnie sposób wystawiamy ocenę innym tworząc ich wartość. A ta właśnie tworząc dobrą skalę daje wskazówkę na czyich radach warto opierać swoje decyzje.
Ile jestem wart ? Dokładnie tyle na ile oceniają mnie inni.
Czy poznam swoją wartość ? To nie jest możliwe i całe szczęście, ale chciałbym jak najdłużej czuć, że ktoś wymawia moje imię.

AB 2009.02.14