Polska sztuka / Malarstwo / Współczesnośc powoj

  • Odsłon:

    926

Barwne eksperymenty i kompozycyjne modyfikacje w twórczości Wacława Taranczewskiego.

Wacław Taranczewski zaliczany jest do grona kolorystów, jednak w jego twórczości dostrzegalne są także inspiracje sztuką kubizmu. Jego talent nie ograniczał się jedynie do malarstwa – artysta wykonywał także witraże oraz polichromie, którymi ozdobił poznańskie kościoły i warszawską katedrę.

Wacław Taranczewski urodził się w 1903 roku w Czarnkowie. Przyszły malarz wykazywał zainteresowanie sztuką już w dzieciństwie, które upłynęło mu na tworzeniu abstrakcji. Pierwsze, w pełni świadome doświadczenie związane z awangardą nastąpiło jednak dopiero po 1918 roku, kiedy to Taranczewski miał okazję przyjrzeć się formistycznym dziełom Zbigniewa Pronaszki i owocom twórczości ekspresjonistów z grupy Bunt.

W 1921 roku artysta rozpoczął edukację w Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych w Poznaniu. Rok później znalazł się w gronie studentów krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wprawdzie Taranczewski był zmuszony wrócić do Poznania z powodu braku funduszy, lecz po krótkim czasie ponownie przybył do Krakowa, by kontynuować edukację w murach tamtejszej uczelni. W gronie nauczycieli młodego artysty znalazł się Fryderyk Pautsch, a później także Felicjan Szczęsny-Kowarski, który odegrał dużą rolę w rozwoju twórczym swojego ucznia. O tym jak bardzo Taranczewski cenił sobie rady mentora świadczy fakt, że w 1929 roku przeniósł się do Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, w której zatrudniono Felicjana Szczęsnego-Kowarskiego, a wszystko po to, by nie utracić kontaktu z nauczycielem.

Czas studiów był dla malarza ważnym okresem nie tylko ze względu na silną fascynację twórczością mistrza, która miała swoje odbicie w jego własnych dziełach, lecz również z powodu nawiązania znajomości z przedstawicielami futuryzmu – poznał on wtedy między innymi Leona Chwistka i Józefa Jaremę. Impulsem do tworzenia były dla Taranczewskiego także obrazy Tytusa Czyżewskiego, który przyjechał do Warszawy na przełomie 1929-1930 roku.

Debiut artystyczny młodego malarza odbył się w 1932 roku w Warszawie – jego prace zaprezentowano publiczności podczas II Salonu Instytutu Propagandy Sztuki. Od tego czasu brał on udział w licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych. Z jego obrazami można było zapoznać się również podczas ekspozycji dzieł ugrupowania Pryzmat, zrzeszającego malarzy zainspirowanych możliwościami, jakie daje kolor.

Od 1935 roku Wacław Taranczewski był już jednym z organizatorów poznańskiego życia kulturalnego, a wszystko to za sprawą Salonu 35 , w którym regularnie odbywały się wystawy, jak również innych wydarzeń artystycznych, których był uczestnikiem. Po zakończeniu II wojny światowej został on prezesem Związku Polskich Artystów Plastyków.

Wacław Taranczewski zasłużył się także jako nauczyciel. Już podczas wojny artysta prowadził tajne lekcje rysunki. Dzięki jego staraniom reaktywowano Szkołę Sztuk Zdobniczych, nad której losami czuwał on później jako dyrektor uczelni. W 1947 roku artystę mianowano profesorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, do jego obowiązków należało również prowadzenie Katedry Malarstwa Dekoracyjnego.

Liczne osiągnięcia Wacława Taranczewskiego zostały docenione, o czym świadczą przyznane mu nagrody i wyróżnienia: Nagroda Miasta Poznania, Nagroda Miasta Krakowa oraz Nagroda Ministra Kultury i Sztuki I stopnia.

Wacław Taranczewski zmarł w Krakowie w 1987 roku.

Jego dorobek artystyczny obejmuje przede wszystkim serie dzieł, wśród których znaleźć można martwe natury i pejzaże, malował on także portrety. Wacław Taranczewski największą uwagę przywiązywał do odpowiedniego dobierania kolorów, które tworzyły wyraziste dysonanse lub łączyły się ze sobą w pełną harmonii całość. Dbałość o barwę nie przesłoniła mu jednak innych wartości – eksperymenty z łączeniem różnorodnych odcieni i tonacji szły w parze z przemyślaną kompozycją dzieł. Wacław Taranczewski lubił powracać do namalowanych już obrazów, by modyfikując stworzony niegdyś schemat, przekształcać go nieustannie aż do momentu, w którym nowy obraz stanie się jedynie mglistą reminiscencją pierwowzoru.

Przykładem tego są Martwe natury ze świątkiem - dwa dzieła oznaczone tym samym tytułem, które jednak różnią się całkowicie pod względem kolorystycznym i stylistycznym. Obydwa obrazy przedstawiają te same przedmioty – dzbanki i wazony ustawione na stole pomiędzy barwnymi tkaninami, pokrywającymi rogi drewnianego blatu. Na tle wzorzystej ściany widoczny jest enigmatyczny świątek – drewniana rzeźba religijna, wykonana przez ludowych twórców. Dzieła te różnią się przede wszystkim kolorystyką – podczas gdy w pierwszym obrazie dominujące odcienie fioletu i zieleni ożywione zostały bielą, żółcieniami, czerwienią i brązem, drugie malowidło składa się niemal wyłącznie z różnych wariantów barwy niebieskiej, skontrastowanej z bielą dzbanuszka oraz karminowym rombem tkaniny przewieszonej przez blat stołu. Zredukowaniu kolorów towarzyszą eksperymenty z formą – kształty przedmiotów wyostrzają się, podlegając deformacji, zatracone zostają też relacje przestrzenne pomiędzy poszczególnymi elementami kompozycji. Choć obydwa obrazy przedstawiają martwe natury na stole, to jednak różnią się diametralnie paletą barw oraz stylistyką. Są one wariantami tego samego obrazu, który jednak został przetransponowany na płótna jako dwie odmienne wizje, bardzo dalekie od oryginału.

Wacław Taranczewski był nie tylko malarzem sztalugowym, lecz także twórcą polichromii oraz projektantem witraży. Dekoracje jego autorstwa do dzisiaj zdobią aulę Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, kościoły: Najświętszej Marii Panny i św. Marcina w Poznaniu oraz katedrę poznańską i warszawską.

Bibliografia:
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_taranczewski_waclaw

Nina Kinitz 19 stycznia 2010