Polska sztuka / Rzeźba

  • Opublikowano:

    2010-08-17
  • Odsłon:

    615

Andrzej Bednarczyk - poeta rzeźby XXI wieku

Andrzej Bednarczyk to urodzony w 1960 roku polski artysta łączący wiele dziedzin sztuki ze sobą. W latach 80. studiował najpierw na Wydziale Grafiki, a następnie na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom uzyskał w pracowni malarstwa profesora Zbigniewa Grzybowskiego. Obecnie prowadzi Pracownię Malarstwa na Wydziale Malarstwa macierzystej uczelni. Jest kojarzony głównie z malarstwem, choć uprawia również instalacje przestrzenne, grafikę, fotografię, rysunek oraz sztukę książki. 


W 1988 roku odbyła się jego pierwsza indywidualna wystawa - w krakowskim Centrum Kultury Studenckiej Rotunda. Już dwa lata później wystawał w Genewie. Jeszcze na studiach otrzymał Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki. W późniejszym okresie otrzymał Stypendium The Pollock w Nowym Jorku, nagrodę ZPAP na Międzynarodowym Triennale Tkaniny w Łodzi.


W latach 80. angażował się również w teatr - stworzył scenografię do "Skarby i upiory" Wojtyszki w Teatrze im. Norwida w Jeleniej Górze. Mówiąc o Andrzeju Bednarczyku w kontekście sztuki niewizualnej, należy wspomnieć też o poezji - w latach 90. wydał pięć tomików wierszy, pierwszy z nich nosi tytuł "Kamienie mojego Boga". 


Andrzej Bednarczyk nie należy do tej grupy artystów, która za wszelką cenę chce zburzyć to, co udało się wybudować przez poprzednie pokolenia. Przeciwnie - wierzy on w siłę kultury traktowanej jako zbiór pojęć oraz rozwiązań, wspólny i dostępny dla wszystkich. Sam Bednarczyk napisał: "Określając sposoby funkcjonowania w kulturowej przestrzeni stwierdzam, że jedną z najistotniejszych dla mnie wartości jest zanurzenie w tradycji europejskiej. Takie nastawienie do przeszłości sprawia, że stawiając przed sobą dowolny wycinek aktualnej homosfery, staram się jednocześnie sięgnąć jak najdalej wstecz, w poszukiwaniu ciągu zdarzeń leżących u podstaw zaistnienia takiego, a nie innego jego kształtu i zasobności treściowej". Tak więc patrzenie wstecz jest inspiracją, która stwarza możliwość polemiki i konfrontacji oraz wymiany myśli. W ten właśnie sposób możemy wytłumaczyć charakterystyczne odniesienia do kultury średniowiecza. I to właśnie ze stanowiska wobec tradycji kultury wywodzi się język artystycznej ekspresji Andrzej Bednarczyka. 


Obiekty Andrzeja Bednarczyka często istnieją w opozycji wobec siebie: bywają ciężkie i materialne, ale również lekkie i z pozoru niematerialne. Część prac są pracami głęboko zakorzenionymi w kulcie warsztatu artysty: w tradycyjnej rzeźbie, w technikach graficznych, w warsztacie tkacza, w umiejętnościach kamieniarza. Niektóre działania artystyczne przypominają wynik pracy archeologów lub antropologów.  

"W próbach zaśpiewania świata" Andrzeja Bednarczyka kolor pracy musi korespondować z gęstością struktury obrazu.  W tych wielkoformatowych, ciężkich, monumentalnych pracach po raz pierwszy u Bednarczyka został zawarty problem relacji między żywiołem i nieprzewidywalnością materii a racjonalnością i stabilnością duchowej konstrukcji.Owe obrazy w pierwszym momencie sprawiają wrażenie swobodnych, jakby była to niczym nie ograniczona ekspresja. Grube, niejednolite, nawarstwiające się masy materii są narzucane na płótno, rozchlapywane, bezładnie rozlewają się po jego powierzchni, często przekraczając granice obrazu - jak np. Pierwsze zaśpiewanie świata". 


Uczestniczymy w transmisji na żywo, czas śpiewu jest czasem widzenia. Gdy zamiera akcja, pozostają tylko symbole, czyli: liczby, znaki, litery. Siła wielu obiektów tkwi w konfrontacji przeciwstawnych sobie materii. W "Consonantii" spotykają się kamień, woda i tafla lustra, a to wszystko tworzy pewnego rodzaju napięcie w rzeźbie. 


Bliska "Consonantii" i równie wypełniona znaczeniami jest księga zatytułowana "Codex Veridicus" z 1999 roku. Założenie obu tych prac jest podobne: opiera się na połączeniu trzech zasad - natury, logiki i matematyki. Dla Codexu góruje porządek natury, zamknięty w sześciennym krysztale minerału. Reguła matematyczna została zobrazowana za pośrednictwem magicznego kwadratu łączącego wszystkie 144 strony księgi. Kształt brzegu każdej karty jest zdeterminowany poprzednią i decyduje o kształcie strony następnej. Pierwsza z nich stanowi jakby wzór - ostatnia jest rezultatem wszystkich ją poprzedzających. Dla zgłębienia wszystkich znaczeń Codexu sięgnąć należy do symbolicznych konotacji zawartych w elementach kompozycji: kamienia, sześcianu, liczby 144 (ilość stron księgi), złota (którym są pokryte krawędzie kart). 


Do tematu kwadratu magicznego odwołuje się też inna praca, zatytułowana jako "Kwadratura koła, kolistość kwadratu". Jest to instalacja , w której artysta w czarne pola kwadratu wpisał złote kręgi. Co ciekawe - średnica każdego z nich odpowiada kolejnym liczbom z pól kwadratu magicznego. Natomiast tytuł cyklu przywołuje marzenia o dążeniu do niemożliwego, o przekraczaniu granic. 


W dorobku artystycznym Andrzeja Bednarczyka przewija się kilka powracających motywów: labirynty, legendy, fragmenty całunu, wizerunki ksiąg, aniołowie. Są one porządkowe przez geometrię i liczbę. 


W 2007 roku w Poznaniu, przed budynkiem Andersia Tower, odsłonięto rzeźbę "Brama czasu", w którą została wkomponowana fontanna. Obiekt ten został zaprojektowany specjalnie do miejsca, gdzie spotykają się dwa style architektoniczne - z jednej strony Stary Browar, a z drugiej strony wysokie biurowce


Na stale współpracuje ABC Gallery w Poznaniu, która w 2005 roku wydała obszerny katalog Bednarczyka zawierający ponad 90 reprodukcji przedstawiających prace artysty z lat dziewięćdziesiątych aż po najnowsze realizacje. Swoje prace przedstawiał w Szwajcarii, Czechach, Belgii i Wielkiej Brytanii i obecnie znajdują się w zbiorach m.in. Biblioteki Watykańskiej, Oxygen - Biennial Foundation w Węgrach, w Bańskiej Bystrzycy na Słowacji, w Stanford University Library w USA.


Jolanta Nowaczyk, 14 sierpnia 2010