Polska sztuka / Poezja / Romantyzm

  • Opublikowano:

    2008-09-02
  • Odsłon:

    299

Cyprian Kamil Norwid

Debiutował w wieku 19 lat na łamach czasopisma „Piśmiennictwo Krajowe” (1840 r., nr 8) wierszem „Mój ostatni sonet”. Poezja, którą tworzył nie zyskała sobie jednak zrozumienia i przychylności czytelników, a młody Norwid, w 1842 roku wyjechał do Drezna. Podróżował po Europie, zwiedził Wenecję i Florencję, w 1844 roku zamieszkał w Rzymie. Poznał tam Marię z Nesselrodów Kalergis, polska pianistkę, w której zakochał się nieszczęśliwie bez wzajemności. Oświadczył się jej, ale oświadczyny zostały odrzucone, a znajomość z Norwidem potraktowana jako epizod aktywnego towarzyskiego życia pianistki. To odrzucenie było częstokroć źródłem natchnienia poety.
Jeszcze do 1846 roku podróżował do Berlina, gdzie poznał wiele ówczesnych wybitnych osobowości świata kultury , literatury, polityki i sztuki. Po tej dacie jednak stan zdrowia Norwida znacznie się pogorszył. W 1846 roku został aresztowany i zmuszony do wyjazdu z Prus, wyjechał do Brukseli, gdzie miał okazję spotkać Mickiewicza i Krasińskiego. Lata 1849-1852 spędził w Paryżu, miał okazję poznać wówczas Słowackiego i Chopina. Już wtedy galopująco postępowała jego głuchota i ślepota. Nie wiodło mu się tez materialnie – jego poezje nie były rozumiane, doceniane i drukowane. Nie miał z czego żyć. W 1852 roku chwycił się ostatniej deski ratunku i postanowił wyjechać do USA. Rok później pracował już tam w pracowni graficznej. Dość dobrze zarabiał. Na wieść o wybuchu wojny krymskiej postanowił wrócić do Europy. Udało mu się to w 1854 roku. Zawitał do Londynu a potem powrócił do Paryża. Udało mu się wówczas opublikować kilka utworów, jednak „Vade-Mecum”, nad którym pracował dość długo i które usiłował wydać, nie zyskało aprobaty drukarzy. Od tego czasu życie Norwida chyliło się ku przerażającemu końcowi. Nie miał pieniędzy, był ciężko chory na gruźlicę, a gdy poprosił księcia Władysława Czartoryskiego o pożyczkę w celu ratowania zdrowia i jej nie otrzymał, jego los był właściwie przesądzony. Kuzyn Norwida umieścił go w przytułku na przedmieściach Paryża, gdzie też Norwid w 1883 roku zmarł w wieku 62 lat.
Norwid za życia nieodkryty i nieznany a przede wszystkim nierozumiany wydał za swego życia zaledwie kilka utworów. Twórczość jego doceniono dopiero w okresie Młodej Polski,kiedy to Zenon Przesmycki (Miriam) zaczął wydawać utwory Norwida. W latach 1971-1976 znany badacz twórczości Norwida, Juliusz Wiktor Gomulicki wydał najpełniejsze, jedenastotomowe zbiorowe dzieło „Pisma wszystkie”, na które składały się zarówno utwory literackie, jak też listy i rysunki Cypriana Kamila Norwida.
Wiele z dział Norwida nie przetrwało próby czasu, wile uległo zniszczeniu. Na to, co pozostało składają się liryki, poematy, proza i dramaty. Ponadto rysunki Norwida, z których do dziś przetrwały zaledwie cztery.
Najwybitniejsze utwory Norwida to: „W Weronie” (ok. 1847); „Wanda” (1851); „Bema pamięci żałobny rapsod” (1851); „Promethidion” (1851); „Coś ty Atenom zrobił Sokratesie” (1856); „Czarne kwiaty”; „Białe kwiaty” (1856); „Vade-mecum” (1858-1866); „Fortepian Chopina” (1863/64); „Assunta” (1870); „Pierścień Wielkiej Damy, czyli Ex-machina Durejko” (1872) czy „Ad leones!” (1883).
Norwid w swej twórczości podejmował tematykę polityczną, moralną i filozoficzną. Pisał trudne w odbiorze utwory i dlatego oceniane były one jako manieryczne i niejasne. Jego cała twórczość sprowadza się do pochwały pewnej postawy, którą dziś określić można personalizmem chrześcijańskim, czyli postawienie w centrum badań filozoficznych człowieka jako indywiduum, a nie społeczność i powiązanie losu człowieczego z Bogiem poprzez religię. Sztuka była dla Norwida pracą, a twórca rzemieślnikiem. Twórca winien operować wielokrotną metaforą, dostosowaną do tematu wersyfikacją, pewnym stylem, który z jednej strony charakteryzuje się oszczędnością epitetów a z drugiej niezwykłą celnością w opisywaniu zjawisk przy pomocy jednego, dwóch określeń. Taka była poezja Norwida.
Agata Ignatowicz 2008.07.18