Polska sztuka / Muzyka / Rock

  • Opublikowano:

    2012-01-07
  • Odsłon:

    411

Big Cyc dzwoni po milicję

Trzynastego grudnia 2011 roku mija trzydziesta rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Z tego powodu zespół Big Cyc postanowił odkopać z szafy stare i prawdziwie podziemne nagrania rockowe z tamtych niespokojnych czasów. Krążek „Zadzwońcie po milicję!” został zrealizowany we współpracy z Narodowym Centrum Kultury i Stowarzyszeniem Strefa Kultury. Płyta jest dostępna w sprzedaży od początku grudnia.

Zespół zrezygnował z uciekania się do utworów znanych grup, których nagrania ciągle są dostępne w obiegu płytowym a same zespoły, choć często w zmienionych składach, działają do dziś. Płytę promuje utwór „Polska” (oryginalnie w wykonaniu Celi nr 3), do którego zespół przygotował teledysk.
Materiał, który znalazł się na „Zadzwońcie po milicję!”, to zapomniany i mało komu znany rytm podziemnej kultury muzycznej, która próbowała wywalczyć swój kawałek ziemi w Polsce. Kiedy na pierwszym planie wybrzmiewały pieśni Jacka Kaczmarskiego i Jana Krzysztofa Kelusa niezależny nurt płynął swoim szlakiem objawiając się w działalności wydawniczej i koncertowej.
„Zadzwońcie po milicję!” to okrzyk z happeningu Pomarańczowej Alternatywy, czyli grupy happeningowej działającej w kilku miastach Polski. Jej członkowie poprzez prześmiewające system komustyczny akcje promowali alternatywę dla systemu zniewalającego Polaków. Nazwa organizacji stanowiła przytyk do powszechnego wówczas upolityczniania życia i dekorowania publicznych pomieszczeń i ulic miast czerwonymi flagami i draperiami. Oprócz rodzimego Wrocławia Pomarańczowa Alternatywa była najbardziej aktywna w Lublinie, Warszawie i Łodzi. W tym ostatnim mieście czołowym działaczem był Krzysztof Skiba, wizytówka zespołu Big Cyc.
Dzięki Pomarańczowej Alternatywie na demonstracje uliczne wkradła się ironia i pozytywne podejście jednoczące uczestników akcji w wyśmiewaniu systemu komunistycznego. Wcześniej jednak nie było tak wesoło. W początkach stanu wojennego dominowały okrzyki typu: "Wrona skona", "Tylko szmata bije brata" czy "Rzućcie pały chodźcie z nami". W nagraniach podziemnego rocka z tamtych czasów obecne są oba te nurty - ironiczny i dramatyczny. Utwór "ZOMO na Legnickiej" (Miki Mausoleum) przepełniony jest grozą, która w pełni oddaje ducha walk ulicznych we Wrocławiu gdzie w rejonach ulicy Legnickiej, Grabiszyńskiej dochodziło do największych strać z ZOMO. Jest także kpina z komunistycznej propagandy nawołującej do pracy ku chwale socjalistycznej ojczyzny "*myślę o tobie całe noce, a w dzień wyrabiam trzysta procent*" (utwór "Polska" grupy Cela nr 3). Wśród zespołów, których utwory znalazły się na „Zadzwońcie po milicję!” znajdziemy również m.in.: Brzytwę Ojca, Współczynnik Inteligencji czy Karcer. Zarejestrowany na płycie materiał obejmuje kompozycje z lat 1982-1989.
Album został wzbogacony o charakterystyczne dźwięki kojarzone z tamtym okresem historycznym takie jak: syreny milicyjne, radiowe rozmowy między jednostkami milicyjnymi pacyfikującymi demonstracje, okrzyki i hasła wznoszone przez demonstrantów (tytułowe „Zadzwońcie po milicję!”), fragmenty sztywnych przemówień gen Jaruzelskiego czy konferencji prasowych Jerzego Urbana. Tak przygotowany materiał dźwiękowy to nie tylko piosenki, ale również w pewnym stopniu zapis klimatu tamtych czasów. To dźwiękowy mini dokument minionej epoki.


Michał Wróblewski