Polska sztuka / Malarstwo / Współczesnośc powoj

  • Opublikowano:

    2010-05-22
  • Odsłon:

    325

Wzlot białego Cygana , czyli trzy wariantypostrzegania świata.   

12 marca 2010 roku odbył się wernisaż wystawy zatytułowanej Wzlot białego Cygana . W ramach ekspozycji zostały zaprezentowane prace trzech artystów, którzy realizują swoje twórcze pomysły przy użyciu różnorodnych mediów. Wspólnym mianownikiem obrazów, filmów oraz innych eksponatów wystawionych w poznańskiej galerii jest jedynie miejsce ich powstania – Czechy. Specyfika tego kraju odegrała istotną rolę w twórczości Honzy Zamojskiego, wydaje się jednak, że w zdecydowanie mniejszym stopniu zainspirowała dwóch pozostałych artystów.

W pierwszej sali oczom zwiedzających ukazuje się duże pudło z nazwiskami trzech twórców i tytułem wystawy. Wewnątrz tej nietypowej instalacji znajduje się prowizoryczna sala projekcyjna, w której wyświetlany jest film Konrada Smoleńskiego. Obraz ten w równym stopniu oddziałuje na zmysł wzroku i słuchu. Doskonale zmontowany film urzeka nie tylko hipnotyzującymi kadrami, lecz również dźwiękiem, który wysuwa się na pierwszy plan i niespodziewanie urywa by ustąpić miejsca ciszy.

Wokół nietypowego pudła znajdują się obrazy Grzegorza Drozda. Obok nich porozwieszano kartki, na których autor własnoręcznie opisał okoliczności powstania poszczególnych dzieł oraz własne odczucia związane z poszczególnymi pracami. Dowiedzieć się z nich możemy na przykład: dlaczego na jednym z obrazów pojawiają się żołnierze oraz z jakiego powodu ludzie budują domy obok siebie. Sztuka Grzegorza Drozda bywa kontrowersyjna, lecz bezkompromisowe postrzeganie świata przez artystę zawsze idzie w parze ze świetnym opanowaniem malarskiego warsztatu. Dzięki swoim umiejętnościom potrafi on ukazać dzielnicowych prowadzących dyskusję w zielonych wodach oceanu w tak sugestywny sposób, jakby cała scenka była naturalnym elementem życia codziennego.

Jego obrazy są bardzo zróżnicowane pod względem tematycznym. Zdarzają się wśród nich przedstawienia banalnych na pozór sytuacji, np. dziecięcej zabawy żołnierzykami, dziewczynki oglądającej telewizję lub ulicznego zgiełku. Każda z tych scenek zawiera jednak niepokojący detal, który przykuwa wzrok i nie pozwala na jednoznaczny odbiór dzieła. Hipnotyzujące spojrzenie telewizyjnych prezenterów, obłęd w oczach przechodniów czy wyraziste sylwetki żołnierzy w mitycznym świecie dzieciństwa – oto przykłady nietypowego obrazowania rzeczywistości przez Grzegorza Drozda.

Po obejrzeniu filmu oraz obrazów pozostaje jeszcze prezentacja przygotowana przez Honzę Zamojskiego. W zacienionej sali poustawiał on stoliczki z pni drzew oraz krzesła, na których można przysiąść, by oddać się lekturze lub posłuchać telewizyjnej dyskusji o sztuce pisania. Kolekcje znaczków, misterne konstrukcje z opasłych tomów oraz pamiątki ukryte w gablotach to kolejne eksponaty związane z promocją książki Honzy Zamojskiego - Jak jsem potkal ďábla . W swoim najnowszym dziele artysta zawarł relacje z prawdziwych oraz fantastycznych podróży, które odbył będąc pod wpływem twórczości Oty Pavla – autora Śmierci pięknych saren.

Nina Kinitz 24 marca 2010