Polska sztuka / Malarstwo / Młoda Polska

  • Opublikowano:

    2009-01-27
  • Odsłon:

    1623

Adam Chmielowski – malarz, który zrezygnował z tworzenia, by nieść pomoc ubogim

Adam Hilary Bernard Chmielowski jest reprezentantem dziewiętnastowiecznego realizmu, lecz w końcowej fazie jego twórczości dostrzec można również elementy charakterystyczne dla symbolizmu. Sposób przedstawienia tematyki powstańczej oraz religijnej często odbiega od przyjętych w tym zakresie schematów i staje się prawdziwym manifestem indywidualności twórczej Adama Chmielowskiego.
Artysta urodził się w 1845 roku w miejscowości Igołomia położonej nieopodal Miechowa. W 1855 roku wstąpił on do petersburskiego Korpusu Kadetów, a trzy lata później kontynuował edukację w Gimnazjum Realnym Jana Pankiewicza w Warszawie. W roku 1861 artysta poznał swojego wieloletniego przyjaciela, malarza - Maksymiliana Gierymskiego. W tym samym czasie Adam Chmielowski rozpoczął studia w Instytucie Politechnicznym Rolnictwa i Leśnictwa w Nowej Aleksandrii.
Gdy w 1863 roku wybuchło powstanie styczniowe, artysta uznał, że obrona ojczyzny jest sprawą nadrzędną i wziął udział w narodowowyzwoleńczym zrywie. Swoje przeżycia z tego okresu upamiętnił on później na płótnach (np. „Biwak powstańców”), które przedstawiały trudne warunki, w jakich przebywali powstańcy. Na obrazach tych nie sposób jednak znaleźć śladów tak charakterystycznego dla polskiego malarstwa patriotycznego patosu. Adam Chmielowski, w przeciwieństwie do Artura Grottgera, starał się raczej w realistyczny sposób ukazać codzienne życie powstańców, niż heroizm prowadzonych przez nich walk. Po jednym ze starć zbrojnych artystę internowano i wywieziono do Ołomuńca, skąd wkrótce udało mu się zbiec. Chmielowski powrócił na pole bitwy, lecz jego walka nie trwała długo, gdyż w wyniku poniesionych ran stracił on nogę i tylko protekcja rodziny sprawiła, że nie został zesłany do Rosji. Artyście udało się ocalić życie, lecz jego dalsza egzystencja mogła mieć miejsce jedynie na emigracji. Adam Chmielowski schronił się więc w Paryżu, aby w 1865 roku znów powrócić do Warszawy, gdzie malarz podjął naukę artystycznego rzemiosła w słynnej Klasie Rysunkowej. Rok później artysta wstąpił w szeregi studentów inżynierii na Uniwersytecie w Gandawie, a w 1867 roku ponownie wyjechał do Paryża. W stolicy Francji Chmielowski poznał twórczość najsłynniejszych współczesnych przedstawicieli realizmu oraz zaznajomił się z najnowszymi nurtami dziewiętnastowiecznej sztuki.
Niebawem miał się zacząć bardzo ważny okres w życiu malarza, który zyskał szansę na wyjazd do mekki artystycznej, jaką było wtedy Monachium. Tam poznał on prężnie działającą polonię, wśród której aż roiło się od słynnych twórców, takich jak: Józef Chełmoński, bracia Gierymscy czy Józef Brandt. Młodemu Chmielowskiemu czas upływał na malowaniu, dyskusjach z nowymi przyjaciółmi, a także na nauce, gdyż od 1870 roku stał się on pełnoprawnym studentem Akademii Sztuk Pięknych. Ze względu na świetną znajomość historii sztuki oraz bogactwo przemyśleń na temat malarstwa, jak również zagadnień etycznych szybko zyskał on miano autorytetu, z którego zdaniem liczyli się najsłynniejsi polscy artyści. W 1874 roku Adam Chmielowski powrócił do Polski i zatrzymał się w położonym nieopodal Jarosławia majątku przyjaciół – rodziny Chojeckich. Malował tam portrety córek swego protektora oraz realistyczne obrazy, które oddawały codzienność oraz bez zbędnych ozdób pokazywały otaczającą artystę rzeczywistość (np. „W oborze”). Chmielowski nie gościł jednak długo u Chojeckich i jeszcze w 1874 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie wraz z Witkiewiczem, Chełmońskim oraz Piotrowskim otworzył pracownię w Hotelu Europejskim. Krytycy uważają, że właśnie w tym czasie artysta osiągnął dojrzałość twórczą. Malował on wtedy nostalgiczne, zdominowane przez symbolistyczną poetykę obrazy, takie jak: „Pogrzeb samobójcy” czy „Ogród miłości”. Jego przesycone tajemniczością, czasami nieco mroczne płótna wyrażały neoromantyczne zapatrywania artysty na sztukę.
W 1879 roku malarz zamieszkał wspólnie z Leonem Wyczółkowskim we Lwowie, a rok później postanowił wstąpić do zakonu jezuitów w Starej Wsi. Po kilku miesiącach pobytu w odosobnieniu u Chmielowskiego zaczęły pojawiać się objawy choroby psychicznej. Efektem tego było wydalenie z klasztoru i rozpoczęcie hospitalizacji. W 1887 roku artysta wstąpił do zakonu Ojców Kapucynów i przybrał imię Brata Alberta. Rok później na zawsze porzucił malarstwo uznając je za bezcelowe i poświęcił się całkowicie niesieniu pomocy najuboższym. Adam Chmielowski zmarł w 1916 roku w krakowskiej siedzibie zakonu.
Spośród najważniejszych dzieł Brata Alberta wymienia się zwykle odbiegający od reguł sztuki sakralnej obraz „Ecce Homo”, liczne pejzaże („Karczma podolska”, „Czarnokozińce”, „Opuszczona plebania”) oraz portrety przyjaciół.
Nina Kinitz 28 grudnia 2008