Myśli / 2009

  • Opublikowano:

    2009-04-12
  • Odsłon:

    302

A miała być taka ładna pogoda

Kwiecień rozpoczął się niezwykle obiecująco. Na ulice nawet wyległy dziewczęta skąpo odziane. Cieplutko, słonecznie, jednym słowem radośnie. Zawsze prawdomówne media, którym sprawdzalność prognoz przekracza 90% wieszczyły ten zachwyt, aż po nadchodzące święta. A ładna pogoda w Wielkim Tygodniu i w same Święta Wielkiej Nocy, to radość nad radości. Budząca się gwałtownie przyroda, eksplozja zieleni i wszelkich barw ze zdecydowaną przewagą żółtych forsycji i pastelowych magnolii, to zapowiedź optymizmu i wspaniałych spacerów.
Mijały kolejne dni, lecz nie traciłem nadziei. Jutro będzie z pewnością ładniej. Ze wschodu nadciąga ciepły wyż – płynęła piękna muzyka w zapowiedziach synoptyków.
W Wielką Sobotę zacząłem niestety wątpić. A całkiem straciłem optymizm, gdy nad głowami zawisła ciemna chmura. Chmura niemalże czarna i grzmiąca. Bezwietrzna, z pozoru spokojna, lecz co chwilę plująca olśniewającą błyskawicą i tętniąca głęboko dudniącym grzmotem.
Piliśmy spokojnie kawę w miłym towarzystwie w izdebskim cudwąwozie, gdy zrazu nieśmiało zaczęło kapać z nieba, aż nagle rzygnęło z niebios nie wodą a lodem. Grad jakiego nigdy wcześniej nie widziałem najpierw zerwał kwiaty magnolii a potem tętniąc po karoseriach samochodów padał bieląc się pięknie wśród trawy i burząc spokój włączającymi się alarmami.
Krzyś, w trosce o lakier, nawet zerwał dywanik z przedpokoju i popędził do swojej srebrnej torpedy. Jednak pełen pokory szybciej wrócił niż wybiegł, kiedy seria lodowych ciosów boleśnie go obiła. Pozostało jedynie patrzeć w pokorze na swawole aury.
Atak trwał kwadrans. Zabieliło się tak, że zatęskniłem za nartami lub co najmniej sankami. Cóż, pozostało zrobić pamiątkowe zdjęcie – na lewej dłoni, która niejedno pamięta i z rozrzewnieniem wiele wspomina, sfotografowałem kilka większych kul gradowych.
Podobno na świecie pada grad wielkości kurzych jaj, co przy Wielkanocy byłoby jak najbardziej na czasie. W naszym wypadku musieliśmy zadowolić się jajami przepiórczymi. Również imponujące.

AB 2009.04.12