Polska sztuka / Twórcy ludowi / Muzyka

  • Odsłon:

    275

Idą, idą przebierańcy!

Czym jest maska?

Maska i przebranie zmieniają człowieka, musi więc być jakiś cel założenia takiego stroju – osoba w masce jakby odrobinę przestaje być sobą, kreuje postać kogoś innego, kogo obowiązują inne zasady i reguły. Aleksander Jackowski, autor książki „Polska sztuka ludowa” przywołuje postać fotografa z Zakopanego przebranego w skórę białego niedźwiedzia, który w tym stroju może pozwolić sobie na spoufalanie się z fotografowanymi przez siebie dziewczynami, kiedy jednak zdejmie kostium – czar pryska i pan fotograf może zostać potraktowany nawet... brutalnie.
Znaczenie maski i przebrania

W kulturze ludowej znaczenie masek i przebrań jest ogromne. Ich użycie wiąże się z zachowaniami magicznymi, z kultem, ale też – obecnie przede wszystkim – z zabawą i rozrywką. Zwyczaje, w których wykorzystuje się wszelkiego typu kostiumy, związane są z kalendarzem przemian przyrody, najczęściej z przełomem jesieni i zimy oraz zimy i wiosny.  Grupy przebierańców odgrywały niegdyś bardzo istotną rolę w wierzeniach związanych z magią urodzaju. Zachowaniem i pieśniami przebierańcy (a nie zwyczajnie ubrani ludzie!) co roku potwierdzali nieuchronność praw przyrody i zapewniali pomyślność gospodarzom. „Inaczej niż obecnie, odczuwał kiedyś człowiek ważność przełomowych momentów w rocznym cyklu kalendarza. Ile podejmował działań, głęboko symbolicznych, aby zapewnić sobie pomyślność w kolejnym roku! Ile wysiłku wkładał, aby skłonić siły natury do hojności, przychylności. Zanim wiosną wyszedł w pole do pracy przy orce i siewie, zimą przypominał poprzez występujące w obrzędzie maszkary zwierzęce, symbolizujące witalność, płodność, że mu na tych właśnie darach natury szczególnie zależy.” – pisze Maria Lipok – Bierwiaczonek w swoim artykule pt. „Noworoczne budzenie życia”.

Zanik funkcji magicznej, nasilenie funkcji ludycznej

Stopniowo jednak te głębsze treści obrzędowe zaczęły zanikać, traciły na znaczeniu na rzecz widowiska. Początkowo przebierano się głównie za zwierzęta, wykorzystując do tego celu obrócone włosiem na wierzch kożuchy, odziewano się także szczelnie w słomiane stroje. Natomiast, gdy obrzęd zaczął przyjmować bardziej widowiskowy charakter, wśród postaci przebierańców pojawił się Żyd proszalny, budzący śmiech swym wyglądem i sposobem mówienia, w niektórych obrzędach także Cyganka, a w latach powojennych doszedł jeszcze m.in. milicjant i Amerykanin w cylindrze. Obrzęd stał się zupełnym spektaklem. Obecnie w przedstawieniu tym przebrania można rozpatrywać w kategoriach scenografii, choć  źródło mają  w historii i – jak wspomniałam wcześniej – w prawach przyrody. W dziedzinach tych mają także swoje uzasadnienie, o którym dziś niewielu już pamięta. Interesujące barwne stroje, maski czy nakrycia głów spotykamy jeszcze w Beskidzie Śląskim oraz na Żywiecczyźnie, dzięki organizowanym tam konkursom i przeglądom. Szczególne zainteresowanie budzą Dziady i Szlachcice, z „konikami” przystrojonymi bibułkowymi grzywami.
Strój pomaga stworzyć wyrazistą (a nawet mocno przejaskrawioną) postać  np. dziada czy draba, budzącego strach twarzą owiniętą szmatami. W zespołach kolędniczych, herodowych pojawiają się z reguły postaci Żyda oraz Cygana i Cyganki, anioła, czarownicy, żołnierzy, a także diabła i śmierci, do roli których należało straszenie widzów. 
I właśnie ten strach, odczuwalny niezależnie od wieku i płci odbiorców, był nieodłącznym składnikiem spektaklu.  Pamiętam z dzieciństwa jak bardzo bałam się przebranych kolędników (kiedy jeszcze tacy po domach chodzili), chociaż równocześnie wzbudzali wesołość. Z perspektywy czasu, mogę przyznać, że dzięki temu strachowi lepiej się przeżywa dane widowisko, lepiej się je pamięta i… bardziej się żałuje, że tamte czasy barwnych śpiewających i pokrzykujących grup przebierańców już nie wrócą. Każdemu, kto za tymi czasami tęskni, proponuję przyjazd w stosownym czasie na górskie tereny  i wzięcie udziału w przeglądzie takich grup przebierańców np. w Godach Żywieckich w Milówce i Żywcu.


Anna Ludwin, 25 kwietnia 2012
Fotografie: Internet